Niedzielny mecz. ŁKS Łódź – Legia Warszawa 1:1

Ambicja gospodarzy nagrodzona punktem. Legia jest sama sobie winna, że nie zdobyła trzech punktów…

1. Na łódzkim stadionie im. Władysława Króla spotkały się czerwona latarnia PKO Ekstraklasy (ŁKS) z piątą drużyną w tabeli (Legia).

2. Gospodarze po raz ostatni w lidze cieszyli się ze zwycięstwa… 20 sierpnia. Ograli wówczas Pogoń Szczecin 1:0.

3. Pierwszą groźną akcję pod bramką rywala wypracowali łodzianie – po rykoszecie od zagrania Holendra Keya Tejana niecelnie główkował Kosowianin Engjëll Hoti.

4. Na boisku działo się niewiele. ŁKS strzelał Panu Bogu w okno (Hiszpan Dani Ramírez), uderzenia Legii były blokowane (Patryk Kun, Albańczyk Ernest Muçi) lub niecelne (Portugalczyk Josué).

5. W 34. minucie pomylił się stoper gospodarzy Marcin Flis. Piłkę przejął Muçi, huknął z linii pola karnego, ale spudłował.

6. 1:0! Prawą stroną popędził Bartosz Szeliga i dośrodkował w pole karne. Piłkę głową wybił Rafał Augustyniak. Futbolówka spadła na nogę Ramíreza, który strzelił z powietrza. Na torze lotu piłki stał jeszcze młody Jędrzej Zając i to on skierował piłkę do siatki.

7. Legia próbowała wyrównać, lecz obok dalszego rogu uderzał Augustyniak.

8. Po zmianie stron pierwszy mocno na bramkę ŁKS-u uderzał z daleka Bartosz Slisz, lecz Aleksander Bobek zdołał sparować piłkę na róg.

9. 1:1! Paweł Wszołek oszukał na prawej stronie pola karnego Francuza Adriena Louveau i strzałem z ostrego kąta między nogami Bobka doprowadził do remisu.

10. W 55. minucie po strzale Portugalczyka Yuriego Ribeiro z 20 metrów gospodarzy uratowała poprzeczka.

11. Ta była sprzymierzeńcem łodzian w tym meczu. Po wrzutce Wszołka główkował Muçi, a Bobek sparował piłkę właśnie na poprzeczkę. Chwilę później nad bramką głową uderzył Ribeiro.

12. Przewaga Legii była przygniatająca – Josué uderzył w słupek. Z kolei po wrzutce Portugalczyka zbyt lekko uderzał Hiszpan Marc Gual. Minuty mijały, a gol dla Legii paść nie chciał.

13. W 82. minucie łodzian po raz trzeci uratowała poprzeczka. Bobek sparował na nią piłkę po strzale z wolnego Josué.

14. Bliski gola samobójczego był stoper ŁKS-u, Levent Gülen. Po zagraniu Szwajcara piłka o milimetry minęła słupek bramki gospodarzy.

15. Kolejną świetną okazję dla Legii zmarnował Gual, który z 12 metrów huknął wysoko nad poprzeczką. Aktualny (jeszcze) król strzelców ekstraklasy nie może w stolicy odnaleźć formy z Jagiellonii.

16. Łodzianie, dzięki ambicji i – nie ukrywajmy – szczęściu, wywalczyli dziewiąty punkt w sezonie. Z kolei Legia ewidentnie musi poszukać do czwartku formy. Wtedy gra bowiem z AZ Alkmaar mecz decydujący o awansie do wiosennych gier w Lidze Konferencji Europy.

10 grudnia 2023, stadion im. Władysława Króla w Łodzi

18. kolejka PKO Ekstraklasy

ŁKS Łódź – Legia Warszawa 1:1 (1:0)

Gole: Zając 45. – Wszołek 51.

ŁKS: Aleksander Bobek – Bartosz Szeliga, Nacho Monsalve (42. Levent Gülen), Marcin Flis, Piotr Głowacki – Dani Ramírez (72. Pirulo), Michał Mokrzycki (87. Mieszko Lorenc), Adrien Louveau, Engjëll Hoti (87. Adrian Małachowski), Jędrzej Zając (72. Antoni Młynarczyk) – Kay Tejan.

Legia: Kacper Tobiasz – Radovan Pankov, Rafał Augustyniak, Yuri Ribeiro – Paweł Wszołek, Bartosz Slisz, Jurgen Elitim (66. Bartosz Kapustka), Patryk Kun (76. Gil Dias) – Josué (88. Igor Strzałek), Blaž Kramer (66. Marc Gual), Ernest Muçi.

Żółte kartki: Szeliga, Tejan, Flis / Elitim, Yuri Ribeiro, Pankov.

Sędziował: Tomasz Musiał (Kraków).

Widzów: 10 087.

Grzegorz Ziarkowski

Foto: facebook.com/ŁKS Łódź