Drużyna z drugiej strony lustra

Na początku listopada wspominamy tych, którzy od nas odeszli. Oto zawodnicy, których pamiętam z ligowych boisk, a których już nie ma wśród nas…

BRAMKARZE
Ivan Turina (3.10.1980 – 2.5.2013) – chorwacki olbrzym został sprowadzony do Lecha Poznań w trybie awaryjnym jesienią 2008 roku, gdy w stolicy Wielkopolski dość rozpaczliwie poszukiwano alternatywy dla Krzysztof Kotorowskiego. W barwach Lecha zagrał w dwunastu ligowych meczach. Latem 2009 roku rozwiązano z Chorwatem kontrakt i bramkarz przeniósł się do szwedzkiego AIK Solna. Zmarł 2 maja bieżącego roku we śnie. Turina cierpiał na wrodzoną wadę serca, jednak choroba pozwalała mu na zawodową grę w piłkę.

Ivan Turina

Mirosław Sowiński (15.1.1956 – 1.7.2008) – legendarny golkiper Jagiellonii Białystok. Pamiętam go z początku lat 90-tych, gdy kończył karierę w klubie ze stolicy Podlasia. Rozegrał 93 spotkania w ekstraklasie w barwach Szombierek Bytom i Jagiellonii.

OBROŃCY
Krzysztof Piszczek (29.7.1978 – 22.8.2009) – zdolny piłkarz krakowskiej Wisły, w barwach której rozegrał 11 spotkań w ekstraklasie. Później przywdziewał barwy m.in. Odry Opole, Korony Kielce i Cracovii. Od 2003 roku zmagał się z chorobą nowotworową. W 2007 roku wrócił do futbolu jako trener. Rozważał też powrót na boisko, niestety choroba okazała się silniejsza, choć Piszczek do końca wierzył, że zagra jeszcze w piłkę…

Jerzy Wojnecki (11.5.1975 – 3.10.2009) – były zawodnik m.in. Sandecji Nowy Sącz, Hutnika Kraków, Legii Warszawa i płockiej Wisły. Grał w kadrze młodzieżowej. W ekstraklasie 149 spotkań i trzy bramki. Zginął w wypadku samochodowym pod Płockiem.

wojnecki

Jarosław Giszka (6.8.1965 – 4.1.2010) – wychowanek Gryfa Słupsk stał się legendą krakowskiej Wisły. W barwach „Białej Gwiazdy” 221 spotkań w ekstraklasie i pięć bramek. Zmarł na zawał serca.

250px-Jarosław_Giszka3

Mirosław Staniek (30.8.1968 – 28.7.2009) – w barwach Górnika Zabrze i Odry Wodzisław rozegrał w ekstraklasie 199 meczów, w których zdobył 9 bramek. Brat Ryszarda Stańka, wicemistrza olimpijskiego z Barcelony. Popełnił samobójstwo.

staniekm

Mariusz Gawlica (28.5.1965 – 2.6.1996) – ostoja defensywy trzecio- i drugoligowego GKS-u Bełchatów, w ekstraklasie w barwach „Brunatnych” rozegrał zaledwie jeden mecz. Zginął w wypadku samochodowym pod Piotrkowem Trybunalskim.

Mariusz Jendryczko (26.6.1973 – 31.7.2010) – wychowanek Ruchu Chorzów, dla którego rozegrał 20 spotkań w ekstraklasie. Grał też m.in. w Podbeskidziu Bielsko-Biała. Zmarł nagle w swoim domu w Bielsku-Białej.

Benedykt Nocoń (19.1.1974 – 18 .7.2002) – wychowanek Korony Kielce, w ekstraklasie dla KSZO Ostrowiec Świętokrzyski, poznańskiego Lecha i Dyskobolii Grodzisk Wielkopolski wystąpił w 51 spotkaniach, strzelając 4 bramki. W 1999 roku wykryto u niego raka jąder. Piłkarz po kuracji powrócił na ligowe boiska. W 2002 roku nastąpił nawrót choroby.

