Niedzielny mecz. Sporting CP – SL e Benfica 1:0

„Lwy” kontra „Orły” po raz 320. Górą ekipa gospodarzy!

1. W drugi dzień Świąt Bożego Narodzenia ze Sportingiem pożegnał się trener João Pereira, a zastąpił go Rui Borges, który ostatnio pracował w Vitórii SC.

2. Były to 320. derby Lizbony. 138 razy wygrała Benfica, 114 Sporting, 67 razy padł remis. Gole: 539-488 dla Benfiki.

3. Na Estádio José Alvalade zmierzyły się wicelider (Benfica) i trzeci zespół Ligi Portugal. Liderem było FC Porto.

4. Od początku zaatakowali gospodarze. W 2. minucie w boczną siatkę uderzył gracz z Wybrzeża Kości Słoniowej, Ousmane Diomande, zaś pięć minut później z prawej strony pola karnego szczęścia próbował Mozambijczyk Geny Catamo, lecz piłka także uderzyła w boczną siatkę.

5. W 18. minucie ukraiński bramkarz Anatolij Trubin uratował gości od straty gola, instynktownie broniąc strzał z ostrego kąta 17-letniego Geovany’ego Quendy.

6. Goście odpowiedzieli indywidualną akcją Ángela Di Maríi, lecz argentyńskiego weterana zablokowali defensorzy gospodarzy.

7. W 26. minucie świetnym strzałem z rzutu wolnego popisał się Turek Orkun Kökçü, lecz jeszcze lepszą interwencją błysnął Urugwajczyk w bramce Sportingu, Franco Israel, i skończyło się na kornerze.

8. 1:0! Najskuteczniejszy strzelec ligi portugalskiej, Szwed Viktor Gyökeres, pomknął lewą stroną i wycofał piłkę spod końcowej linii. Dopadł do niej Catamo (na zdjęciu) i mocnym strzałem umieścił ją w siatce.

9. Trochę miejsca w 40. minucie miał Gyökeres i huknął z okolic linii pola karnego. Trubin bezbłędnie zbił piłkę do boku. Po chwili znów szwedzki snajper zatrudnił Ukraińca, lecz ten ponownie spisał się bez zarzutu.

10. Po zmianie stron z ostrego kąta szczęścia próbował Duńczyk Alexander Bah, lecz czujny był Israel, który wybił piłkę. Benfica przejęła inicjatywę w drugiej połowie, gospodarze bronili się jednak skutecznie.

11. Po godzinie gry wreszcie na boisku odnaleźli się Turcy. Z lewej strony zagrywał przed pole karne Kerem Aktürkoğlu, w pole karne prostopadle zgrywał Kökçü, a minimalnie niecelnie nad poprzeczką strzelił Szwajcar Zeki Amdouni.

12. Goście cały czas dążyli do wyrównania. Diomande w ostatniej chwili zablokował Di Maríę, a po kornerze nad bramką główkował Argentyńczyk Nicolas Otamendi. W kolejnej akcji pogubiła się defensywa Sportingu. Na szczęście dla gospodarzy piłki nie przejął Di María i skończyło się na rzucie rożnym.

13. W 73. minucie golkipera Sportingu próbował zaskoczyć Di María, lecz Israel nie dał się pokonać. W odpowiedzi w bramkę nie trafił Gyökeres.

14. W 84. minucie Catamo błyskawicznie wyprowadził kontrę czterech na dwóch i… koncertowo ją zmarnował.

15. Gyökeres ruszył z kontratakiem z własnej połowy, lecz naciskany przez obrońcę uderzył niezbyt precyzyjnie i Trubin odbił piłkę.

16. W ostatniej minucie regulaminowego czasu gry po centrze Di Maríi nad poprzeczką główkował Brazylijczyk Arthur Cabral.

17. Doliczony czas tej rywalizacji to dość chaotyczne próby gości, by zdobyć chociaż punkt. Nie udało się i Rui Borges przywitał się zwycięstwem z kibicami „Lwów”, przy okazji awansując na fotel lidera Ligi Portugal.

29 grudnia 2024, Estádio José Alvalade w Lizbonie

16. kolejka Ligi Portugal

Sporting CP – SL e Benfica 1:0 (1:0)

Gol: Catamo 29.

Sporting: Franco Israel – Eduardo Quaresma (72. Iván Fresenda), Ousmane Diomande, Jeremiah St. Juste, Matheus Reis – Geny Catamo, Morten Hjulmand, Hidemasa Morita (72. João Simões), Francisco Trincão (81. Conrad Harder), Geovany Quenda (72. Maximilian Araújo) – Viktor Gyökeres.

Benfica: Anatolij Trubin – Alexander Bah, Tomás Araújo, Nicolas Otamendi, Álvaro Carreras – Fredrik Aursnes (84. Arthur Cabral), Florentino (46. Leandro Barreiro), Orkun Kökçü – Ángel Di María, Zeki Amdouni (75. Vangelis Pavlidis), Kerem Aktürkoğlu (75. Jan Niklas-Beste).

Żółte kartki: Reis, Israel/Otamendi, Bah.

Sędziował: Fábio Verissimo.

Grzegorz Ziarkowski

Foto: facebook.com/Sporting CP