Gwiazdy z importu. Fenerbahçe SK (2003–2014)

Na stadion Şükrü Saracoğlu ochoczo przybywali gracze z uznanymi w świecie nazwiskami…

W trwającym sezonie furorę w barwach Fenerbahçe robi nasz Sebastian Szymański, który ma na koncie sporo bramek i asyst w lidze, oprócz tego jest wiodącą postacią zespołu Ismaila Kartala w Lidze Konferencji Europy. 24-latek z Białej Podlaskiej dopiero pracuje na nazwisko w Europie. Ma obok siebie w zespole tak znanych i uznanych graczy jak bośniacki snajper Edin Džeko, który ani myśli wybierać się na sportową emeryturę, Belg Michy Batshuayi (grał m.in. w Chelsea, Borussii Dortmund czy Valencii), Serb Dušan Tadić (lata gry w Ajaxie) czy filigranowy Brazylijczyk Fred (za nim pięć sezonów w Manchesterze United).

W przeszłości barwy 19-krotnego mistrza Turcji przywdziewało wielu znakomitych zagranicznych graczy (m.in. mistrzów świata czy Europy), którzy budowali markę klubu ze stadionu Şükrü Saracoğlu. Pod kątem gwiazd futbolu grających w żółto-czarnych strojach historii Fenerbahçe wybrałem wycinek jedenastu sezonów – od mistrzowskiego 2003/04 do ostatniego tytułu klubu w 2014 roku. Zatem zapinamy pasy i jedziemy.

Sezon 2003/04
Drużyna pod wodzą znanego niemieckiego skandalisty Christopha Dauma sięgnęła po tytuł po trzech latach przerwy, wyprzedzając Trabzonspor SK, z szalejącym w jego barwach Mirosławem Szymkowiakiem. Pierwszoplanową postacią był Holender Pierre van Hooijdonk, strzelec 24 goli. W napadzie sekundował mu pozyskany z Tottenhamu Ukrainiec Serhij Rebrow. Sezon w barwach „Kanarków” rozpoczynał Niemiec Robert Enke, który odszedł do Barcelony.

Sezon 2004/05
Na Şükrü Saracoğlu znów fetowano tytuł. Tym razem van Hooijdonk musiał ustąpić pola rewelacyjnym Brazylijczykom: Alexowi i Mert Nobre, a w ataku na całej linii zawodził ściągnięty z Manchesteru City Francuz Nicolas Anelka. Za to w bramce niepodważalną pozycję miał pozyskany z Barcelony jeden z tureckich bohaterów mundialu 2002, Rüştü Reçber.

Sezon 2005/06
Tym razem rozgrywki zakończyły się wicemistrzostwem kraju. Anelka strzelił 10 bramek (znów lepsi byli Nobre i Alex), a w pomocy podstawowym zawodnikiem był ściągnięty z Juventusu reprezentant Ghany Stephen Appiah.

Sezon 2006/07
Fenerbahçe wróciło na szczyt. Największą gwiazdę miało na ławce rezerwowych – dowodził słynny Brazylijczyk Zico. Do Stambułu sprowadzono kilku ciekawych piłkarzy – tym razem postawiono na Urugwajczyka Diego Lugano (wzmocnił defensywę), zaś w ataku niesfornego Anelkę wymieniono na równie niesfornego Serba Mateję Kežmana z Atlético Madryt. Ze Sportingu CP przyszedł rodak szkoleniowca, Deivid.

Sezon 2007/08
To był niewątpliwy hit transferowy i wielkie zaskoczenie. Żółto-czarną koszulkę przywdział sam… Roberto Carlos, mający za sobą lata gry w galaktycznym Realu. Drużyna, w której składzie wychodziło aż sześciu Brazylijczyków (Carlos, Edu Dracena, Wederson, Marco Aurelio, Alex i Deivid), w Lidze Mistrzów dotarła do ćwierćfinału, gdzie napsuła krwi późniejszemu triumfatorowi – Chelsea FC.

W kraju na finiszu „Kanarki” dały się wyprzedzić ekipie Galatasaray.