Sławomir Rutka (16.4.1975 – 22.2.2009) – kojarzony głównie z Koroną Kielce, grał też m.in. w łódzkich klubach – ŁKS i Widzewie oraz w warszawskiej Legii. W ekstraklasie rozegrał 69 meczów. Po zakończeniu kariery piłkarskiej miał problemy osobiste. Piłkarz powiesił się we własnym domu.

slawomir_rutka_rutka_czarne470

POMOCNICY
Daniel Dziarmaga (30.9.1974 – 5.3.2005) – wychowanek Ruchu Chorzów. W barwach „Niebieskich” debiutował w ekstraklasie i rozegrał w niej 17 spotkań. Przywdziewał też barwy m.in. Naprzodu Rydułtowy i Grunwaldu Ruda Śląska. Ciało Dziarmagi zostało znalezione w płonącym samochodzie.

Adam Ledwoń (15.1.1974 – 11.6.2008) – posmakował wielkiego futbolu w barwach GKS-u Katowice, z którym regularnie walczył o największe trofea w Polsce. W ekstraklasie w barwach „Gieksy” zagrał 182 razy, strzelając 5 goli. Kontynuował karierę w Niemczech (Bayer Leverkusen, Fortuna Koeln) oraz Austrii (Austria Wiedeń, Admira Wacker Moedling, Sturm Graz, Austria Kaernten). Przed kamerami telewizyjnymi stoczył pamiętny pojedynek z reprezentantem Austrii, Dietmarem Kuehbauerem, który stwierdził, że nie udzieli wywiadu w obecności Ledwonia, bo ten „śmierdzi Polską”. W reprezentacji Polski rozegrał 18 spotkań, zdobywając jednego gola. Ledwoń miał kłopoty osobiste (rozwód). Piłkarz powiesił się w domu.

Krzysztof Nowak (27.9.1975 – 26.5.2005) – w ekstraklasie debiutował w barwach Sokoła Pniewy. Dobrze wyszkolonego technicznie pomocnika szybko zauważył trener reprezentacji młodzieżowej, Mieczysław Broniszewski. Grał w greckim Panachiki Patras, rozegrał jeden mecz w barwach warszawskiej Legii, po czym wraz z Mariuszem Piekarskim wyruszył na podbój Brazylii. Był podporą Atletico Paranaense Kurtydyba, z którego przeniósł się do VfL Wolfsburg. W 2001 roku u Nowaka wykryto nieuleczalną chorobę układu nerwowego. Pod koniec życia pomocnik poruszał się na wózku inwalidzkim. W polskiej ekstraklasie zagrał w 70 meczach, zdobył jedną bramkę. Dziesięciokrotny reprezentant kraju, gol w debiucie z Gruzją.

Jakub Ławecki (10.3.1984 – 22.4.2010) – wychowanek Lublinianki, grał też w Motorze Lublin, Wiśle Kraków, Szczakowiance Jaworzno i Stali Stalowa Wola. Nie zadebiutował w ekstraklasie. Przegrał walkę z białaczką.

Miroslav Opsenica (2.11.1981 – 25.5.2011) – serbski pomocnik, w latach 2006-2008 przywdziewał barwy Łódzkiego Klubu Sportowego, dla którego zdobył jedną bramkę w 20 ekstraklasowych meczach. Zmarł w wyniku obrażeń, jakich doznał w wypadku samochodowym.

Paweł Piotrowski (19.1.1975 – 23.7.2002) – latem 1996 roku podpisał kontrakt z Zagłębiem Lubin, w którym występował do 2002 roku. W ekstraklasie dla „Miedziowych” wystąpił w 106 meczach, strzelając cztery gole. Piłkarz był jedną z ofiar wypadku samochodowego, w którym śmierć poniosła także jego żona i dwoje dzieci.

