Derby (2). Heart of Midlothian – Hibernian

Druga odsłona cyklu, a w niej, mało u nas znane i niedoceniane, rekordowe pod względem ilości spotkań i jedne z najstarszych derbów świata – derby Edynburga, które są rozgrywane już od 138 lat!

Od 1437 roku stolica Szkocji
Dùn Éideann w języku gaelickim, Edinburgh w angielskim, czyli po naszemu Edynburg, to drugie co do wielkości miasto Szkocji, w którym żyje niespełna 480 tys. mieszkańców. Stolica i siedziba szkockiego parlamentu, miasto różnego rodzaju imprez kulturalnych i festiwali (naliczyłem ich dokładnie 40), jest miejscem derbów dwóch stołecznych klubów: Hearts i Hibernian.

2

Kasztany i Kapusty
Heart of Midlothian Football Club powstał w 1874 r., choć istnieją tacy, którzy twierdzą, iż zaistniał on już rok wcześniej, jednak nie ma na to dowodów w postaci jakichkolwiek dokumentów.
Nazwa wzięła się od pewnego ponurego budynku w Edynburgu, w którym mieściło się więzienie. Ów budynek w 1817 r. zburzono, ale był na tyle sławny, że Sir Walter Scott upamiętnił go pisząc powieść pt. „Heart of Midlothian”. Później nazwę tą przejął klub taneczny w Edynburgu, gdzie założyciele piłkarskiej drużyny mieli bywać…

Przydomki klubu, to „Hearts” (serca), „The Maroons” (najstarszy przydomek – kasztanowi), „The Jam Tarts”, „Jambos” i „The Famous” (sławni).

Barwa klubu to kolor kasztanowy, który towarzyszy Hearts od początku powstania.

„Serca” grają od 1886 r. na stadionie Tynecastle Stadium, który mieści 17,5 tys. widzów.

3

Hibernian Football Club – klub o rok młodszy od swojego lokalnego rywala, założony w 1875 r. przez Irlandczyków; parafian ‘St Patrick’s Church’ (kościoła św. Patryka), który mieścił się w Edynburgu przy ul. Cowgate.
Nazwali oni klub „Hibernian”, co po łacinie znaczy po prostu „Irlandia”.

Przydomki klubu, to „Hibs”, „Hibees” (oba, to skróty nazwy klubu) i „The Cabbage” (kapusta).

Barwy klubu to kolory zielony i biały, które symbolizują kraj założycieli.

Drużyna swoje mecze od roku 1893 rozgrywa na stadionie Easter Road, który może pomieścić 20,5 tys. fanów.

4

Odległość między stadionami w linii prostej wynosi ok. 4,8 km.

Trofea
Ilość laurów zdobytych przez oba kluby nie jest oszałamiająca, ale nie powinno budzić to większego zdziwienia, jeśli weźmiemy pod uwagę, kto wiedzie prym w lidze szkockiej… Każdy klub, który „wyrwie” jakieś trofeum Celtikowi lub Rangersom, ceni ów laur szczególnie.
Warto jeszcze zaznaczyć, że Hibs zdobyli dwukrotnie Puchar Szkocji, grając w finale aż 12 razy!
Hearts natomiast 4 razy zdobywali mistrzostwo kraju, ale aż 14 razy kończyli sezon na drugim miejscu.

Hearts
Mistrzostwo Szkocji – 4 razy
Puchar Szkocji – 8 razy
Puchar Ligi Szkockiej – 4 razy
Łącznie – 16 trofeów

Hibs
Mistrzostwo Szkocji – 4 razy
Puchar Szkocji – 2 razy
Puchar Ligi Szkockiej – 3 razy
Łącznie – 9 trofeów

5

626 razy!!
Derby Edynburga były rozgrywane już 626 razy. Heart of Midlothian wygrywali 279 razy, remisów zanotono 145, Hibernian zwyciężali rywali 201 razy.
Do siatki trafiano 1975 razy.
Bilans bramkowy: 1077 – 898 dla Hearts.
Najczęściej padał wynik 1:1; 68 razy.

Najwyższe zwycięstwo Hearts nad Hibs, to 10:2 w towarzyskiej potyczce, która miała miejsce 12.VIII.1893 r. Były to jednocześnie derby, w których padło najwięcej goli.

