Italia po raz piętnasty

W piątkowy wieczór otworzy się kolejna karta w historii polskiej reprezentacji. Czy chwalebna?

Stało się to, co nieuniknione. Ostatni mecz na mundialu z Japonią był ostatnim w kadencji Adama Nawałki. Zastąpił go, ku zdziwieniu niemal wszystkich, nie człowiek z zagranicy, ale nasz, swojski Jerzy Brzęczek, który z Wisłą Płock… No właśnie. Niczego nie wygrał i nigdzie nie awansował, ale przynajmniej nie skompromitował się w europejskich pucharach, jak to polskie kluby mają w zwyczaju.

Debiutu nie ma wymarzonego, bo nie trafił ogórków pokroju Andory, Gibraltaru czy Lichtensteinu (broń Boże, nie Luksemburga…), ale na Włochów, których po raz pierwszy od 60 lat zabrakło na mistrzostwach świata i którym selekcjoner Roberto Mancini za punkt honoru postawił rychły powrót do światowej czołówki.

Brzęczek wszedł w nie takie wcale wygodne buty po Nawałce i od razu zaczął swoje porządki. Na stadionie w Bolonii okaże się, czy nie wylał dziecka z kąpielą, rezygnując z Kamila Grosickiego, który w kadrze z reguły był lepszym zawodnikiem niż w klubie, regularnie grającego Thiago Cionka czy Dawida Kownackiego. Żałosna postawa Legii w Europie pozbawiła reprezentacyjnej szansy Michała Pazdana, Artura Jędrzejczyka i Krzysztofa Mączyńskiego. Poza tym Brzęczek (na razie) nie widział miejsca w kadrze dla regularnie grających Bartosza Salamona i Igora Lewczuka, a także strzelających Mariusza Stępińskiego i Kamila Wilczka.

Kto obok Glika?
Selekcjoner może być spokojny o obsadę bramki, bo tutaj wysoki poziom gwarantują niezmiennie Łukasz Fabiański i Wojciech Szczęsny, a latem klub zmienił Łukasz Skorupski, i on też jest numerem 1. Ciekawe, czy Brzęczek da mu szansę wystąpić przed własną publicznością, wszak nasz golkiper przeniósł się do… Bolonii.

Jeśli coś spędza sen z powiek selekcjonera, to z pewnością jest to środek obrony. Kamil Glik jest nie do ruszenia, ale kto zagra obok niego? Skutki eksperymentu z trójką obrońców były opłakane, zatem trzeba będzie wrócić do wariantu z czwórką z tyłu. Jan Bednarek zapewnił nam jedyne zwycięstwo na mundialu, lecz po powrocie do Southampton rozsiadł się wygodnie na ławce rezerwowych lub trybunach. Marcina Kamińskiego pobyt w Niemczech zweryfikował dość brutalnie. Choć na przenosinach do Fortuny Düsseldorf może sporo zyskać. Adama Dźwigałę traktujmy na razie jako ciekawostkę przyrodniczą i niech takową pozostanie.

Boki defensywy też nie wyglądają za ciekawie. Po rezygnacji z występów w kadrze Łukasza Piszczka o miejsce na prawej obronie będą walczyć Bartosz Bereszyński i Tomasz Kędziora. Choć „Bereś” sprawdził się już jako lewy obrońca, i niewykluczone, że to właśnie ta dwójka będzie biegać po flankach bloku obronnego. Z powodu urazu wypadł Maciej Rybus, zaś Rafała Pietrzaka należy rozpatrywać w tych samych kategoriach, co Dźwigałę. W odwodzie jest jeszcze Arkadiusz Reca, którego selekcjoner dobrze zna z płockiej Wisły. Sęk w tym, że Reca na razie bardziej zwiedza Bergamo niż gra w miejscowej Atalancie…

