Derby (4). Arsenal – Tottenham Hotspur

W części czwartej derbowego cyklu, stolica Anglii i jej dwa najbardziej utytułowane kluby z północnej części miasta. Rywalizacja Arsenalu z Tottenhamem liczy sobie już 126 lat.

48 klubów
Londyn, to trzecie (po Moskwie i Stambule) największe miasto Europy, liczące sobie skromne 8 mln mieszkańców (aglomeracja, to ok. 15 mln). Big Ben, Buckingham Palace czy Hyde Park (coś dla forumowiczów) zna prawie każdy. Ale niekoniecznie każdy wie, że w dziewięciu ligach, począwszy od Premiership, aż po Kent League, gra aż 48 klubów z aglomeracji. Stadionów piłkarskich, mogących pomieścić co najmniej 25 tys. widzów, jest w stolicy Anglii siedem…

Kanonierzy i Koguty
Arsenal Football Club powstał 1 maja 1886 roku, kiedy to grupka pracowników z fabryki broni (Woolwich Arsenal Armament Factory), postanowiła założyć klub piłkarski. Nadano mu nazwę „Dial Square FC”. Od początku istnienia obowiązywał przydomek „The Gunners”, czyli „Kanonierzy”. Na początku klub nie miał ani boiska ani strojów…
Nową drużynę wspomógł jeden z byłych zawodników Nottingham Forest, Fred Beardsley, który poprosił stary klub o pomoc. NFFC ofiarowało nowo powstałemu zespołowi piłki i koszulki.

Klub nosi nazwę Arsenal FC od roku 1914. Od Nottingham Forest, „Kanonierzy”, zapożyczyli również czerwień, która jest kolorem klubu do dziś…

AFC od 2006 r. mecze rozgrywa na Emirates Stadium (60 tys) na który przeprowadził się po 93 latach gry na Highbury (38,5 tys).

gun__1216219357_emirates_highbury

Tottenham Hotspur Football Club jest starszy od rywala o prawie cztery lata. Klub powstał 5 września 1882 roku i został założony przez chłopców grających w „Hotspur Cricket Club”. Klub nazwany został na cześć pewnego rycerza żyjącego na przełomie XIV i XV w. Ów rycerz, to niejaki Sir Henry Percy, znany jako „Harry Hotspur”. Ponoć słynął on z niebywałej siły i odwagi…
Tottenham to natomiast nazwa dzielnicy, w której drużyna powstała.

Przydomki klubu, to „Spurs”, „Lilywhites” i „Koguty”, od charakterystycznego ptaka w herbie klubu.

Tottenham kilkukrotnie zmieniał barwy, by ostatecznie w 1898 r., zaakceptować raz na zawsze kolory biały i granatowy.

Zespół „Kogutów” od 1899 r. rozgrywa swoje mecze na White Hart Lane, który może pomieścić ponad 36 tys. widzów.

white-hart-lane

Odległość między stadionami w linii prostej wynosi ok. 5,9 km.

Trofea
Arsenal lepszy na Wyspach, Tottenham – w Europie. Oto wykaz klasycznych laurów:

Arsenal FC
Mistrzostwo Anglii – 13 razy
Puchar Anglii – 10 razy
Puchar Ligi Angielskiej – 2 razy
Tarcza Dobroczynności (od 2002 r. Tarcza Wspólnoty) – 12 razy
Puchar Zdobywców Pucharów – 1 raz
Puchar Miast Targowych – 1 raz
Łącznie – 39 trofeów (37 krajowych i 2 międzynarodowe)

Tottenham Hotspur FC
Mistrzostwo Anglii – 2 razy
Puchar Anglii – 8 razy
Puchar Ligi Angielskiej – 4 razy
Tarcza Dobroczynności (od 2002 r. Tarcza Wspólnoty) – 7 razy
Puchar Zdobywców Pucharów – 1 raz
Puchar UEFA – 2 razy
Łącznie – 24 trofea (21 krajowych i 3 międzynarodowe)

North London Derby
Piłkarze obu klubów spotykali się ze sobą w różnego rodzaju rozgrywkach 272 razy. Arsenal zaliczył 101 zwycięstw, tylko o 7 mniej, ma na swoim koncie Tottenham. Remis zanotowano 77-krotnie.

