Bitwa o Łódź – po raz 64.

Mówcie sobie co chcecie, derby Łodzi są najlepsze na świecie!

W tym sezonie Widzew i ŁKS walczą o awans do II ligi. Pal licho, jeśli byłaby to bitwa bezpośrednia, ale utytułowanym drużynom (łącznie sześć tytułów mistrza Polski) dzielnie stawia czoła ekipa Finishparkietu Drwęcy Nowe Miasto Lubawskie i nie jest wykluczone, że to ona pogodzi odwiecznych rywali. Po 28. kolejkach 18-zespołowej stawce przewodzi ŁKS (62 pkt), który lepszym bilansem wyprzedza Finishparkiet (62 pkt), a trzeci jest Widzew (58 pkt).

ŁKS niedawno dostał sporej zadyszki, ale biało-czerwono-białym pomogła zmiana trenera. Marcina Pyrdoła zastąpił Wojciech Robaszek i drużyna z Alei Unii wróciła na właściwe tory. Na boisku liderem ŁKS jest snajper z Ukrainy, zdobywca 17 goli, Jehwen Radionow. Widzew zmiany trenera dokonał zimą – pierwszym szkoleniowcem ekipy z Alei Piłsudskiego został znany z ciętej riposty Przemysław Cecherz. Urodzony w nieodległych Koluszkach trener otwarcie przyznał, że buduje drużynę, która wywalczy dla Widzewa drugą ligę w przyszłym sezonie, ale… wydaje się, że w tym sezonie nie odpuści. Jeśli w środę widzewiacy zdobędą komplet punktów będą mieli punkt straty do ŁKS.

Jesienią w derbach na stadionie ŁKS padł remis 2:2. Teraz z takiego obrotu sprawy najbardziej ucieszą się w Nowym Mieście Lubawskim. Zwycięzca zatem musi być! Środowy mecz (godz. 19.10, transmisja w TVP Regionalnej) poprowadzi znany z boisk ekstraklasy Tomasz Kwiatkowski (Warszawa).

Łyk historii
Po raz pierwszy oba zespoły spotkały się w oficjalnym meczu w I lidze 69 lat temu. Na stadionie Widzewa górą był ŁKS, który wygrał 6:2. W rundzie rewanżowej ełkaesiacy wygrali jeszcze bardziej zdecydowanie, bowiem 6:1, a dwie bramki dla nich zdobył znany później z… telewizyjnych ekranów, aktor Marian Łącz.

W dotychczasowych spotkaniach 27 razy wygrywał Widzew, padły 24 remisy, zaś 12 razy górą był ŁKS. Najwięcej meczów derbowych, aż 25 zaliczył Marek Chojnacki (ŁKS), z kolei najwięcej bramek – siedem strzelił nieodżałowany Włodzimierz Smolarek. Dla obu klubów w derbach grali m.in. Marek Dziuba, Maciej Terlecki, Rafał Pawlak czy Marcin Kaczmarek.

Moje najlepsze
Postanowiłem wybrać i krótko scharakteryzować pięć najlepszych spotkań derbowych, jakie pamiętam. Ponieważ sercem zawsze jestem i pozostanę widzewiakiem, nie dziwi, że z reguły wybrałem mecze, w których czerwono-biało-czerwoni byli górą.