Z nowym sercem?
W porównaniu do sytuacji przed mundialem imponująco wygląda środek pola. Dlaczego? W ekipie Lokomotiwu Moskwa niemal z marszu miejsce wywalczył sobie Grzegorz Krychowiak i tam robi to, co lubi najbardziej, czyli przerywa akcje, kopie się z rywalami, nabija im kolejne siniaki. Wybitny strateg Marcelo Bielsa chyba znalazł wytrych do otwarcia talentu Mateusza Klicha, który zaliczył nieprzeciętny początek w Leeds United. W Napoli pod wodzą Carlo Ancelottiego błyszczy Piotr Zieliński, który wreszcie stał się nieco… śmielszy. A w ostatnim meczu ligowym Zielińskiego czapką nakrył Karol Linetty z Sampdorii, mający coś do udowodnienia po mundialu, na którym murawę powąchał jedynie na treningach. Jeśli dodamy do tego Tarasa Romanczuka, który trzyma w ryzach środek pola Jagiellonii i przyzwoicie radził sobie w europejskich pucharach, to… jest lepiej niż dobrze. Serce tej drużyny może bić naprawdę mocno. W takiej konkurencji ciężko się będzie przebić debiutantowi Damianowi Szymańskiemu i dołującemu wojownikowi Jackowi Góralskiemu.

Dużo gorzej wygląda sytuacja na skrzydłach. Jakub Błaszczykowski nie daje kadrze już tyle, co kilka lat temu. Kuba otrzymał powołanie pewnie dlatego, by godnie pożegnać się z orzełkiem na piersi. Nie czarujmy się, że kadrę zbawią Przemysław Frankowski, Damian Kądzior czy Maciej Makuszewski. Dlatego nieobecność Grosickiego dość mocno dziwi.

Trójką w ataku?
A może nie trzeba będzie się martwić o skrzydła? Gdyby Brzęczek zaryzykował i rolę skrzydłowych powierzył szybkim i mającym inklinacje ofensywne obrońcom: Kędziorze i Bereszyńskiemu, w ataku można by wystawić trójkę napastników, którzy są w gazie.

Krzysztof Piątek wszedł z buta do Serie A i na „dzień dobry” strzelił cztery gole w Pucharze Włoch i trzy bramki w lidze. Robert Lewandowski zapomniał już o nieudanym mundialu i strzela jak maszyna dla Bayernu. Jest jeszcze Arkadiusz Milik, który na mundialu totalnie rozczarował (a kto z naszych zagrał dobrze?), ale w klubie ostatnio gra regularnie.

Oto grono wybrańców Jerzego Brzęczka:
Bramkarze: Łukasz Fabiański (West Ham United), Łukasz Skorupski (Bologna FC), Wojciech Szczęsny (Juventus FC)
Obrońcy: Jan Bednarek (Southampton FC), Bartosz Bereszyński (UC Sampdoria), Adam Dźwigała (Wisła Płock), Kamil Glik (AS Monaco), Marcin Kamiński (Fortuna Düsseldorf), Tomasz Kędziora (Dynamo Kijów), Rafał Pietrzak (Wisła Kraków), Arkadiusz Reca (Atalanta Bergamo), Maciej Rybus (Lokomotiw Moskwa)
Pomocnicy: Jakub Błaszczykowski (VfL Wolfsburg), Przemysław Frankowski (Jagiellonia Białystok), Jacek Góralski (Łudogorec Razgrad), Damian Kądzior (Dinamo Zagrzeb), Mateusz Klich (Leeds United), Grzegorz Krychowiak (Lokomotiw Moskwa), Rafał Kurzawa (Amiens SC), Karol Linetty (UC Sampdoria), Maciej Makuszewski (Lech Poznań), Taras Romanczuk (Jagiellonia Białystok), Damian Szymański (Wisła Płock), Piotr Zieliński (SSC Napoli)
Napastnicy: Robert Lewandowski (Bayern Monachium), Arkadiusz Milik (SSC Napoli), Krzysztof Piątek (Genoa CFC).

Nowe rozdanie Roberto
Nasz piątkowy rywal jest niezwykle utytułowaną drużyną. „Squadra Azzurra” aż cztery razy była mistrzem świata (1934, 1938, 1982, 2006) i dwa razy wicemistrzem (1970, 1994). Raz Włosi sięgnęli po mistrzostwo Europy (1968), dwukrotnie grali w finale (2000, 2012).

W tym roku Włosi mają już trzeciego selekcjonera. Do lutego funkcję pełnił Giampiero Ventura, tymczasowo zastąpiony przez Luigiego Di Biagio. Wreszcie w maju selekcjonerem został Roberto Mancini. Nowy szkoleniowiec kadry powołał aż ośmiu debiutantów. W przedbiegach (kontuzja) odpadł najmłodszy Pietro Pellegri, za którego Monaco wyłożyło 21 milionów euro. Jest za to 19-letni Nicolo Zaniolo z Romy.