Arsenal-Tottenham-04.09.54-L

Pierwszy mecz między obiema drużynami, to spotkanie towarzyskie w roku 1887, kiedy przy wyniku 2:1 dla Tottenhamu sędzia z niewiadomych przyczyn przerwał mecz.
Oficjalnie więc, pierwsze derby datuje się na rok 1888 i było to również spotkanie towarzyskie. Sprawiedliwości stało się zadość i górą był Tottenham, który wygrał 1:0.

Najwyższa wygrana „Kanonierów”, to derby w lidze, w 1935 roku: 6:0.

Tottenham najwyżej ograł rywala w stosunku 5:0 i to aż trzykrotnie: 1901, 1911 oraz 1983 r. – wszystkie te mecze, to również spotkania ligowe.

Najwięcej bramek w derbach strzelili: dla Arsenalu – Alan Sunderland – 8 trafień.
Dla Tottenhamu – Billy Minter i Bobby Smith – po 9 goli.

Wprawdzie pierwsze derby rozegrano jeszcze w XIX w., ale „na dobre” rywalizacja między Arsenalem i Tottenhamem zaczęła się w 1913 roku, kiedy Arsenal przeniósł się ze stadionu Manor Ground na Highbury.
Arsenal stał się wtedy najbliższym sąsiadem Tottenhamu, ale o antagonizmie między kibicami obu klubów zdecydowało zupełnie co innego…

Otóż, po I wojnie światowej władze Football League podjęły decyzję o powiększeniu First Division do 22 klubów. W marcu 1919 roku przedstawiciele klubów i działacze The Football League spotkali się, aby przegłosować coś, co wydawało się formalnością. Zwykle, gdy powiększano I ligę w przeszłości, klubom z miejsc spadkowych pozwalano pozostać w First Division. W sezonie 1914-15 ostatnie dwa miejsca zajęły Chelsea (19) i Tottenham (20).

Szefem ligi był prezes Liverpoolu John McKenna. Na początku zebrania McKenna zaproponował pozostawić w lidze Chelsea i nie przeprowadzać w tej sprawie głosowania. Po uzgodnieniu tej sprawy, McKenna powiedział, że drugim klubem, który powinien grać w First Division jest… Arsenal. Działacze Tottenhamu byli w szoku, gdyż spodziewali się, że zostaną w I lidze jak Chelsea.

Arsenal zajął w sezonie 1914-15 dopiero piąte miejsce w II lidze, a właściwie szóste, gdyż Arsenalowi błędnie policzono średnią goli na mecz (co wówczas decydowało o kolejności w przypadku równej ilości punktów). Ten błąd odkryto i poprawiono dopiero w 1975 roku! Gdy doszło do głosowania, Arsenal dostał najwięcej, bo 18 głosów, natomiast Tottenham tylko 8. Autorem tego „sukcesu” był wpływowy właściciel Arsenalu Henry Norris.

gun__1216219814_norris_henry

Nikt mu nie udowodnił przekupienia działaczy, ale dla wszystkich było jasne, że Arsenal do First Division został przyjęty w sposób nieczysty, można powiedzieć; kuchennymi drzwiami. Tak się złożyło, że od tej pory Arsenal, jako jedyny klub, nigdy nie opuścił elity angielskiego futbolu. Dlatego, mimo, że minęły lata i pokolenia, kibice Tottenhamu wciąż przypominają, że Arsenal gra I lidze nielegalnie, a niektórzy domagają się karnej degradacji tego klubu.

Henry Norris był ponurą, ale znaczącą postacią w historii Arsenalu. To on, gdy Arsenal był bliski bankructwa wykupił większościowy pakiet akcji klubu, po czym przeniósł Arsenal na Highbury. Później zadbał o „awans” do First Division, ale najważniejszą rzeczą jaką zrobił dla „The Gunners” było zatrudnienie Herberta Chapmana. To właśnie Chapman zrealizował jego marzenie.

Arsenal w latach 30-tych był najlepszym angielskim klubem. Ale Henry Norris nie rządził już wtedy klubem. W końcu lat 20-tych udowodniono mu, ze płacił „pod stołem” piłkarzom. Wówczas było to surowo karane, gdyż w Anglii obowiązywał limit wynagrodzeń dla piłkarzy.

Norris znany był z tego, że nie przejmował się tym przepisem. W lutym 1929 roku sąd dożywotnio zakazał mu działalności w futbolu. Historia jednak go zapamięta nie tylko jako twórcę potęgi Arsenalu, ale również jako tego, który najbardziej się przyczynił do powstania derbów północnego Londynu, jak i podtekstów związanych z tymi derbami. Henry Norris zmarł w 1934 roku w wieku 69 lat na atak serca…

Mecze ligowe
Pobyt Tottenhamu w Second Division trwał tylko jeden sezon, gdyż w sezonie 1919-20 został mistrzem II ligi.