Najwyższe zwycięstwo Hibs w derbach, to 7:0 (na stadionie rywali!). Wynik ten padł 1 stycznia 1973 r., a pamiętny mecz nosi do dziś miano „Noworocznej Masakry”. Data może wskazywać na słabą trzeźwość piłkarzy Hearts…

A tak cieszył się Arthur Duncan po zdobyciu gola w tym meczu (ustrzelił dwie bramki wtedy):

6

Pierwszy mecz między obiema drużynami z Edynburga odbył się w Boże Narodzenie roku 1875. Był to mecz towarzyski rozegrany w parku The Meadows. Hearts wygrali 1:0, niestety nie znalazłem informacji, kto zdobył pierwszą bramkę w derbach…

Najwięcej goli w derbach Edynburga zdobył gracz Hearts, Bobby Walker – 33 bramki.

Dla Hibernian natomiast, najwięcej bramek w derbach zdobył James McGhee – 24. Co ciekawe, McGhee po zakończeniu kariery zawodniczej został trenerem… Hearts.

Najwięcej derbów w roli trenera, ma na koncie William McCartney – 88 spotkań. Przez 16 lat (1919-1935) był trenerem Hearts, a przez następnych 12 sezonów (1935-1948) prowadził drużynę Hibernian!

Najwięcej widzów na derbach widziano 2.I.1950 roku. Na stadionie Easter Road zasiadło wtedy 65 860 kibiców, a goście wygrali 2:1.

Za najważniejsze derby, wielu znawców szkockiej piłki uznaje finał Pucharu Szkocji 1896 r. Mecz rozegrano w Edynburgu i był to jedyny przypadek, kiedy finał Pucharu rozegrano poza Glasgow. Hearts wygrali 3:1.

Mecze jubileuszowe
100 – 29.IV.1899, liga Edynburga, Hearts – Hibs 3:1
200 – 10.II.1912, Puchar Szkocji, Hibs – Hearts 1:1
300 – 17.IV.1929, Puchar Dunedin, Hearts – Hibs 8:2
400 – 22.IX.1951, liga szkocka, Hearts – Hibs 1:1
500 – 3.IX.1983, liga szkocka, Hearts – Hibs 3:2
600 – 8.XI.2006, Puchar Ligi Szkockiej, Hibs – Hearts 1:0

Derby Noworoczne
W Nowy Rok, a niekiedy 2 stycznia, wzorem derbów Glasgow, w Edynburgu odbywają się tradycyjne Noworoczne Derby. Dotychczas odbyło się 91 takich meczów, a pierwsze Noworoczne derby datuje się na 1.I.1895 r. Hibs – 31 wygranych, Hearts – 30 zwycięstw.

7

Grali w obu klubach
Piłkarzy, którzy grali dla obu stołecznych jedenastek, było w historii ok. 40. Oto kilku z nich i garść ciekawostek:

Bobby Artherton – Pomocnik i napastnik, Walijczyk. W Hearts w roku 1897, ale nie zagrał w żadnym oficjalnym meczu; przez następnych sześć lat w Hibs, gdzie zaliczył 75 meczów i zdobył 25 bramek. Był kapitanem w finale Pucharu Szkocji, gdy Hibernian zdobył swój drugi i ostatni jak dotąd Puchar (1902, Celtic – Hibernian 0:1).

Eamonn Bannon – Pomocnik, który swą karierę rozpoczynał w Hearts. Łącznie spędził tam osiem lat (1976-79 i 1988-93) i rozegrał 185 oficjalnych spotkań. W Hibernian przez jeden sezon (1993/94) i rozegrał… jeden mecz.

Ralph Callachan – Również pomocnik i także karierę rozpoczynał w Hearts. Grał tam cztery lata (1973-77) i zagrał w 78 meczach. W Hibs przez osiem lat (1978-86), gdzie rozegrał aż 218 oficjalnych spotkań. Zarówno w „Sercach” jak i w Hibernian grał w finale Pucharu Szkocji. W obu finałach schodził do szatni pokonany, w obu przypadkach działo się tak za sprawą Rangersów z Glasgow…

Gordon Durie – Napastnik, przez dwa sezony strzelał dla Hibs (1984-86), karierę kończył w Hearts (2000-01). Dwukrotnie na MŚ w barwach Szkocji (1990 i 1998). Oprócz Edynburga grał m.in. w Chelsea, Tottenhamie i Rangersach. W barwach tych ostatnich ustrzelił hat-tricka w finale Pucharu Szkocji 1996. Rangers wygrali 5:1 (dwie pozostałe bramki dla RFC strzelił Brian Laudrup). Pokonana drużyna, to… Heart of Midlothian.

