Globtroter. Allsvenskan na start!

Jedyny, unikalny w skali kraju przewodnik po lidze szwedzkiej, najbardziej nieprzewidywalnych rozgrywkach kontynentu. Tradycyjnie czeka nagroda!

Już dziś rozpoczyna się kolejny sezon szwedzkiej ligi – Allsvenskan. Oczywiście o ile pozwoli pogoda! Żaden ze szwedzkich mistrzów nie obronił tytułu od roku 2003, gdy taki wyczyn udał się stołecznemu Djurgaarden. To dobre dla kibiców, którzy nie wiedzą co ich czeka, przez co emocje rosną. Ale średnie dla europejskich szans szwedzkich klubów.

Przedstawmy faworytów. Choć nie zdziwcie się proszę, gdy tytuł zdobędzie ktoś zupełnie inny. Tak to już w Szwecji bywa…

ELSFBORG

2

W tym roku przed niewykonalnym zadanie obrony tytułu staną championi Allsvenskan z roku 2012, Elfsborg Boras, który znacząco wzmocnił mistrzowski skład. W klubie mocno zastanawiają się już kogo trafią w grupowej fazie Ligi Mistrzów, co łudząco przypomina poczynania warszawskiej Legii w naszym kraju.

Doświadczony i rozumiejący się zespół pod wodzą Jorgena Lennartsona wzmocnili: norweski pomocnik Henning Hauger z Hanoweru i obrońca Haecken (rewelacji poprzednich rozgrywek) Tom Soderberg.

Reżyserem poczynań mistrzów pozostaje weteran, 37-letni Anders Svensson, nazywany Taco-Anders, z powodu nieskrywanej miłości do meksykańskiej potrawy. Jeśli złapie kontuzję (lub przesadzi z żarciem) mistrzowie będą w tarapatach. Nie będą oni już mogli polegać na innym pomocniku – Oscar Hiljemark podążył wytoczoną i sprawdzoną przez wielu szwedzkich piłkarzy ścieżką do Holandii. Znalazł miejsce w PSV Eindhoven, które zapłaciło za niego ponad 2 miliony euro.

BANGURA

3

Nie, kochani, nie ma takiego klubu w Allsvenskan. Jednak piłkarz o takim nazwisku może okazać się kluczowy dla losów kampanii ligowej. Napastniki Mohamed Bangura został do Elfsborga wypożyczony z Celtiku.
Będzie zapewne znaczącym wzmocnieniem składu, choćby dlatego, że w poprzednim sezonie nikt z graczy mistrzowskiego klubu nie zdobył więcej niż osiem goli w sezonie.

Początkowo, doniesienia medialne mówiły o możliwości powrotu piłkarza ze Sierra Leone do AIK, jednak jedynie Elfsborg stać było na jego wypożyczenie i pokrycie 40% jego miesięcznej pensji w Celtiku (która wynosi jakieś 26 tysięcy funtów miesięcznie).

Tak się śmiesznie składa, że widziałem kiedyś Bangurę w barwach AIK w listopadzie 2010 roku meczu z …Elfsborgiem. Było to na nieistniejącym już niestety stadionie Raasunda.

4

Pisałem wówczas tak:
Gdy jest mecz wszystko idzie precz, dlatego zaraz po przybyciu do Sztokholmu ucałowałem żonę i dziatki na pożegnanie i oddaliłem się w kierunku dzielnicy Solna. Wieczorem w przedostatniej kolejce sezonu Allsvenskan (liga szwedzka gra systemem wiosna-jesień) AIK Sztokholm podejmował Elfsborg Boras. Mecz jak mecz, ale jednak stadion Rasunda, gdzie gra AIK to miejsce, gdzie w roku 1958 Brazylijczycy, pod wodzą Pelego, zdobyli pierwszy z pięciu Pucharów Świata. Stadion był również areną finału kobiecych MŚ w 1995r. Obojętnie, kto jest nominalnym gospodarzem wszystkie ligowe derby Sztokholmu rozgrywane są właśnie na Rasundzie.

