Kto będzie Jeleniem?

Niedziela, godz. 20.00, Kazań Arena: Polska – Kolumbia w 2. kolejce fazy grupowej mistrzostw świata.

Mleko się rozlało. Tak my, jak i Kolumbijczycy, nie spodziewaliśmy się porażek na inaugurację. Zatem niedzielny mecz będzie starciem „o wszystko” dla obu ekip.

W mundialu po raz szósty
Dla Kolumbijczyków to szósty start w mistrzostwach świata. Z grupy wyszli dwukrotnie – w 1990 roku w 1/8 finału ulegli Kamerunowi 1:2. Sprawę zawalił ekscentryczny golkiper René Higuita, który jak dziecko dał sobie odebrać piłkę Rogerowi Milli.

W 1994 roku Kolumbia była upatrywana jako czarny koń mistrzostw. Ostatecznie ekipa z Faustino Asprillą, Adolfo Valencią, Freddym Rincónem i Carlosem Valderramą nie wyszła z grupy. Autor samobójczej bramki w meczu z USA (1:2), obrońca Andrés Escobar, po powrocie do kraju został zastrzelony przez fanatycznego kibica.

Najlepiej Los Cafeteros zagrali cztery lata temu, w Brazylii, gdzie w grupie poradzili sobie z Grecją (3:0), Wybrzeżem Kości Słoniowej (2:1) i… Japonią (4:1). W 1/8 finału wyeliminowali Urugwaj (2:0), by w ćwierćfinale ulec gospodarzom 1:2.

W ekipie José Pekermana właściwie nie ma formacji bez gwiazd. Bramkarz David Ospina gra w Arsenalu. A defensorzy? Cristián Zapata w Milanie, Yerry Mina w Barcelonie zaś Davinson Sánchez w Tottenhamie. W drugiej linii dzieli i rządzi kumpel Roberta Lewandowskiego z Bayernu, James Rodríguez, a do pomocy ma Juana Cuadrado z Juventusu. W ataku pewne miejsce ma Radamel Falcao (Monaco), groźni są także Carlos Bacca (Villarreal) i Luis Muriel (Sevilla).

Potrzeba zmian
O meczu z Senegalem było u nas dużo, bo tutaj, tutaj i tutaj. Internet zalała cała masa memów i parodii, z których do gustu najbardziej przypadła mi ta:

Nie będę się zatem pastwił nad podopiecznymi Adama Nawałki, ale każdy, kto oglądał to spotkanie, zauważył, że w naszym składzie potrzeba kilku zmian. Czy za Wojciecha Szczęsnego powinien grać spokojniejszy i bardziej wyważony Łukasz Fabiański? Oto jest pytanie! W defensywie postawiłbym na Jana Bednarka na środku obok Michała Pazdana. Na bokach – Łukasz Piszczek (prawa) oraz Maciej Rybus (lewa).

Kolejna bolączka selekcjonera to druga linia, która totalnie zawiodła w inauguracyjnym starciu. Szkoda, że Nawałka zabrał na mundial Sławomira Peszkę, bo wobec urazu i kiepskiej formy Jakuba Błaszczykowskiego praktycznie ograniczył sobie do zera możliwość manewru na tej pozycji. Jest uniwersalny Bartosz Bereszyński i palący się do gry Dawid Kownacki. Kto powinien wystąpić w środku obok Grzegorza Krychowiaka? Karol Linetty jest zawodnikiem lepiej poukładanym taktycznie i lepiej radzącym sobie w odbiorze piłki niż Piotr Zieliński. W niedzielę raczej nie będziemy stroną prowadzącą grę, więc Linetty powinien wybiec w pierwszej jedenastce. Na lewej stronie bez zmian: Kamil Grosicki.

