Magiczne dotknięcia (19). Golazo Piotra Jegora na Estadio Santiago Bernabéu

Do wczoraj, jeśli ktoś spytał nas o Polaka strzelającego na Santiago Bernabéu, pewnie w 99 procentach odpowiadaliśmy: Jan Urban.

Teraz wielu z nas powie: Piotr Jegor. Szkoda, że wpływ mają na to wyjątkowo smutne okoliczności.

Wśród miliona newsów na temat koronawirusa pojawiła się też inna, przygnębiająca wiadomość: w wieku 51 lat zmarł Piotr Jegor, były zawodnik Górnika Zabrze, 20-krotny reprezentant Polski. Powody śmierci nie zostały podane. Blondwłosy obrońca urodził się 13 czerwca 1968 roku. Co to za wiek na umieranie?

Był chyba moim ulubionym piłkarzem starego Górnika. Przeglądam składy z meczów zabrzan z Realem Madryt. Może walczył o miano ulubionego ze wspomnianym Urbanem i Robertem Warzychą?

26 października 1988, środa; pierwszy mecz 1/8 Pucharu Europy Mistrzów Krajowych; Stadion Śląski; widzów: 62 500; Górnik kontra Real Madryt. W drużynie gości, prowadzonej przez Leo Beenhakkera, m.in. autor jedynej bramki Hugo Sánchez (64’ k.), Paco Buyo, Bernd Schuster, Emilio Butragueño…

Zresztą zobaczcie sami:


wikigornik.pl

0:1. Jegor wspominał po latach, że miał wrażenie, że trener Marcin Bochynek trochę źle ustawił drużynę.

W rewanżu w Madrycie lepszy okazał się Real – wygrał 3:2. Najpierw znów trafił Sánchez, potem wyrównał, 20-letni wtedy, bohater tego tekstu, grający akurat w tym meczu w pomocy.

Golazo młodego zawodnika dało nadzieję górnikom, a trafienie Krzysztofa Barana wyprowadziło drużynę Bochynka na prowadzenie. Jednak gole Butragueño i – znowu – Sáncheza załatwiły awans wtedy „zaledwie” sześciokrotnemu zdobywcy Pucharu Europy.


Gol Jegora od 1:26

Polski klub rywalizujący jak równy z równym w fazie pucharowej Pucharu Europy? Brzmi to dziś jak science fiction. Inna sprawa, że gadka o rozgrywaniu jakichkolwiek meczów zaczyna powoli tak brzmieć.

Jegor opowiadał po latach, że Królewscy chcieli go ściągnąć, ale nie było takiej możliwości, gdyż nie miał skończonych 28 lat. Komuna niby się sypała, ale potrafiła jeszcze wziąć za twarz.


wikigornik.pl

Do wielkiego Realu nie trafił, jedynym klubem zagranicznym, w którym reprezentant Polski (20 meczów, 1 gol – jako kapitan pokonał łotewskiego bramkarza w wygranym przez Polskę 3:2 towarzyskim meczu) występował, był Hapoel Hajfa. Wyjazd okazał się nieudany. Swą karierę Piotr Jegor zakończył – po drodze grając znów w Zabrzu, a także w Stali Mielec, Odrze Wodzisław Śląski, BKS Bielsko Biała i Górniku Jastrzębie – w LKS Bełk. A nim został gwiazdą 14-krotnego mistrza Polski, zaczął karierę seniorską w Górniku Knurów.

Mógł osiągnąć dużo więcej, ale pięknymi wspomnieniami, choćby przypomnianym przez nas golem z Estadio Santiago Bernabéu, mógł się cieszyć przez całe życie.

Marcin Wandzel

  • Paweł Król

    W lidze polskiej 27 goli, nawiasem mówiąc, zdobył Piotr Jegor. Pamiętam jego grę. Był silny, zdecydowany i obdarzony potężnym strzałem (w Madrycie akurat trafił lewą nogą). W Odrze Wodzisław pojawił się zaraz po nim obrońca o porównywalnie silnym kopnięciu piłki, Czech Radim Sáblík. Nie widziałem wielu piłkarzy z takim atomowym strzałem u nas…

    • Marcin Wandzel

      W Górniku Piotr Jegor, w Gieksie – Roman Szewczyk. Obaj mieli kopyto. Pierwszy był porównywany do Ronalda Koemana, drugi kiedyś po meczu z Holandią wypalił, że nie jest gorszy od niego.

      • Paweł Król

        Właśnie paru by się znalazło, w tym wymieniony Szewczyk, ale dużo nie. Szczególnie jeśli chodzi o uderzenia z czterdziestu metrów. Na przykład Tarasiewicz miał też kopa, ale niekoniecznie uderzał z tak dalekiej odległości.

  • Urodziny tego samego dnia mieliśmy, z tym że p. Piotr 7 lat starszy. Widziałem na żywo, w co najmniej dwóch meczach…

  • Piciarm

    witam
    Odszedł za szybko … dobrze że Go przybliżyłeś czytelnikom. Dobry obrońca 20 występów z plakietką Orła na piersi mówi samo za siebie….
    Fajny wywiad z Nim czytałem, sam mówił że niczego nie żałował ale urodził się w czasach transformacji i wielu zmianach… Nie był przygotowany do życia po piłkarskiej emeryturze …
    Jakby urodził się 10 lat wcześniej to by miał emeryturę górniczą a 10 lat później inna Polska rzeczywistość 🙂
    pozdrawiam