Jeden gość tłumaczył mi zażarcie, że Allsvenskan to poziom angielskiej League Two (czwarta liga) i żebym nie spodziewał się fajerwerków. Jakże się mylił! Jeszcze przed pierwszym gwizdkiem najbardziej zagorzali fani AIK (każący się tytułować „Black Army”) odpalili tyle rac i sztucznych ogni, że aż mi oczy zbielały. Zdaniem towarzyszącego mi Aleksandra (nasze pokrewieństwo trudno wytłumaczyć, jeden kolega w takiej sytuacji zwykł mawiać: Heńka żony brat rodzony, szkoda, że nie Heńka Larssona) ten pirotechniczny pokaz będzie klub z dzielnicy Solna kosztował, co najmniej równowartość 20 tysięcy euro.

Zmagania na murawie stały na wysokim poziomie, bo piłkę mocno w górę kopali piłkarze. Ostatecznie AIK wygrywa 2:0 zapewniając sobie utrzymanie w Allsvenskan. Zdecydowanie najlepszym zawodnikiem meczu był piłkarz z Sierra Leone, Mohamed Bangura, który przy drugim golu asystował, a pierwszego strzelił sam, po czym ostrzelał zgromadzonych z pistoletów: Bang, Bang, Bangura! Piłkarz z Sierra Leone jest wychowankiem piłkarskiej szkółki Mohameda Kallona, byłego napastnika, między innymi Interu Mediolan.

AIK

5

Wicemistrzom z roku 2011 i mistrzom z roku 2009, nie udało się pozyskać Bangury, ale i tak będą liczyli się w walce o tytuł. Na pewno silną stroną tej ekipy będzie linia obronna, w zeszłym sezonie (IV miejsce na mecie) była zdecydowanie najbardziej szczelną formacją defensywną w lidze. Duża w tym zasługa znanego polskim kibicom, chorwackiego bramkarza, Ivana Turiny. Jego też wówczas widziałem na Raasundzie.

Obrona jest silna, ale trener piłkarzy z Solny, Andreas Alm, nie musi się również martwić o siłę rażenia swych podopiecznych. Międzynarodowa obsada w składzie, której są piłkarz z Kostaryki Celso Borgis, zawodnik z Ghany Kwame Karikari i skrzydłowy Martin Kayongo-Mutumba.

Jakby tych egzotycznych klimatów było za mało, AIK pozyskał gwiazdę reprezentacji do lat 19, Nabila Bahouiego z Brommapojkarny i nigeryjskiego napastnika Kennedy’ego Igbonanike z Djurgaarden.

Ale i tak największą gwiazdą powinien być inny 19-latek, Robin Quaison, który rozegra drugi sezon w najwyższej klasie rozgrywek. Jeśli nawet odejdzie, to nie za darmo, bo niedawno przedłużył kontrakt do roku 2015.

Fundamentalną częścią planów AIK na przyszłość jest nowa arena, a jednocześnie obiekt narodowy Friends Arena.

Håkan Dahlström Photography

MALMOE

7

Były klub Zlatana (i obecny Ivo Pękalskiego) jest liderem tabeli wszech czasów Allsvenskan z 19 tytułami mistrzowskimi i tym razem też powinien liczyć się w stawce. Pod wodzą trenera Rikarda Norlinga, zagrają systemem 4-5-1. Najważniejsze transfery, to pojawienie się w klubie środkowego obrońcy GAIS Göteborg Erika Johnsona, napastnika z Ghany Benjamina Kadiego, szwedzkiego reprezentanta kadry juniorskiej Emila Forsberga z Sundsvall i Magnusa Ericssona, który kiedyś grał w Atvidabergu, a obecnie powraca do kraju po nieudanym epizodzie w belgijskim Gent.

HAECKEN

8

Piłkarze malutkiego klubu Haecken, zawstydzają sąsiadów z IFK Göteborg. Wielki brat dwukrotnie wygrał Puchar UEFA w latach 80. (raz pod wodzą Svena-Gorana Erikssona), ale to mniejszemu bratu z dzielnicy Hisingen idzie ostatnio o wiele lepiej. W zeszłym sezonie byli o włos od triumfu (ostatecznie zajęli II miejsce), a teraz wielu ekspertów właśnie Haecken typuje na tron mistrzowski!

I to mimo, że klub stracił Warisa Majeeda, najlepszego strzelca poprzednich rozgrywek z 23 golami, który odszedł do Spartaka Moskwa.