W okresie międzywojennym właściwie tylko w latach 20-tych można mówić o zaciętej rywalizacji między dwoma klubami. W następnej dekadzie kiedy Arsenal dominował w lidze, Tottenham był w największym kryzysie w swojej historii. W sezonie 1934-35 „ Koguty” spadły do II ligi, przegrywając z Arsenalem 1:5 na Highbury i aż 0:6 u siebie na White Hart Lane. Nigdy wcześniej i później oba kluby nie dzieliła tak duża różnica piłkarskiej klasy.

Soccer - Football League Division One - Arsenal v Tottenham Hotspur

Do elity angielskiego futbolu Tottenham wrócił w 1950 roku, ale mieli wtedy znakomitą drużynę i jako beniaminek zostali mistrzami Anglii w 1951 roku. Pierwsze derby w lidze po II wojnie światowej zakończyły remisem 2:2 na Highbury, ale u siebie „Koguty” wygrały 1:0.

W sezonie swojego największego triumfu – 1960-61, gdy Tottenham wygrał „podwójną koronę”, wygrał również dwukrotnie z Arsenalem: 4:2 u siebie i 3:2 na Highbury. To był drugi i ostatni sezon, w którym „Koguty” zdobyły mistrzostwo Anglii…

Najważniejsze derby dla Arsenalu odbyły się 3 maja 1971 na White Hart Lane. „Kanonierzy” nie mogli tego meczu przegrać, aby zostać mistrzem Anglii. Na godzinę przed meczem zamknięto stadion, gdyż był już pełny. 52 tys. ludzi oglądało mecz, a drugie tyle było wokół stadionu. Gol Raya Kennedy’ego zapewnił zwycięstwo i tytuł mistrzowski dla Arsenalu. Po raz drugi w historii Arsenal zapewnił sobie mistrzostwo Anglii na White Hart Lane w sezonie 2003-04, gdy zremisowali 2:2, kończąc ligę bez żadnej porażki, co udało się tylko Prestonowi ponad 100 lat wcześniej.

Derby z rekordową ilością goli odbyły się w czasach Premier League w 2004 roku. Drużyna Wengera wygrała 5:4 w meczu, w którym 9 goli zostało strzelonych przez 9 piłkarzy. Oto jak padały gole: 1:0 (Naybet), 1:1 (Henry), 1:2 (Lauren),1:3 (Vieira), 2:3 (Defoe), 2:4 (Ljunberg), 3:4 (King), 3:5 (Pires), 4:5 (Kanoute). Po meczu Wenger powiedział: „Zwykle derby kończą się wynikiem 0:0 lub są zwariowane. Te były zwariowane”.

Warto też wspomnieć o jednym z najlepszych meczów w historii Premier League, również zakończonym hokejowym wynikiem. W 2008 roku oba kluby rozegrały fascynujący mecz zakończony remisem 4:4. Piękne gole, piękne akcje, dramaturgia, czyli wszystko co najlepsze w futbolu.

14 kwietnia 2010 r. Tottenham, wygrywając 2:1, przełamał fatalną serię w meczach z lokalnym rywalem w Premier League. Była to pierwsza wygrana w lidze z Arsenalem od 11 lat!

Soccer - FA Cup - Semi Final - Tottenham Hotspur v Arsenal - Wembley Stadium

Puchar Anglii
Mimo, że Arsenal zaczął grać w Pucharze Anglii w 1889 roku, a Tottenham w 1894 roku, los sprawił, że przez ponad 50 lat nigdy nie doszło do meczu pucharowego między tymi klubami. Dopiero w 1949 roku w III rundzie Pucharu Anglii doszło do tego historycznego meczu. Arsenal wygrał 3-0, a na szansę rewanżu Tottenham musiał czekać… 33 lata. 2 stycznia 1982 roku, też w III rundzie Tottenham pokonał Arsenal 1:0, po golu Gartha Crooksa.

Ale najbardziej pamiętne mecze w Pucharze Anglii oba kluby rozegrały w latach 1991 i 1993 w półfinałach tego turnieju. W 1991 roku Arsenal zamierzał powtórzyć swój wyczyn z 1971 roku i wygrać „podwójną koronę”. Uniemożliwił im to Paul Gascoigne, który rozegrał wspaniały mecz, strzelając cudownego gola z rzutu wolnego:

Dwa gole strzelił Gary Lineker i mecz zakończył się zwycięstwem „Kogutów” 3:1.

