Ligowe falstarty

Co łączy Legię i Spartaka oprócz gry w jednej grupie Ligi Europy?

W ub. sezonie było tak, że w najlepszych ligach na dwóch czołowych pozycjach byli derbowi rywale. Teraz też jest ciekawie…
W tym sezonie da się zauważyć nieco inny trend; najlepsze lub jedne z najlepszych ekip zajmują odległe miejsca w swoich ligach. Niby tych kolejek nie rozegrano dużo, ale jednak piłkarze trochę już pokopali. Wezmę pod lupę tylko Europę i niektóre, w miarę mocne ligi oraz naszą toporną Ekstraklasę – wiadomo.

Anglia
Chyba jednak 9. pozycja Tottenhamu po dziesięciu kolejkach jest zaskoczeniem. Ekipie, która jeszcze nie tak dawno zagrała w finale LM i ma w swoich szeregach jednego z najlepszych napastników świata, najlepszego Azjatę, podstawowego pomocnika reprezentacji Brazylii, Conte na ławie trenerskiej (mam wymieniać dalej?) po prostu nie przystoi wyłapywać klapsów trzy razy po 0:3, nawet jeśli są to Man Utd i Chelsea, o Crystal Palace nawet nie wspominając…

Francja
Może niespodziewanym, ale jednak mistrzem Francji aktualnie jest Lille OSC. Jak na mistrza, 12. miejsce w Ligue 1 po 12 kolejkach i 16 punktów straty do lidera, to jednak lekki obciach…

Hiszpania
FC Barcelona to dość poważna firma i każda pozycja w tabeli La Ligi poniżej drugiej to porażka. To co powiedzieć o miejscu dziewiątym po 11 kolejkach? Nie jest jednak dla nikogo tajemnicą, że w stolicy Katalonii widoczny jest kryzys od co najmniej dwóch sezonów. Odejście Messiego tylko dobiło rekonwalescenta…

Polska
Legia Warszawa po 11 rozegranych meczach zameldowała się w strefie spadkowej (16. pozycja). Ostatnie pięć meczów w lidze – pięć porażek. Oby tak dalej.

Rosja
I znów dziewiątka! Spartak Moskwa to aktualny mistrz Rosji i jednocześnie najbardziej utytułowana firma piłkarska tego kraju. Po 13 kolejkach na wspomnianej 9. pozycji. Dwa tygodnie temu w Sankt Petersburgu Spartak dostał łomot 1:7. Grubo.

Turcja
Liga turecka przyzwyczaiła nas do tego, że na podium znajduje się co najmniej jedna z trzech ekip ze Stambułu, a niekiedy dwie lub cała trójka. Zgodnie z tegoroczną tradycją w Europie, tamta liga też się dostosowała, jeśli chodzi o pozycje wielkich klubów w tabeli – po 11 kolejkach Besiktas jest 4., Galata na 6. pozycji, a Fener na 7.

Włochy
Podobnie jak w Anglii, Hiszpanii i Rosji, dziewiąte miejsce w tabeli okupuje nie byle kto; Juventusu nie trzeba nikomu bowiem przedstawiać. Sytuacja nie jest tak dramatyczna jak w Barcelonie, ale analogicznie – czy odejście Cristiano aż tak rozsypało układankę? Na pewno ma to wpływ na grę drużyny, negatywny jak widać.
Ostatnie dwa mecze to porażki po 1:2 i to nie z ekipami z Mediolanu czy z Rzymu, tylko z Veroną i Sassuolo…

Dariusz Kimla