Niech „Lewy” będzie jak Lubański!

W Danii wygraliśmy ledwie dwa razy – 47 i 40 lat temu. W ostatnim zwycięskim meczu oba gole dla Polaków strzelił Włodzimierz Lubański…

Z piłki w wydaniu międzynarodowym polskim kibicom została tylko reprezentacja. Nasze kluby same wykluczyły się z europejskich pucharów, prezentując poziom wręcz żenujący. Jeśli chodzi o kadrę, wychodzimy na ostatnią prostą w zmaganiach o rosyjski mundial. Na pierwszy ogień idą Duńczycy, z którymi niemal zawsze szło nam jak po grudzie. I nie zmienił tego obrazu nawet mecz z ubiegłego roku, który wygraliśmy 3:2. Przecież było już 3:0 po hat-tricku naszego kapitana, Roberta Lewandowskiego…

Po letniej przerwie selekcjoner Adam Nawałka, który do wszelkich zmian i rewolucji ma stosunek zdecydowanie negatywny, powołał kadrę zgodną z przewidywaniami. We wrześniowych pojedynkach z Duńczykami i Kazachami będą mogli zagrać:
Bramkarze: Łukasz Fabiański (Swansea City), Łukasz Skorupski (AS Roma), Wojciech Szczęsny (Juventus FC), Przemysław Tytoń (Deportivo La Coruña).
Obrońcy: Jan Bednarek (Southampton FC), Bartosz Bereszyński (UC Sampdoria), Thiago Cionek (US Palermo), Kamil Glik (AS Monaco), Artur Jędrzejczyk (Legia Warszawa), Marcin Kamiński (VfB Stuttgart), Tomasz Kędziora (Dynamo Kijów), Michał Pazdan (Legia Warszawa), Łukasz Piszczek (Borussia Dortmund).
Pomocnicy: Jakub Błaszczykowski (VfL Wolfsburg), Jacek Góralski (Łudogorec Razgrad), Kamil Grosicki (Hull City), Karol Linetty (UC Sampdoria), Maciej Makuszewski (Lech Poznań), Krzysztof Mączyński (Legia Warszawa), Maciej Rybus (Lokomotiw Moskwa), Filip Starzyński (Zagłębie Lubin), Paweł Wszołek (Queens Park Rangers), Piotr Zieliński (SSC Napoli).
Napastnicy: Robert Lewandowski (Bayern Monachium), Arkadiusz Milik (SSC Napoli), Łukasz Teodorczyk (RSC Anderlecht), Kamil Wilczek (Brøndby IF).

Plusy i minusy
W nowy sezon niektórzy kadrowicze weszli z przytupem, inni dopiero odnajdują się po zmianach barw klubowych. Jeszcze inni z kadry w ogóle wypadli. Mam tu na myśli Grzegorza Krychowiaka, którego transfer do Paris Saint Germain (chwilowo?!) wyrzucił poza nawias poważnego futbolu. Czy roczne wypożyczenie do West Bromwich Albion będzie ratunkiem dla „Krychy”, przekonamy się niebawem…

Teraz słowo o tych, którzy latem zmienili otoczenie. Wojciech Szczęsny zamienił Romę na finalistę Ligi Mistrzów, Juventus , i na razie musi pogodzić się z rolą zmiennika doświadczonego Gianluigiego Buffona. Zmiana klubu na zagraniczny otworzyła drogę do reprezentacji filarom defensywy w młodzieżówce Marcina Dorny – Janowi Bednarkowi (Southampton) i Tomaszowi Kędziorze (Dynamo Kijów). Po średnio udanej przygodzie z Ligue 1 do Rosji wrócił Maciej Rybus (Lokomotiw Moskwa) i gra niemal wszystko od deski do deski.
Na razie zmiana klubu umiarkowanie posłużyła Krzysztofowi Mączyńskiemu (Legia), który nie zbawił drugiej linii słabego jak nigdy mistrza Polski, zaś Jacek Góralski (Łudogorec) tak szybko jak odpadł z Ligi Europy z Jagiellonią, tak szybko usiadł na ławce drużyny mistrza Bułgarii…

Selekcjoner nie musi martwić się o formę trzonu drużyny – w nowy sezon fantastycznie weszli Łukasz Piszczek, który ma stałe miejsce na prawej stronie defensywy Borussii Dortmund, Kamil Glik, który już strzela gole dla Monaco, Piotr Zieliński, zaliczający efektowne trafienia dla Napoli. Kamil Grosicki (Hull City) i Robert Lewandowski (Bayern) mają taką pozycję w swoich klubach, że niemal w pojedynkę potrafią wygrać ligowy mecz. To musi cieszyć Nawałkę.