Mecz nr 5 – 19.03.2000
Widzew – ŁKS 2:0
(2:0)
Gole: Robertas Poskus 22., 36.
Zimą z Widzewa odeszli m.in. Tomasz Łapiński i Marek Citko, a po mistrzowskim ŁKS-ie z 1998 roku pozostał jedynie cień. Bohaterem był jeden z moich ulubionych widzewskich napastników, 21-letni wówczas Litwin Robertas Poskus.
Widzew: Andrzej Woźniak – Rafał Pawlak, Piotr Mosór, Maciej Stolarczyk – Sławomir Gula, Dariusz Gęsior, Rafał Kaczmarczyk, Igoras Stesko, Arturas Stesko (78. Jacek Magiera) – Marcin Zając (88. Sławomir Rutka, Robertas Poskus (63. Szymon Pinkowski).
ŁKS: Andrzej Krzyształowicz – Michał Łabędzki (46. Marcin Krysiński), Jarosław Dziedzic, Daniel Treściński – Ariel Jakubowski, Artur Kościuk, Zbigniew Wyciszkiewicz, Rafał Grzelak – Marek Saganowski, Austin Hamlet (53. Łukasz Madej), Claudio Milar (80. Radosław Matusiak).

Mecz nr 4 – 05.11.2004
ŁKS – Widzew 2:2
(0:1)
Były to derby drugoligowe, Widzew wówczas z trudem uzbierał skład po spadku z ekstraklasy, nad klubem z Alei Piłsudskiego pieczę objęli Zbigniew Boniek i Wojciech Szymański. ŁKS już czwarty sezon grał na drugim froncie, sponsor spod Głowna – Daniel Goszczyński dopiero budował drużynę, która szykowała „skok” na ekstraklasę.
Gole: Rafał Niżnik 48., 74.k. – Pawlak 22.k., Lato 59.
ŁKS: Bogusław Wyparło – Paweł Golański, Zdzisław Leszczyński, Robert Sierant, Sebastian Przybyszewski – Dariusz Kłus, Sławomir Słowiński, Rafał Niżnik, Arkadiusz Mysona – Paweł Szwajdych (88. Sławomir Kamiński), Maciej Nuckowski (46. Marcin Wachowicz).
Widzew: Boris Pesković – Adrian Klepczyński, Rafał Szwed, Arkadiusz Kubik, Piotr Plewnia – Vladimir Bednar, Radosław Michalski, Michał Probierz (78. Tomasz Michalski), Jarosław Lato – Rafał Pawlak, Andrzej Rybski (58. Radosław Becalik).

Mecz nr 3 – 07.03.2010
ŁKS – Widzew 1:4
(1:2)
To był sezon, w którym obie łódzkie ekipy awansowały do ekstraklasy. Widzew z Sylwestrem Cackiem, który wtedy nie szczędził grosza na piłkarzy i trenera (był nim Paweł Janas), parł jak taran, zaś ŁKS po rozmaitych perypetiach wyprowadził na prostą nieoceniony Chojnacki.
Gole: Rafał Kujawa 31. – Darvydas Sernas 31., Mindaugas Panka 44., Łukasz Broź 82., Marcin Robak 90.
ŁKS: Bogusław Wyparło – Robert Łakomy, Tomasz Hajto, Marcin Adamski, Pavol Balaz – Wahan Geworgyan, Piotr Świerczewski, Rafał Kujawa, Piotr Madejski (63. Paweł Drumlak) – Damian Nawrocik (80. Janusz Wolański), Łukasz Gikiewicz.
Widzew: Maciej Mielcarz – Ugochukwu Ukah, Jarosław Bieniuk, Wojciech Szymanek, Dudu Paraiba – Piotr Grzelczak, Mindaugas Panka, Piotr Kuklis, Krzysztof Ostrowski (68. Łukasz Broź) – Darvydas Sernas, Marcin Robak.

