Hiszpańska jedenastka, której nigdy nie było

Poniżej zestawiłem reprezentację Hiszpanii, składającą się z piłkarzy, którzy w kadrze furory nie zrobili. A może powinni…

Tak niekiedy bywa, że znakomici piłkarze, którzy w klubach grali na najwyższym poziomie, nigdy do reprezentacji nie trafili. Bywało i tak, że dostawali powołania ale nie debiutowali. W innych przypadkach – mecze jakieś były, ale to głównie epizody w spotkaniach towarzyskich.
Działo się tak z różnych powodów – nie pasowali do koncepcji selekcjonera, nie byli zbyt lubiani w szatni przez wpływowych kadrowiczów (bywa i tak), lub tak jak w przypadku omawianej Hiszpanii; wśród wielu perełek, byli po prostu za słabi.

Niemniej jednak warto sobie ich przypomnieć. Wybrałem jedenastkę piłkarzy których pamiętam z boisk i których ceniłem (niektórzy nadal kopią). Żaden z nich nie zagrał choćby pięciu meczów w kadrze.

Inspiracją do tego pomysłu, był niedawno opisywany u nas mecz Boro z Brighton. MFC awansowało do Premier League, a trenerem klubu jest Aitor Karanka. Pamiętam go jako solidnego obrońcę. Z ciekawości spojrzałem na jego statystyki; w klubie wygląda to całkiem zacnie, za to w reprezentacji?! Pomyślałem więc, że stworzę jedenastkę Hiszpanii, składającą się z takich właśnie zawodników.

To lecimy. Zagramy ustawieniem 3-5-2.

BRAMKARZ
Andrés Palop
(rocznik 1973, w reprezentacji 0/0)
Bardzo dobry golkiper, w Sevilli przez osiem sezonów prawie 300 meczów i m.in. dwa Puchary UEFA. Był wieloletnim kapitanem FCS. W kadrze nie zadebiutował (wiadomo – Casillas, Reina), ale był na Euro 2008. Co ciekawe, jego najlepszym przyjacielem jest… Iker Casillas.

OBROŃCY
David Castedo
(1974, 0/0)
Nieustępliwy lewy obrońca, takoż zdobywca dwóch Pucharów UEFA przez Sevillę. W La Liga 255 meczów.

Iván Campo (1974, 4/0)
Tego baskijskiego obrońcę (lub pomocnika) znać powinien każdy szanujący się fan futbolu. Grał w kilku ciekawych klubach (m.in. Valencia i Ipswich Town), ale największe sukcesy święcił w Realu, gdzie wygrał dwa Puchary Europy, a w Boltonie był prawdziwą gwiazdą. W kadrze tylko cztery rozegrane mecze, to trochę za mało, jak na gracza tego formatu…

Aitor Karanka (1973, 1/0)
Takoż Bask (czy Baskowie to najlepsi piłkarze w Hiszpanii?). Przywołany już wcześniej, dziś niezły trener, kiedyś świetny defensor. Aż dziw bierze, że w kadrze rozegrał tylko jedno spotkanie! Trzykrotny zdobywca Pucharu Europy z Realem, dla którego rozegrał ponad 100 meczów. Dla macierzystego klubu z Bilbao łącznie ponad 300 spotkań.

POMOCNICY
Luis Milla
(1966, 3/0)
Defensywny pomocnik, kreatywny i inteligentny. Ponad 300 meczów w La Liga dla nie byle kogo – Barcelona, Real i Valencia. Sporo trofeów z tymi klubami. Po zawieszeniu butów na kołku zajął się trenerką. Był selekcjonerem Hiszpanii U-19, -20, -21 i -23. Z kadrą U-21 zdobył Mistrzostwo Europy w 2011 r.

Francisco Rufete (1976, 3/0)
Wychowanek sławnej szkółki Barcelony, kariery tam jednak nie zrobił. Eksplozja jego talentu nastąpiła w Valencii, gdzie dwukrotnie został Mistrzem Hiszpanii oraz zdobył Puchar UEFA i Superpuchar Europy. Z kadrą U-18 Mistrz Europy w 1995 r.

Javier Farinos (1978, 2/0)
Solidny i wszechstronny pomocnik, ma na koncie 225 meczów w La Liga i kilkadziesiąt w Serie A w barwach Interu. W kadrze tylko dwa mecze – z Polską i Holandią.

Mikel Arteta (1982, 0/0)
Absolutnie znakomity piłkarz (oczywiście Bask), także wychowanek szkółki Barcy. Od jedenastu sezonów spisujący się całkiem przyzwoicie w Premier League. Wyrobił sobie na tyle dobrą markę, by z Evertonu (209/34) przejść do Arsenalu, gdzie gra dotychczas (na tę chwilę 149/16). W niebieskim klubie z Liverpoolu dwukrotnie wybierany Najlepszym Piłkarzem Roku, z Arsenalem dwa Puchary Anglii i dwie Tarcze. W juniorskich reprezentacjach Hiszpanii 42 mecze i siedem bramek. Nigdy nie zadebiutował w seniorskiej kadrze…

Iván de la Peña (1976, 5/0)
Przedstawiać tego… baskijskiego zawodnika raczej nie trzeba. Co ciekawe, też ze szkółki Dumy Katalonii. W sezonie 1995/96 laureat wielce prestiżowego Don Balón Award. Do kadry powołany dopiero 10 lat później(!) na pięć meczów towarzyskich. W reprezentacjach młodzieżowych łącznie 47 meczów i dziewięć bramek. Z Barceloną m.in. Puchar Zdobywców Pucharów, później identyczne trofeum w Lazio.