Imponuje zwłaszcza linia ataku, do której po czterech latach nieobecności wraca niesforny Mario Balotelli. Oprócz niego olbrzymie zagrożenie czeka na nas ze strony Cira Immobile oraz Lorenza Insigne.

Kadra Włoch na mecze z Polską i Portugalią:
Bramkarze: Alessio Cragno (Cagliari Calcio), Gianluigi Donnarumma (AC Milan), Mattia Perin (Juventus FC), Salvatore Sirigu (Torino FC).
Obrońcy: Cristiano Biraghi (ACF Fiorentina), Leonardo Bonucci (Juventus), Mattia Caldara (AC Milan), Giorgio Chiellini (Juventus), Domenico Criscito (Genoa CFC), Emerson Palmieri (Chelsea FC), Manuel Lazzari (SPAL 2013), Alessio Romagnoli (AC Milan), Daniele Rugani (Juventus FC), Davide Zappacosta (Chelsea FC).
Pomocnicy: Nicolo Barella (Cagliari Calcio), Marco Benassi (ACF Fiorentina), Bryan Cristante (AS Roma), Roberto Gagliardini (Inter Mediolan), Jorginho (Chelsea FC), Lorenzo Pellegrini (AS Roma), Nicolo Zaniolo (AS Roma).
Napastnicy: Mario Balotelli (OGC Nice), Andrea Belotti (Torino FC), Domenico Berardi (US Sassuolo), Federico Bernardeschi (Juventus FC) Giacomo Bonaventura (AC Milan), Federico Chiesa (ACF Fiorentina), Ciro Immobile (SS Lazio), Lorenzo Insigne (SSC Napoli), Simone Zaza (Torino FC).

Dwa łyki statystyki
Dotychczas z Włochami graliśmy 14 razy, w tym aż dziewięć razy o punkty. Wygraliśmy trzy mecze, zremisowaliśmy sześć, ponieśliśmy pięć porażek. Bilans goli: 9-19. Szczegóły:

Mecz nr 1 – 18.04.1965, Warszawa, el. MŚ
Polska – Włochy 0:0
Polska: Szymkowiak – Szczepański, Gmoch, Oślizło, Bazan – Grzegorczyk, Nieroba, Banaś – Brychczy, Pol, Liberda.

Mecz nr 2 – 01.11.1965, Rzym, el. MŚ
Włochy – Polska 6:1 (3:0)
Gole: Mazzola 5., Barison 25., 65., 87., Rivera 71., Mora 79. – Lubański 84.
Polska: Stroniarz – Szczepański, Gmoch, Oślizło, Anczok – Szołtysik, Żmijewski, Liberda – Pohl, Lubański, Sadek.

Mecz nr 3 – 23.06.1974, Stuttgart, MŚ
Włochy – Polska 1:2 (0:2)
Capello 85. – Szarmach 38., Deyna 45.

Polska: Tomaszewski – Szymanowski, Gorgoń, Żmuda, Musiał – Kasperczak, Deyna, Maszczyk – Lato, Szarmach (78. Ćmikiewicz), Gadocha.

Mecz nr 4 – 19.04.1975, Rzym, el. ME 1976
Włochy – Polska 0:0
Polska: Tomaszewski – Szymanowski, Gorgoń, Żmuda, Wawrowski – Maszczyk, Deyna, Kasperczak (46. Ćmikiewicz) – Lato, Szarmach, Gadocha.

Mecz nr 5 – 26.10.1975, Warszawa, el. ME 1976
Polska – Włochy 0:0
Polska: Tomaszewski – Szymanowski, Ostafiński, Żmuda, Wawrowski – Kasperczak, Deyna, Bula (59. Marx) – Lato, Szarmach, Gadocha (78. Kmiecik).

Mecz nr 6 – 19.04.1980, Turyn, towarzyski
Włochy – Polska 2:2 (2:2)
Gole: Causio 2., Scirea 24. – Sybis 9., Szarmach 35.,k.
Polska: Mowlik – Dziuba, Janas, Żmuda, Wójcicki – Miłoszewicz (89. Nawałka), W. Rudy, Sybis (60. Mazur), Pałasz (85. Lipka) – Lato, Szarmach.