2 lata później, legendarny obrońca Arsenalu Tony Adams, strzelił głową zwycięskiego gola na 1:0, dzięki któremu Arsenal awansował do finału.

Ostatni, piąty mecz derbowy w Pucharze Anglii odbył się również w półfinale w 2001 roku na stadionie Old Trafford. Arsenal wygrał 2-1, po golach Patricka Vieiry i Roberta Piresa.

Puchar Ligi
W Pucharze Ligi pierwsze derby północnego Londynu miały miejsce w półfinale w sezonie 1968-69. Półfinały tych rozgrywek są rozgrywane systemem mecz i rewanż, więc kibice mieli okazje zobaczyć dwa mecze derbowe. W meczu na Highbury Arsenal wygrał 1:0, po golu Radforda. Ten sam piłkarz strzelił gola w rewanżu, zakończonym remisem 1:1.

Ponownie w półfinale Pucharu Ligi oba kluby spotkały się w 1987 roku i potrzeba było rozegrać trzeci mecz, aby wyłonić zwycięzcę. Bohaterem tego meczu został David Rocastle, który w doliczonym czasie strzelił zwycięskiego gola.

Dopiero w trzecim półfinale, rozegranym w 2008 roku, lepszy był Tottenham, który zremisował 1:1 pierwszy mecz na stadionie Emirates. W rewanżu na swoim stadionie zdeklasował jednak rywali, wygrywając 5:1.

Było to bardzo ważne zwycięstwo dla kibiców „Kogutów”, gdyż była to pierwsza wygrana z Arsenalem od 9 lat.

Charity Shield
W meczu o Tarcze Dobroczynności, rozgrywanym na inauguracje sezonu między mistrzem i zwycięzcą lub finalistą Pucharu Anglii, tylko raz doszło do meczu dwóch rywali z północnego Londynu. W 1991 roku Arsenal, mistrz Anglii z poprzedniego sezonu, zremisował 0:0 z Tottenhamem, który w sezonie 1990-91 zdobył Puchar Anglii. Oba kluby podzieliły się Tarczą…

ENGLISH SOCCER

Grali w obu klubach
Piłkarzy grających dla obu jedenastek, doliczyłem się ponad 30. Nie jestem w stanie jednak stwierdzić z całą pewnością ilu dokładnie tych graczy było, ze względu na niekompletne dane.
Jest jednak kilku, którzy zasługują na szczególną uwagę:

Pat Jennings – Północnoirlandzki bramkarz. Seniorską karierę w Anglii zaczynał w Watford FC (region miejski Londynu), skąd został wykupiony przez Tottenham. Tam spędził 13 sezonów (1964-77), w czasie których zagrał w 590 meczach. Przez następnych 8 sezonów (1977-85) w Arsenalu, gdzie rozegrał 327 spotkań. Łącznie więc w obu londyńskich drużynach z Północnego Londynu zagrał w 917 meczach! Jennings jest rekordzistą, jeśli chodzi o występy w omawianych derbach – 32 mecze (Arsenal 9, Tottenham 23).

Jimmy Robertson – Prawoskrzydłowy, Szkot. W „Spurs” w latach 1963-68, w Arsenalu 1968-70. W finale Pucharu Anglii 1967, grając w Tottenhamie strzelił gola otwierającego wynik innej londyńskiej drużynie – Chelsea. Tottenham wygrał wtedy 2:1.
Robertson jest jedynym zawodnikiem w historii, który strzelał bramki w derbach Północnego Londynu dla obu drużyn.

William Gallas – Francuski obrońca. Obecnie w Tottenhamie od ub. roku. Przedtem w Arsenalu przez 4 lata, na dokładkę jeszcze wcześniej inny londyński gigant – Chelsea. Jeden z nielicznych zawodników, którzy grali w derbach Płn. Londynu po obu stronach (łącznie takich piłkarzy było siedmiu). Gallas w derbach zagrał łącznie 7 razy (Arsenal 6, THFC 1).