Sezon 2008/09
Czwarte miejsce na koniec sezonu przyjęto z wielkim rozczarowaniem. Na ławce rezerwowych zasiadał przecież świeżo upieczony mistrz Europy z Hiszpanią, Luis Aragonés, a w ataku gole miał strzelać sensacyjny król strzelców La Ligi, Daniel Güiza. Żeby snajperowi nie było smutno nad Bosforem, ściągnięto mu z Villarrealu kompana w postaci Josico, a z drugiej linii piłki miał mu dogrywać sprowadzony z Newcastle United Emre Belözoğlu.

Sezon 2009/10
Stanowisko trenera ponownie objął Daum, zaś w trakcie sezonu do Brazylii wrócił Roberto Carlos. Tym razem obyło się bez spektakularnych transferów z wielkich klubów. Fenerbahçe skończyło rozgrywki na drugim miejscu, za plecami sensacyjnego mistrza – Bursasporu.

Sezon 2010/11
Drużyna pod wodzą Aykuta Kocamana (asystentem był Bośniak Fahrudin Omerović, rezerwowy w kadrze Jugosławii na mundialu w 1990 roku) wróciła na mistrzowski tron. Włodarze klubu głębiej sięgnęli do kieszeni i na Şükrü Saracoğlu zameldowali się Nigeryjczyk Joseph Yobo (z Evertonu), Słowak Miroslav Stoch (z Chelsea), a przede wszystkim Senegalczyk Mamadou Niang, mistrz Francji z Olympique’em Marsylia, autor ponad 70 goli dla OM. Dla Fenerbahçe w pierwszym sezonie strzelił 15 bramek.

Sezon 2011/12
Rozgrywki zakończone tytułem wicemistrzowskim. Na Bliski Wschód odszedł Niang, którego bezskutecznie próbował zastąpić rodak Moussa Sow (25 bramek dla OSC Lille sezon wcześniej). Przyszedł też strzelający dużo w lidze szwajcarskiej Kameruńczyk Henri Bienvenu.

Sezon 2012/13
Oj, poszukano wzmocnień w znanych klubach. Z Juventusu do Stambułu przenieśli się szwajcarski obrońca Reto Ziegler i znany w Trójmieście Serb Miloš Krasić. Ze Stamford Bridge przyszedł triumfator Ligi Mistrzów, Portugalczyk Raul Meireles, z Valencii pomocnik Mehmet Topal, zaś z Liverpoolu Holender Dirk Kuijt (na zdjęciu głównym). Na dokładkę powrócił Sow i został najskuteczniejszym strzelcem zespołu. Nie wystarczyło to do zdystansowania Galatasaray i Fenerbahçe znów musiało zadowolić się wicemistrzostwem kraju.

Sezon 2013/14
Pod wodzą nowego trenera, Ersuna Yanala, „Kanarki” odzyskały mistrzowski tytuł (jak na razie ostatni w historii). Tym razem na celownik wzięto kierunek rosyjski, skąd przybyli portugalski obrońca Bruno Alves (Zenit Petersburg) oraz nigeryjski napastnik Emmanuel Emenike (Spartak Moskwa). Z Bayeru Leverkusen wyciągnięto Czecha Michala Kadleca, ale on akurat zbytnio się nie nagrał…

Epilog
Jak wyglądałaby jedenastka Fenerbahçe złożona z piłkarzy pozyskanych na przestrzeni lat? Powiedzmy, że tak: Reçber – Alves, Yobo, Lugano, Roberto Carlos – Raul Meireles, Appiah, Emre – Kuijt, Kežman, Anelka. Do tego jakiś oryginał na ławce, niech będzie Daum. Taki zespół z pewnością nie byłby w Europie anonimowy.

W późniejszych latach głośne były transfery choćby Brazylijczyka Diego (Atlético Madryt), Holendra Robina van Persiego (Arsenal FC), Portugalczyka Naniego (Manchester United), Słowaka Martina Škrtela (Liverpool FC), Marokańczyka Nabila Dirara (AS Monaco), Hiszpana Roberto Soldado (Villarreal CF), Francuza Mathieu Valbueny (Olympique Lyon), Niemców Maxa Krusego (Werder Brema) i Mesuta Özila (Arsenal FC), ale nawet tacy znakomici piłkarze nie byli w stanie zapewnić drużynie Fenerbahçe powrotu na tron.

Grzegorz Ziarkowski