Mecz nr 2 – 18.09.1994
ŁKS – Widzew 2:4
(1:2)
Emocjami z tego meczu można obdzielić kilka innych derbowych pojedynków. Padło w nim aż sześć goli, co nie zdarzało się często. ŁKS latem doznał sporych osłabień, dopiero zimą za sprawą Antoniego Ptaka pozyskano kilku wartościowych piłkarzy. Z kolei Widzew po rozmaitych perturbacjach sezon wcześniej budował ekipę, która rok później sięgnie po mistrzowski tytuł.
Gole: Jacek Płuciennik 7., Grzegorz Krysiak 55. – Dariusz Podolski 12.,k., Andrzej Michalczuk 33., Radosław Kowalczyk 48., Bogdan Pikuta 87.
ŁKS: Jerzy Zajda – Rafał Pawlak (72. Jarosław Soszyński), Marek Chojnacki, Witold Bendkowski – Grzegorz Krysiak, Zdzisław Leszczyński, Artur Kościuk, Tomasz Wieszczycki, Tomasz Lenart – Tomasz Cebula, Jacek Płuciennik.
Widzew: Andrzej Woźniak – Marek Bajor, Tomasz Łapiński, Marcin Boguś – Sławomir Gula (46. Radosław Kowalczyk), Dariusz Podolski, Ryszard Czerwiec, Andrzej Michalczuk, Bogdan Jóźwiak – Wojciech Małocha, Bogdan Pikuta (89. Daniel Bogusz).

Mecz nr 1 – 08.11.1997
ŁKS – Widzew 2:3
(1:1)
Po meczu łódzkie gazety zachwycały się (i słusznie!) poziomem derbowego pojedynku. To była wizytówka piłkarskiej Łodzi – w obu zespołach grały wtedy indywidualności, a drużyny zakończyły rozgrywki w czubie tabeli. ŁKS został mistrzem Polski, Widzew otarł się o puchary, zajmując na koniec rozgrywek 4. miejsce.
Gole: Mirosław Trzeciak 33., Marek Saganowski 63. – Alexander Curtian 23., Mirosław Szymkowiak 77., Andrzej Kobylański 86.
ŁKS: Bogusław Wyparło – Rafał Pawlak, Witold Bendkowski, Daniel Treściński – Grzegorz Krysiak, Tomasz Kos, Rodrigo Carbone (71. Tomasz Cebula), Tomasz Lenart – Marek Saganowski, Mirosław Trzeciak.
Widzew: Arkadiusz Onyszko – Daniel Bogusz (66. Andrzej Kobylański), Tomasz Łapiński, Rafał Siadaczka – Mirosław Szymkowiak, Radosław Michalski, Dariusz Gęsior, Alexander Curtian, Maciej Terlecki, Piotr Szarpak – Marcin Zając (89. Marek Szemoński).

Grzegorz Ziarkowski

  • Byłem na derbach nr 4.

    Piłkarsko nawet ciekawie, ale nie po to tam pojechałem 😉 ŁKS-u prawie 11 tys., Widzewa na łuku za bramką ponad 5 tys. Huk trybun, oprawy i piro – cały czas coś kopciło. Kibicowsko to najlepszy mecz na jakim byłem w PL. ŁKS na płocie wywiesił płótno „Robotnicze…” do góry kołami. Próbowali spalić, ale padało i popalili racami tylko dziury. Po chwili RTS wyciągnął ogromną sektorówkę, replikę tej flagi i rozwinął na całej trybunie; imponująco to wyglądało. Gospodarze za drugą bramką rozwinęli swastykę i pilnowali jej przez cały mecz łobuzy. Żaden policjant nawet nie podszedł…

    Znalazłem tylko krótki filmik na yt. To namiastka tego co sie tam działo (widoczni fani Widzewa):

    https://www.youtube.com/watch?v=4evWzaohdBY

    • Paweł Król

      Oglądałem, ale w tv ten wyszczególniony mecz. Jak na drugą ligę, zrobił spore wrażenie.

    • Piciarm

      ladnie to wygladało ….

  • Paweł Król

    Niech więc wróci wielka piłka do Łodzi, chciałoby się powiedzieć…

  • maciek sloma
  • Paweł Król

    W Drwęcy gra syn Piotra Szarpaka, Jakub.

  • Piciarm

    nie ma jak derby !
    też bym wybrał mecz nr 1 jako najlepszy …co za nazwiska
    aż dziwnie ,że w trzeciej lidze oba kluby teraz , czyż nie?