Sol Campbell – Obrońca. Zaczynał treningi w jeszcze jednym wielkim londyńskim klubie – West Ham Utd. Formalnie jednak od początku kariery związany z Tottenhamem. W drużynie z White Hart Lane spędził 9 sezonów i rozegrał 255 meczów. Potem w AFC; w latach 2001-06 i epizod w 2010 r. Meczów w „Kanonierach” łącznie 146. Jeden z siedmiu wcześniej wspomnianych, którzy w derbach reprezentowali oba kluby (dla Tottenhamu 12 meczów, w barwach rywali 8). Jeden z najbardziej znienawidzonych piłkarzy przez kibiców „Spurs”.

sol-campbell_1616478c

Tęsknota za Highbury
Kiedyś, za dobrych czasów, gdy stał jeszcze Highbury a kibicowanie było frajdą, a nie konsumpcją, był na Arsenalu całkiem ciekawy przekrój społeczny. Zainteresowanym polecam książkę „Futbolowa gorączka” Nicka Hornby’ego…

Arsenal nigdy nie był klubem chuliganów, to raczej „klub rodzinny”. Ale ta rodzina potrafiła zdzierać gardła w czasie meczu na klimatycznym Highbury… Choć są tacy, którzy złośliwie poprzedni stadion Arsenalu nazywali „Library” (biblioteka). Bywało cicho, owszem, ale przy tym co jest teraz, to był to huk trybun rzez duże „H”.

Początkowo na trybunie North Bank, później na Clock End, „młyn” Arsenalu naprawdę działał na wyobraźnię. Donośne śpiewy wielbiące Kanonierów niosły się po całym Północnym Londynie…

Teraz „The Gooners” to raczej klub kibiców sukcesu; jakiś napój, popcorn, a jak drużynie nie idzie, wtedy można stadion opuścić w 70. min, o dopingu zapomnijcie. „The Emirates”, to już nie to. Nie czuć „tego czegoś”. Nie wspomnę już o absurdalnym zakazie wieszania flag angielskich na stadionie. Bo to niby obraża uczucia obcokrajowców. O zgrozo! Nic dziwnego, że Arsenal czasem na wyjazdach przypomina starą dobrą ekipę z Highbury.

gun__1238413592_flags

Tottenham natomiast, to grupa zwana pogardliwie „The Yids”, czyli „Żydzi”. Ekipa THFC sobie nic z tego nie robi i sami tak skandują na meczach. Istnieje jednak grupa fanów, która niezbyt lubi to określenie. Wolą sami siebie nazywać „Tottenham Massive”. Bardzo silna grupa, chodzą słuchy, że ich bojówka, to czołówka w Londynie. Nie lubią się z Arsenalem, ale jak sami mówią; to dla nich żaden przeciwnik. Największa „kosa” Tottenhamu, to obecnie Chelsea, a zgoda z Aberdeen to jedna z ciekawszych tego typu na Wyspach.

Spurs-Fans-Manchester-United-Tottenham-Hotspu_1937413

Na trybunach WHL jest odrobinę lepiej (czyt. głośniej), ale to też nie jest to, na co stać angielskie czołowe grupy. Fakt jest jednak taki, że wzorem derbowego rywala, działacze Kogutów zabrnęli jeszcze dalej w swej głupocie. Za wstanie z krzesełka grozi nawet zakaz stadionowy! Istna paranoja. I to w kraju, gdzie się to wszystko narodziło…

Dariusz Kimla, Krzysztof Szablewski

  • Paweł Król

    Długa, długa historia.

    Pokrętne uzyskanie awansu przez Arsenal, nie w sposób sportowy, pozostaje plamą na honorze.

    Większe sukcesy mają za sobą Kanonierzy, jednak od lat nie potrafią niczego wygrać, zdobyć. Wenger okazał się na początku pracy w klubie z Highbury kimś w rodzaju nowatora, przynajmniej dla samych piłkarzy. Wprowadził nowe metody pracy, odżywiania itd. Ostatnio idzie mu słabiej. Mówi się o jego odejściu po sezonie. Jestem ciekawy dalszego rozwoju sprawy.

    W Tottenhamie nie brakowało wybitnych piłkarzy. Menedżerów również. Tak było kiedyś. Od jakiegoś czasu jest pod tym względem trochę gorzej. Chociaż jest widoczny postęp. Praca Villasa-Boasa może przynieść klubowi sukces, a Chelsea chyba zbyt pochopnie zrezygnowała z jego usług.

    Pozdrawiam

  • Piciarm

    witam obie swietne ekipyz londynu,Jestem za Kogutami i w tym sezonie idzie dobrze licze ze bada nawet na 2 miejscu.
    Gral tu nawet Rasiak…che che