Alan Gordon – Napastnik, w Hearts łącznie siedem sezonów (1961-67 i 1968-69) i na jego koncie 126 meczów i 55 goli. W Hibernian przez dwa lata (1972-74) i 84 spotkania, a w nich 51 bramek. W wymienionym wcześniej meczu (Hearts – Hibs 0:7) Gordon trafiał dwukrotnie do siatki. Oprócz dwóch klubów z Edynburga, Szkot grał również w obu klubach z Dundee.

Paul Hartley – Pomocnik, wychowanek Hibernian FC. W klubie tym tylko dwa sezony (1998-00). W drużynie lokalnego rywala dwukrotnie dłużej (2003-07). W derbach 2.IV.2006 niewdzięczny Hartley ustrzelił hat-tricka w półfinale Pucharu Szkocji (Hibs – Hearts 0:4).

Scottish_20Cup_20Final_202012_20Hearts_20Hibernian

Gordon Smith – Prawoskrzydłowy, jeden z pięciu tzw. „Famous Five”, która określa najlepszą linię pomocy w historii Hibernian (pozostała czwórka: Bobby Johnstone, Lawrie Leirry, Eddie Turnbull i Willie Ormond). Na ich cześć trybuna północna stadionu, to „Famous Five” właśnie.
Smith grał w Hibernian przez 18 lat (1941-59) i ma na koncie klubu 310 meczów i 125 bramek. Drużynie Hearts strzelił 19 bramek łącznie w derbach. Natomiast w meczach oficjalnych przeciwko Hearts, strzelił 15 bramek i jest pod tym względem rekordzistą w Hibs. Gdy już nastrzelał „Sercom” tyle goli, postanowił się tam przenieść i przez dwa kolejne sezony nieźle sobie radził (42 mecze, 13 goli).
Smith zdobywał mistrzostwo Szkocji z trzema różnymi drużynami (w tym trzykrotnie z Hibernian) i nie byłoby w tym nic szczególnego, gdyby nie fakt, że nigdy nie grał ani w Celtiku, ani w Rangersach…

Ian Westwater – Bramkarz. Było kilku innych zawodników, których pominąłem, a którzy bardziej się zasłużyli dla klubów z Edynburga, ale Westwatera postanowiłem wymienić, ze względu na pewną ciekawostkę. Łącznie w stolicy Szkocji spędził on 10 sezonów (Hearts 1979-85, Hibs 2000-04). Łącznie w rozgrywkach oficjalnych w swoim kraju rozegrał 372 mecze. Łącznie dla obu omawianych klubów zagrał w… dwóch meczach (Hearts 2, Hibs 0)!

Supporters
Kibice obu derbowych klubów są podzieleni religijnie, społecznie i geograficznie. Hibernian, to katolicy, choć wśród ich fanów nie brak protestantów. Hearts, to jednak w przeważającej większości protestanci właśnie.
Fani Hibs, to wschodnie i południowe tereny Edynburga, oraz dzielnica Leith. Wywodzą się z klasy robotniczej, to ludzie niezbyt zamożni, pracownicy fabryk itp.

8

Hearts, to z kolei zachód miasta oraz dzielnice Gorgie, Dalry i Corstorphine. To klasa wyższa, zamożniejsza część stolicy, ludzie z wyższych sfer; bankierzy, urzędnicy państwowi czy prawnicy.

Kibice obu stołecznych klubów nie prezentują opraw choreograficznych, jak to ma miejsce w innych częściach Europy, są za to świetnie zorganizowani wokalnie; donośny doping, to ich wizytówka. Oprócz dopingu słyną jeszcze z „atrakcji pozaboiskowych”.