NAPASTNICY
Jacek Płuciennik (25.7.1970 – 3.9.1998) – wychowanek podłódzkiego LKS Gałkówek, błyszczał w barwach drugoligowego Boruty Zgierz, skąd przeniósł się do ŁKS Łódź. Z włókienniczego miasta trafił na trzy sezony do Stomilu Olsztyn. Jesienią 1998 roku powrócił do ŁKS. W ekstraklasie wystąpił w 194 meczach, zdobywając 29 bramek. Płuciennik trzy razy wystąpił w reprezentacji Polski. Zginął w wypadku samochodowym, gdy wracał do Łodzi z Olsztyna.

płuciennik

Dariusz Marciniak (30.10.1966 – 27.4.2007) – jeden z największych i najbardziej niespełnionych talentów polskiego futbolu. Jako nastolatek trafił ze Stali Rzeszów do Widzewa Łódź, gdzie nie do końca potrafiono sobie poradzić z rozrywkowym charakterem zdolnego napastnika. Z Łodzi przeszedł do wojskowego Śląska Wrocław, w którym rozgrywał swoje najlepsze mecze. Później było Zagłębie Lubin oraz kluby belgijskie i francuskie. Rękę do niesfornego piłkarza wyciągnięto w GKS Bełchatów, gdzie zawiódł oczekiwania. Kolejne etapy kariery to już pikowanie w dół – m.in. RKS Radomsko, Pomerania Police i Odra Szczecin. Karierę kończył w KKS Kalisz w wieku 41 lat. W polskiej ekstraklasie 126 spotkań i 30 goli. W reprezentacji 5 meczów i jedna bramka. Zmarł na zawał serca, będący następstwem choroby alkoholowej.

Claudio Milar (6.4.1974 – 16.1.2009) – Urugwajczyka z brazylijskim obywatelstwem ściągnął nad Wisłę Antoni Ptak. Milar zaczynał w ŁKS, w którym w sezonie 1999/2000 zagrał w 12 meczach, zdobywając w nich dwie bramki. Ponadto w polskiej ekstraklasie dwukrotnie grał w barwach szczecińskiej Pogoni, której właścicielem był także Ptak. W ekipie „Portowców” zaliczył 31 spotkań i 11 bramek. Poniósł śmierć w wyniku wypadku autokaru wiozącego drużynę Gremio Esportivo Brasil. Oprócz Milara zginęło wtedy dwóch innych piłkarzy Gremio.

Grzegorz Ziarkowski

  • Marcin Wandzel

    Strasz nie smutny tekst. Dziwne, nie pamiętałem zupełnie o śmierci Ivana Turiny i o tym, że Mirosław Staniek popełnił samobójstwo.

  • Maciek

    A ja Ivana Turinę widziałem w Sztokholmie w barwach AIK, chociaż dopiero po meczu skumałem że to on, tak dobre miejsce mialem na starej Rasundzie. A w tym roku byłem na wakacjach w Chorwacji i wszędzie w gazetach była fota Turiny…Język podobny więc skumałem co się stalo. Odpoczywajcie w pokoju.

  • Grzegorz Ziarkowski

    Przygotowując materiały do tego tekstu byłem mocno zaskoczony, gdy znalazłem informację, że Jerzy Wojnecki nie żyje… R.I.P.

  • Grzegorz Ziarkowski

    I z tego wszystkiego o Hanryku Bałuszyńskim zapomniałem… Bo Smolarka z polskiej ekstraklasy niestety nie pamiętam.

  • Dariusz Kimla

    Szacun za ten tekst. A Adasia Ledwonia pamiętam jak dziś. Były piękne czasy w Katowicach wtedy…

    Cześć Ich Pamięci!

  • Maciek

    O Bałuszyńskim będzie w kolejnym odcinku SZ – czyli słomianego zapału. Czuwaj.

  • Piciarm

    Witam troche ich wymieniles, kilku pamietam lepiej , innych troszke mniej…
    ale wiekszosci kojarzylem,ale jestem sam – juz stary…..

  • Paweł Król

    Tak, praca warta pochwały… Pewnie jeszcze mnóstwo innych piłkarzy straciło życie, tylko trudno do całego światka dotrzeć – mam na myśli graczy z niższych lig. Pokój wszystkim.