NAPASTNICY
Víctor
(1974, 1/0)
W La Liga 342 mecze i prawie 100 bramek. Zaczynał w Realu, kariery tam jednak nie zrobił. Znakomite występy zaliczał w Valladolid i Villarreal. Jedyny mecz, to spotkanie towarzyskie z Chorwacją.

Juan Sánchez Moreno (1972, 1/0)
Wyborowym strzelcem nie był, ale zarówno w Celcie jak i (przede wszystkim) w Valencii spełniał bardzo dobrze swoje zadania; kreował akcje, ściągał na siebie obrońców, jak trzeba było to sam strzelał… Z ekipą z Mestalla dwa Mistrzostwa Hiszpanii, Puchar UEFA i dwa finały LM. W kadrze epizod w towarzyskim spotkaniu z Włochami.

Łącznie ta jedenastka rozegrała w reprezentacji seniorskiej swojego kraju 20 meczów. Zapewne jakieś 150 federacji chciałoby taką kadrę u siebie. Dla Hiszpanii byli za słabi…

Dariusz Kimla

  • U mnie hiszpański tydzień. Najpierw Salgado, potem HPF z derbów 1959, teraz to 🙂

    • Grzegorz Ziarkowski

      Jak w Lidlu 😛

  • Paweł Król

    Od siebie dorzucę Gabiego. Aż dziw, że go nie ma w kadrze na EURO…

    Przedni pomysł… tyle mogę powiedzieć 🙂

    Z tej jedenastki najbardziej lubiłem bodaj Rufete i Victora.

    PS Campo takim wymiataczem był, ale znał się na swoim fachu – wiadomo. Pamiętam, że w Boltonie bez zęba na murawę wychodził.

    • Słusznie, Gabi przecież…
      Ja najbardziej Artetę i Farinosa 🙂

      • Paweł Król

        Ktoś może powie, ale po co Gabi… Ma 32 lata, a Hiszpanie na środek pomocy i wybór nie narzekają… Myślę jednak, że na bycie w szerokiej kadrze zasłużył po bardzo udanym i równym sezonie. Swoją koncepcję ma każdy selekcjoner. I to w sumie było prawo wyboru doświadczonego del Bosque, że na niego nie postawił…

        Arteta to taki dostojnie poruszający się piłkarz, który miał chyba spore problemy z kontuzjami; bodaj w szczególności kolana. Sprawia wrażenie sennego na boisku, ale znakomicie potrafi uspokoić akcję i z wyczuciem rozegrać piłkę. Plus doświadczenie i precyzyjne wykonywanie stałych fragmentów gry.

  • Grzegorz Ziarkowski

    Myślałem, że de la Pena grał więcej. Z tej samej młodzieżówki co Raul, chyba nawet lepiej się zapowiadał…

    • Paweł Król

      Techniczne wyszkolenie na najwyższym poziomie „Małego Buddy”.

  • Marcin

    Iván Campo i Aitor Karanka chyba nigdy nie mieli dobrej prasy w Hiszpanii. Inaczej: mieli ją, nim trafili do Realu, i nie zmienił tego fakt, że w 2000 r. byli podstawowymi graczami Realu, gdy wygrywał LM. Zresztą ten pierwszy krytykę przypłacił problemami psychicznymi.

    • Paweł Król

      Może według niektórych byli za mało widowiskowi… I w ogóle. Tak bywa z tymi opiniami.

  • Piciarm

    To ze w kadrze nie zagrali ani razu Palop i Arteta to mi sie w glowie nie miesci…dziwne
    nastepni ; Campo i Karanka jakis epizod….
    smiem twierdzic ze niektorzy moze nie grali bo, baskowie? che che
    dlugo sie zastanawialem nad Victor Manuel Fernandez Gutierrez- jest niski,moze dlatego go pominano ?
    342 w La Liga ze 200 w 2 lidze,taki los
    ps: niezle skreciles jedenastke
    pozdrawiam

  • Marcin

    Tymczasem – jak mawia Szpakowski – Wincent Del Buske powołał kadrę. Tradycyjnie życzę niewyjścia z grupy. http://www.realmadryt.pl/index.php?co=aktualnosci&id=67025

    • Paweł Król

      Żadna sensacja, że odrzucił Isco. Dyskusyjne jest za to, i to mocno, że w kadrze znaleźli się np. Pedro i Fabregas. Pierwszy miał przeciętny sezon, drugi – słaby (delikatnie mówiąc)…