Z ziemi polskiej do kadry
Pora na słowo o graczach z polskiej ligi. Po żenujących występach naszych eksportowych drużyn w Europie podniosły się głosy, że nikogo z naszej ekstraklasy nie należy powoływać. Tymczasem wspomniany Mączyński wraz z dwójką kolegów z defensywy Legii – Arturem Jędrzejczykiem i Michałem Pazdanem – są integralną częścią tej kadry i brak powołania przed najważniejszymi meczami eliminacji byłby dla selekcjonera strzałem w stopę. Wszak obaj, choć w kiepskiej formie, grają regularnie od połowy lipca i są w rytmie meczowym, co jest bardzo istotne. Na obu Nawałka ma dobry wpływ i nawet chwile frustracji Pazdana (dwie czerwone kartki w dwóch ostatnich meczach) nie są w stanie zachwiać zaufaniem selekcjonera. Maciej Makuszewski jest najlepszym graczem poznańskiego Lecha, zaś Filip Starzyński decyduje o sile rewelacji ligi, lubińskiego Zagłębia.

Teraz nie ma czasu na eksperymenty, dlatego Nawałka dość oszczędnie rozdawał powołania graczom z naszej ligi. Zresztą jej poziom na kolana nikogo nie powala, a w pucharach leją nas klubu z Azerbejdżanu, Kazachstanu i Mołdawii. Niemniej do selekcjonerskiego notatnika z pewnością trafiły nazwiska Roberta Gumnego (Lech Poznań), któremu wiele dałyby wspólne treningi z Łukaszem Piszczkiem, Jarosława Jacha i Jarosława Kubickiego (Zagłębie Lubin), młodych gniewnych z Górnika Zabrze: Tomasza Loski, Mateusza Wieteski oraz Szymona Żurkowskiego czy ambitnego Jakuba Żubrowskiego (Korona Kielce). Wymienionym graczom pozostaje funkcjonować według dewizy benedyktynów „ora et labora” (łac. „módl się i pracuj”).

Lepiej szło na Euro
Nasi piątkowi rywale zajmują trzecie miejsce w grupie (Polacy są oczywiście liderem) – w sześciu meczach zdobyli 10 punktów. W mistrzostwach świata Duńczycy grali czterokrotnie, największy sukces odnosząc na boiskach we Francji w 1998 roku, gdzie odpadli w ćwierćfinale. O wiele lepiej reprezentanci Danii radzili sobie w mistrzostwach Europy, w których zdobyli dwa medale – złoto w 1992 roku i brąz w 1984 roku.

W meczu z „Biało-czerwonymi” nie zagra najgroźniejszy napastnik Yussuf Poulsen (RB Lipsk), który doznał kontuzji. Lista wybrańców Åge Hareide wygląda następująco:
Bramkarze: Jonas Lössl (1.FSV Mainz 05), Frederik Roennow (Bröndby IF), Kasper Schmeichel (Leicester City).
Obrońcy: Andreas Christensen (Borussia Möchengladbach), Daniel Wass (Celta Vigo), Jannik Vestergaard (Borussia Mönchengladbach), Peter Ankersen (FC Kopenhaga), Riza Durmisi (Real Betis), Simoj Kjaer (Fenerbahçe SK).
Pomocnicy: Christian Eriksen (Tottenham Hotspur), Jens Stryger Larsen (Austria Wiedeń), Lasse Schöne (AFC Ajax), Nicolaj Thomsen (FC Nantes), Pierre Emile Højbjerg (Southampton FC), Pione Sisto (Celta Vigo), Thomas Delaney (FC Kopenhaga), William Kvist (FC Kopenhaga).
Napastnicy: Andreas Cornelus (FC Kopenhaga), Nicolai Jørgensen (Feyenoord Rotterdam, Holandia), Viktor Fischer (Middlesbrough FC, Anglia), Nicklas Bendtner (Rosenborg BK).

Osiem zwycięstw Polski
Z Duńczykami graliśmy 22 razy – 15 razy towarzysko, trzy razy w eliminacjach mistrzostw świata, trzy razy na igrzyskach olimpijskich i raz w… Pucharze Króla Tajlandii, za czasów Franciszka Smudy.

Z tych 22 spotkań wygraliśmy osiem, dwa razy padł remis i aż 12 razy triumfowali Duńczycy. Bilans goli: 38-45. Ku pokrzepieniu serc przypomnijmy zatem osiem wygranych „Biało-czerwonych”:

12.09.1937, Warszawa, towarzyski
Polska – Dania 3:1 (2:1)
gole: Wilimowski 11., Król 27., R. Piec 56. – Iversen 12.
Polska: Krzyk – Szczepaniak, Gałecki, Kotlarczyk, Nyc – R. Piec, J. Piec – Matyas, Pawłowski, Król, Wilimowski.

05.11.1961, Chorzów, towarzyski
Polska – Dania 5:0 (2:0)
Gole: Pohl 21., 48., 90.,k., Gajda 40., 75.
Polska: Szymkowiak – Szczepański, Oślizło, Woźniak – Kowalski, Suski, E. Faber, Brychczy – Gajda, Pohl, Lentner.

19.05.1970, Kopenhaga, towarzyski
Dania – Polska 0:2 (0:1)
Gole: Banaś 25., Jarosik 88.
Polska: Kostka – Stachurski, Strzałkowski, Winkler, Anczok – Blaut, Deyna, Szołtysik, Kozerski (46. Jarosik) – Banaś, Lubański.