Kto wie, czy Robert Lewandowski nie mógłby zagrać jako typowa „dziesiątka”. Kapitan naszej reprezentacji grałby nieco z tyłu, mając większe możliwości rozgrywania piłki oraz uderzeń z dystansu. Zapewne robiłby też miejsce dla wysuniętego napastnika. Arkadiusz Milik we wtorek zawiódł na całej linii. Niedzielny wieczór byłby swoistym testem na męskość dla Łukasza Teodorczyka. Napastnik Anderlechtu nieźle prezentował się w meczach towarzyskich, więc w starciu z Kolumbią nie miałby nic do stracenia. A do wygrania bardzo dużo…

Ostatni trafił Jeleń
Z Los Cafeteros graliśmy pięć oficjalnych spotkań. Szóste – nieoficjalne – na igrzyskach olimpijskich w Monachium (1972) wygraliśmy 5:1. W tym meczu łupem bramkowym podzielili się Kazimierz Deyna i autor hat-tricka Robert Gadocha.

W pięciu oficjalnych spotkaniach wygraliśmy dwa razy i ponieśliśmy trzy porażki. Gole: 8-7 dla Polski. Bramki dla „biało-czerwonych” zdobywali sami gracze ofensywni, czyli: Andrzej Iwan (3), Andrzej Pałasz (2), Roman Kosecki, Stanisław Terlecki i Ireneusz Jeleń. Z Kolumbią nie wygraliśmy od 33 lat. Szczegóły spotkań:

9 lipca 1980,
Kolumbia – Polska 1:4 (0:4)
Gole: Herrera 86. – Iwan 10., 16., 32., Terlecki 45.
Polska: Mowlik – Szymanowski, Dziuba, Janas, Barczak – Skrobowski (46. Miłoszewicz), Nawałka, Terlecki – Lato, Ciołek (46. Kmiecik, 55. Sybis), Iwan.

10 lutego 1985,
Kolumbia – Polska 1:2 (1:1)
Gole: Córdoba 9. – Pałasz 5., 34.
Polska: Cebrat – Pawlak, Wójcicki, Łukasik (51. Wdowczyk), Ostrowski – Buncol, Matysik, Komornicki (69. Okoński), Prusik (55. Urban) – Dziekanowski, Pałasz (59. Araszkiewicz).

14 lutego 1985,
Kolumbia – Polska 1:0 (1:0)
Gol: Sarmiento 28.
Polska: Kazimierski – Kubicki, Wójcicki, Wdowczyk, Ostrowski – Buncol, Matysik, Komornicki, Urban (85. Okoński) – Dziekanowski (71. Araszkiewicz), Pałasz.

4 maja 1990,
Kolumbia – Polska 2:1 (2:1)
Gole: Estrada 11., Iguarán 16. – Kosecki 36.

Polska: Wandzik – Czachowski (70. Łukasik), Szewczyk, Kaczmarek (84. Soczyński), Góra – R. Warzycha (46. Kubicki), Nawrocki, Pisz, P. Nowak (46. Śliwowski) – Kosecki, Ziober.

30 maja 2006, Chorzów
Polska – Kolumbia 1:2 (0:1)
Gole: Jeleń 90. – Murillo 19., Martínez 63.
Polska: Boruc (46. Kuszczak) – Baszczyński (85. Dudka), Jop, Bąk, Michał Żewłakow – Kosowski (46. Rasiak), Sobolewski (46. Radomski), Szymkowiak, Krzynówek – Żurawski (82. Brożek), Smolarek (65. Jeleń).

Grzegorz Ziarkowski

  • Paweł Król

    O ciemnej stronie Kolumbii było z kolei u nas tutaj: http://slowfoot.pl/seans-pilkarski-23-dwoch-escobarow/.

    Wóz albo przewóz, ale remisu nie wykluczam.

  • Grzegorz Ziarkowski

    Ostatni raz wygraliśmy 33 lata temu…

  • Marcin Wandzel

    Widziałem bramkę golkipera Kolumbii na żywo – niezłe jaja. Duża część ludzi nie wiedziała o co chodzi.

    • Piciarm

      pamiętna brama … jak to mówili „Kuszczak – puszczak ” he, he

  • Piciarm

    cześć
    fajnie się czytało, dobra zapowiedź nuta Jeden Osiem L – zacna 🙂
    pozdrawiam