GOTHIA CUP – MŁODZIEŻOWY MUNDIAL
IFK wydaje krocie na gwiazdy, które się nie sprawdzają, a Haecken podąża zupełnie inną drogą. Przez dekady Haecken był znany z jednej z najlepszych szwedzkich akademii piłkarskich i organizator znanego na cały świat turnieju młodzieżowego Gothia Cup. Sam przy podobnych przedsięwzięciach (na wiele mniejszą skalę oczywiście) parokrotnie pomagałem – to wiem, jaki to ból.
Gothia Cup to coroczny turniej młodzieżowy rozgrywany w Göteborgu. Zainaugurowany w roku 1975, to obecnie największy tego typu turniej na świecie – reklamuje się, jako Youth World Cup, czyli młodzieżowe mistrzostwa świata.

9

Przez jeden tydzień, 1600 klubów z 70 krajów toczy zacięte boje. Co ciekawe, turniej był wspólnym projektem Haecken, innego klubu z Göteborga – GAIS i gazety „Arbetet”. W roku 1981, GAIS odpuścił organizację imprezy ze względu na niewielkie zyski w porównaniu z kosztami. Od tej pory BK Haecken jest jedynym organizatorem turnieju. Czasy się zmieniły i właśnie tej imprezie klub zawdzięcza stabilną sytuację finansową, ale nie traktuje Gothia Cup jedynie, jako dojnej krowy. Pomysłodawca turnieju (Dennis Andersson) został nominowany do pokojowej Nagrody Nobla, a Alan Shearer czy Andrea Pirlo przywołują udział w nim, jako jedno z najlepszych wspomnień młodości. Ceremonia otwarcia przypomina tę olimpijską, odbywa się na wypełnionym po brzegi, 50-tysięcznym stadionie Ullevi.
Część z pieniędzy zarobionych w turnieju inwestowana jest w szkoły. Tak właśnie, nie w akademie stricte piłkarskie, a w szkoły, które realizują określony program. Środki z turnieju są również przeznaczone na szereg turniejów satelickich w poszczególnych krajach, których zwycięzcy grają w imprezie finałowej – koszty pokrywają organizatorzy.

HALMSTAD

10

Halmstad powraca do Allsvenskan ze sponsorem w samych gatkach.
Jak podał “Przegląd Sportowy”:
„Freddie Ljungberg otwiera pub w Halmstad. Bar będzie oficjalnym sponsorem Halmstads BK. Klub zagra z logo „Freddie’s” na koszulkach. Ich wzór już zaprezentowano. – Jesteśmy szczęśliwi, że Ljungberg w ten sposób okazuje serce naszemu klubowi – mówi Glenn Silverholt, jeden z działaczy beniaminka szwedzkiej ekstraklasy”.

NAGRODA
Kto odgadnie kto będzie w Allsvenskan najlepszy, otrzyma danie złożone ze szwedzkich kulek z (końskim) mięsem z IKEI oraz kawowy kubek Djurgaarden, którzy niestety przenieśli się z zabytkowego Stadionu Olimpijskiego na nowy obiekt Tele 2.

11

Rozstrzygnięcie w listopadzie.
Skol!

12

Maciej Słomiński

  • Sparagmos

    Stawiam na Malmoe Zlatana…

  • Paweł Król

    Svensson grał kiedyś na wysokim poziomie, szczególnie w meczach kadry, trochę też błyszczał w „Świętych”.
    Wszystko się zgadza – IFK od lat się nie liczy.
    Szwedzi widać inwestują w młodzież – słusznie.
    Stawiam na Elfsborg.

    Pozdrawiam

  • Piciarm

    to ja wezme Helsinborg
    pozdro

  • Dariusz Kimla

    AIK Fotboll

  • Piciarm

    no ladny ten nowy stadion AIK Solna

  • Djurgarden wszystkich pozamiata, na stadionie i poza.

  • Pingback: TYPER WYSTARTOWAŁ! STARZY, DOBRZY ZNAJOMI NA CZELE! - SlowFoot - O piłce z wolnej stopy()

  • Łukasz Własiuk

    Wiem, że ten temat nie żyje, ale jako, że lubię pooglądać kopaczy z Djurgarden, to napiszę właśnie tutaj. Wasza strona stoi na wysokim poziomie i cieszy mnie, że są teksty nawet o tak niszowych ligach jak Allsvenskan.

  • Maciek

    spoko Lukasz witamy i zapraszamy do komentowania pzdr ps. slaba historia z tym zabitym fanem DIF – ojciec 4 dzieci…