Awans beniaminka

Nie jest to z pewnością wydarzenie z pierwszych stron gazet. Jednak uznałem, że warte wzmianki.

Wczoraj odbył się rewanżowy mecz barażowy, o utrzymanie w drugiej lidze bądź uzyskanie do niej awansu, MSV Duisburg – Würzburger Kickers. W pierwszym spotkaniu goście pewnie wygrali 2:0. W drugim także zwyciężyli, tym razem 2:1, chociaż od 33. minuty przegrywali po dość szczęśliwym golu, który został zapisany jako trafienie samobójcze jednemu z defensorów przyjezdnych (o nazwisku, chcąc nie chcąc, kojarzącym się z filozofem) – Clemensowi Schoppenhauerowi.

Radość z prowadzenia i częściowego odrobienia strat przez drużynę z Duisburga nie trwała długo. Już kilka minut później był remis. W 37. min w polu karnym obrócił się w stronę bramki z piłką włoski napastnik gości, Elia Soriano. Zrobił to na tyle udanie, że zdołał tym prostym ruchem uwolnić się spod opieki obrońcy. Pozostało więc tylko uderzyć w kierunki bramki. Ten ruch również okazał się skuteczny i myśli o awansie na zaplecze Bundesligi stały się coraz bardziej realne.

Należy przyznać, że popularne Zebry próbowały do końca meczu atakować i tym samym jakoś zapobiec spadku z ligi. Na nic jednak wszystkie ich próby wczorajszego dnia.
Z kolei piłkarze z Würzburga nie bronili się jakoś rozpaczliwie: nie wybijali piłki na oślep i nie tracili głowy. Grali w sposób opanowany i próbowali wyprowadzać kontrataki.

W doliczonym czasie gry pogrążył gospodarzy Rico Benatelli. Mecz toczył się już wtedy w dziesięciu na jedenastu, bowiem za protesty boisko musiał opuścić ukarany czerwoną kartką (całkowicie zasłużenie) Victor Obinna. Nigeryjski napastnik stracił nad sobą panowanie. Najpierw nawrzucał sędziemu, po czym jeszcze schodząc z murawy obraził trenera. Wracając jednak do gola na 1:2. Pomocnik Benatelli całkowicie na luzie zabrał się ładnie z piłką przed polem karnym. Miał do tego sporo miejsca. Zakończył akcję strzałem (mniej więcej) z 16 metrów fałszem. Piłka wkręciła się niemal w samo okienko bramki MSV, a wysunięty golkiper był bezradny.

Awans przyjezdnych stał się faktem. Jest to drugi taki sukces w przeszło stuletniej historii tego klubu (rok założenia Würzburger Kickers to 1907). Przez moment tylko występował on na zapleczu w sezonie 1977/1978.

Od 2014 roku trenerem drużyny jest (znany z występów głównie jako zawodnik HSV) Bernd Hollerbach. Ten były zawodnik wywodzi się jednak z Würzburga (jest to jego rodzinne miasto), a i reprezentował ten klub w latach 1988-1990.

Bramkarzem jest Polak, który posiada również niemieckie obywatelstwo, Robert Wulnikowski. Ma 38 lat i jest kapitanem drużyny tegorocznego beniaminka drugiej ligi niemieckiej.

BerndHollerbach_Wulnikowski-620x465

Samo miasto położone jest w Bawarii. Liczy sobie przeszło 130 tysięcy mieszkańców. Z tego miasta wywodzi się kilka znanych postaci, między innymi znanych z aren sportowych. Do nich należy koszykarz Dirk Nowitzki, a także były wieloletni obrońca lub pomocnik Werderu Brema – Frank Baumann.

Paweł Król