Mecz nr 7 – 14.06.1982, Vigo, MŚ
Włochy – Polska 0:0
Polska: Młynarczyk – Jałocha, Janas, Żmuda, Majewski – Matysik, Buncol, Boniek, Iwan (72. Kusto) – Lato, Smolarek.

Mecz nr 8 – 08.07.1982, Barcelona, MŚ
Włochy – Polska 2:0 (1:0)
Gole: Rossi 22., 73.
Polska: Młynarczyk – Dziuba, Janas, Żmuda, Majewski – Matysik, Kupcewicz, Buncol, Smolarek (78. Kusto) – Lato, Ciołek (46. Pałasz).

Mecz nr 9 – 08.12.1984, Pescara, towarzyski
Włochy – Polska 2:0 (0:0)
Gole: Altobelli 77., Di Gennaro 90.
Polska: Kazimierski – Kubicki, Żmuda, Wójcicki, Wdowczyk – Wijas, Matysik (80. Prusik), Boniek, Komornicki – Pałasz, Okoński (53. Ostrowski).

Mecz nr 10 – 16.11.1985, Chorzów, towarzyski
Polska – Włochy 1:0 (1:0)
Gol: Dziekanowski 6.

Polska: Młynarczyk – K. Pawlak (29. Przybyś), Wójcicki, Żmuda, Ostrowski – Dziekanowski, Buncol, Matysik, Komornicki – Boniek, Smolarek (85. Tarasiewicz).

Mecz nr 11 – 02.04.1997, Chorzów, el. MŚ
Polska – Włochy 0:0
Polska: Woźniak – Skrzypek, Zieliński, Wojtala – Ledwoń, Wałdoch, Świerczewski (44. Kowalczyk), Nowak (46. Sokołowski), Bałuszyński (66. Kałużny) – Citko, Juskowiak.

Mecz nr 12 – 30.04.1997, Neapol, el. MŚ
Włochy – Polska 3:0 (2:0)
Gole: Di Matteo 24., Maldini 38., R. Baggio 62.
Polska: Woźniak – Skrzypek, Zieliński, Wałdoch (46. Majak), Wojtala – Ledwoń, Kałużny, Nowak, Bałuszyński (66. Hajto) – Citko, Kucharski (46. Warzycha).

Mecz nr 13 – 12.11.2003, Warszawa, towarzyski
Polska – Włochy 3:1 (2:1)
Gole: J. Bąk 6., Kłos 18., Krzynówek 84. – Cassano 19.

Polska: Dudek – Kłos, Zieliński, J. Bąk (72. Hajto), Żewłakow (77. Rząsa) – Kosowski (89. Gorawski), Kukiełka, M. Lewandowski, Krzynówek – Rasiak (87. Saganowski), Niedzielan (81. Żurawski).

Mecz nr 14 – 11.11.2011, Wrocław, towarzyski
Polska – Włochy 0:2 (0:1)
Gole: Balotelli 30., Pazzini 60.
Polska: Szczęsny – Piszczek, Perquis (69. Wasilewski), Głowacki, Wawrzyniak – Błaszczykowski, Polanski (65. Matuszczyk), R. Murawski (80. Dudka), Obraniak (56. Brożek), Peszko (65. Mierzejewski) – R. Lewandowski.

Grzegorz Ziarkowski

  • Paweł Król

    Pięć remisów bezbramkowych.

    Po takiej zapowiedzi można zasiadać do oglądania meczu. I całkiem zapomina się o tym, że będzie to gra w ramach nowych rozgrywek.

    Pamiętam, że byłeś zwolennikiem zabrania na mundial w Rosji Krzysztofa Piątka. Może teraz nadszedł jego czas i pokaże, że nie jest przeciętniakiem.

    • Grzegorz Ziarkowski

      Ciekawe co pokaże. Chociaż cudów nie ma co oczekiwać. Ja bym zabrał Stępińskiego, chlopak w Serie A strzela wielkim rywalom, może i do bramki Włochów też by trafił.

  • Piciarm

    Włochy. dobra ekipa przecież, choć kryzys maja. . . Nie pojechali ma MS .Ale zawsze się z nimi ciężko grało, zresztą statystyki przedstawiłes .
    ,Debiut trenera , zobaczymy