02.09.1970, Warszawa, towarzyski
Polska – Dania 5:0 (2:0)
Gole: Lubański 4., Deyna 13., Marx 59., 61., 81.
Polska: Kostka – Szymanowski, Wyrobek, Winkler, Anczok – Bula, Deyna, Blaut (46. Szołtysik), Mańko (45. Marx) – Szaryński, Lubański.

01.05.1977, Kopenhaga, el. MŚ
Dania – Polska 1:2 (0:1)
Gole: Simonsen 49. – Lubański 4., 84.
Polska: Tomaszewski – Dziuba, Żmuda, Wieczorek, W. Rudy (24. Boguszewicz) – Kasperczak, Deyna, Masztaler – Lato, Lubański (88. Boniek), Szarmach.

21.09.1977, Chorzów, el. MŚ
Polska – Dania 4:1 (2:0)
Gole: Masztaler 27., Lato 38., Deyna 62., Szarmach 81. – Nygaard 66.,k.
Polska: Tomaszewski – Wawrowski, Żmuda, Maculewicz, W. Rudy – Kasperczak, Deyna (71. Boniek), Masztaler (87. Nawałka) – Lato, Lubański, Szarmach.

14.08.2013, Gdańsk, towarzyski
Polska – Dania 3:2 (1:2)
Gole: Klich 4., Sobota 59., Zieliński 60. – Eriksen 18., Braithwaite 45.
Polska: Szczęsny (46. Boruc) – Jędrzejczyk (75. Celeban), Szukała, Glik, Wawrzyniak – Błaszczykowski, Krychowiak, Kaźmierczak (46. Zieliński), Klich (86. Salamon), Sobota (89. Mierzejewski) – Lewandowski (78. Sobiech).

08.10.2016, Warszawa, el. MŚ
Polska – Dania 3:2 (2:0)
Gole: Lewandowski 20., 36.,k., 47. – Glik 49., sam., Poulsen 69.
Polska: Fabiański – Piszczek, Glik, Cionek, Jędrzejczyk – Błaszczykowski (89. Peszko), Krychowiak, Zieliński, Grosicki (74. Rybus) – Lewandowski, Milik (46. Linetty).

Grzegorz Ziarkowski

  • Marcin

    Jeśli pomoc zagra przynajmniej przyzwoicie, to myślę, że mając Lewego w doskonałej formie, pykniemy Duńczyków. Szkoda mi trochę tej reprezentacji. Zawsze byłem fanem, a mają teraz przeciętną kadrę.

    • Piciarm

      przeciętną to ma Holandia , którą bardzo lubię……
      oglądałem wczoraj z Francją

  • Paweł Król

    Jest zapowiedź, można grać.;) Typuję remis bramkowy, 2:2, może 1:1.

    Dania, nawet słabsza, to jednak Dania. I w totalnym dołku raczej nie jest. Aktualnie to średniak. W Warszawie mogła być przez Polskę rozgromiona, a wyszła z twarzą (ile w tym jej zasługi było, wnikać w to specjalnie nie chcę: w każdym razie wyglądało na to, że Polacy się rozluźnili, jakby mecz zakończył się po golu na 3:0).

    W rewanżu należy zagrać na pełnych obrotach, a gola więcej od Duńczyków niech zdobędzie ktokolwiek – oby do właściwej bramki.:)

    • maciek sloma

      „W Warszawie mogła być przez Polskę rozgromiona, a wyszła z twarzą…”

      Z twarzą za to podczas tego meczu my z Darkiem nie wyszliśmy bo strasznie się załatwiliśmy wtedy w Gdańsku w ajrisz pubie…dobry to był łykęd i wiele ciekawych pomysłów się narodziło, nie zawsze zrealizowanych 🙂

      • Paweł Król

        Życie.:)

        Mnie na trzeźwo każdy mecz Polaków od jakiegoś czasu zlewa się w jeden. To świadczy o równej formie tej reprezentacji, tak z jednej strony, i to jest ten duży pozytyw.

        Z drugiej, wcale nie tak dużo pomysłowych jest tych rozwiązań w grze. Rywale dają się jednak zaskakiwać i na ogół są gorzej zorganizowani od Polski. To przekłada się na te pozytywne wyniki i na sam ranking, w którym zajmujemy najwyższą pozycję w historii. Jak długo to potrwa, tego nie wiem. Musi być zaplecze, wtedy można będzie liczyć na ciągłość. Na razie wszyscy, no, prawie wszyscy są szczęśliwi.

  • Piciarm

    dzień dobry
    No jest zapowiedź na Was zawsze można liczyć….
    bilans no no ale liczby nie grają !
    Ja liczę oczywiście – tylko zwycięstwo i tyle, udało się w tamtym roku to i teraz czemu nie ?
    wiem że Dania u siebie jest mocna ale jak chłopaki zagrają pełną piersią to i boisko wikingom nie pomoże …. 🙂
    wiadomo Eriksen jest groźny …. nam choć prowadziliśmy 3 bramkami , 2 wbili ,więc koncentracja do końcowego gwizdka…
    pozdrawiam

  • Marcin

    Jestem w szoku. Czy jedynym celnym strzałem było nieudane dośrodkowanie Grosickiego? Totalny piach.