Hibernian ma jedną z najsłynniejszych zorganizowanych grup kibicowskich w Szkocji. Mowa tu o powstałej w 1984 r. ekipie Capital City Service. Grupa ta działa do dziś i jeździ na mecze wyjazdowe Hibs po całej Europie. CCS, to grupa zrzeszająca najbardziej krewkich fanów Hibernian, a o ich sile przekonało się osobiście kilka uznanych firm europejskich…

9

W Hearts, odpowiednikiem CCS, jest grupa Casual Soccer Firm. Ciężko ustalić datę powstania grupy. Na pewno jest to grupa starsza, niż jej odpowiednik u derbowego rywala. Hearts sami siebie określają, jako „drugą siłę stolicy” ustępując przeciwnikom zza miedzy.

W czasie spotkań derbowych, sporadycznie wprawdzie, ale zdarzają się incydenty, gdzie kibice używają nie tylko strun głosowych. Cóż, derby rządzą się swoimi prawami, a stadion, to nie opera…

10

 

Dariusz Kimla

  • Paweł Król

    Długa historia derbowa… Jeden z moich ulubionych odcinków. Próbowałem dociec, dlaczego właśnie Edynburg… tak się mnie spodobał. Mam kilka przemyśleń na ten temat. Może dlatego cieszy, że nie przebija się komercjalizacja. Nie wychodzi na pierwszy plan. Czuć ducha rywalizacji o prymat w stolicy.

  • Nie mogę milczeć, gdy szerzą się herezje. Jak można
    napisać, że Hearts to druga siła stolicy i że jeszcze oni sami to
    przyznają? Z tych chłopaków co ja znam, a są to panowie pod pięćdziesiatkę
    wiec co im zależy nikt tak nie twierdzi….

    Ja tam nawet lubię Hibs (fajne kolory) ale ich terytorium ogranicza się do
    portowej dzielnicy Leith…Hearts są wszędzie indziej i jest ich
    zdecydowanie wiecej – wystarczy porównać frekwencję na meczach. A tak w
    ogóle w Edynburgu w chuj jest kiboli Celtiku czy innych Rangers.

    Znacie mnie nie jestem jakis zaślepiony (jak wczoraj w barze kibice Barcy
    krzyczący Milan vaffanculo), ale jednak szanujmy się. Napisać, ze Hearts
    to druga siła Edynburga to tak jakby napisać, że Lechia to druga siła w
    Trójmieście.

    Szanujmy się.
    pzdr

  • Dariusz Kimla

    To wiadomosc z netu, ze szkockiej strony traktującej o kibicach, wiec raczej mozna zaufać…

    Poza tym pisałem o ekipach stricte chuliganskich,
    wiec argument, ze tamtych jest więcej, jest srednio trafionym.
    Hearts nie dorastali do pięt przez wiele lat ekipie Hibs i stąd zapewne taka opinia.
    Zwlaszcza, ze Hibs to wariaci, robole i biedota z portu.
    W Bielsku masz sto razy więcej kibiców Podbeskidzia niż BKS-u, a
    jak ich BKS gniecie, chyba wiesz…

    Na pewno warto byłoby pomieszkać tam przez pare lat i samemu wyrobic sobie opinie.
    Wydaje mi sie, ze wtedy mozna pisac o herezjach.

    Wg mnie te Twoje dziadki w kasztanowych kiltach wciskają Ci kit przyjacielu hehe.

    Pozdrawiam

  • lece tam w weekend, wezmę wykrywacz kłamstw i sprawa się raz na zawsze wyjaśni…wiem na pewno, że finał pucharu szkocji 2012 to był jeden z lepszych wyjazdów na jakich byłem, co się działo tego się nie da w ogóle opowiedzieć….

    a kto jest lepszy, gorszy? to pewnie zależy kogo spytać, w każdym razie z derbów wychodzą wszyscy razem i nic się nie dzieje….

    był kiedyś plan, że będę tam do stolicy pchał gorzką żołądkową (polish whiskey) i w ten sposób zarobimy fortunę, ale to było przed tzw. „kryzysem”…..

    pzdr

  • piotrek.szczapa

    fajne Derby zreszta tyle spotkan rozegranych ze hej 626…robi wrazenie
    wole serca ….

  • piotrek.szczapa

    swietne pierwsze zdjecie

  • Dariusz Kimla

    Ta, z tej fotki jasno wynika, że to muszą być jakieś derby 🙂
    Pzdr

  • Dariusz Kimla