Niedzielny mecz. Warta Poznań – Raków Częstochowa 2:1

Niespodzianka w Poznaniu. Broniąca się przed spadkiem Warta ograła mistrza Polski.

1. W zimowym okienku transferowym oba kluby nie poszalały – poznaniacy pozyskali jedynie Belga Mohammeda Megzghraniego (grał w węgierskim Puskás Akadémia FC), zaś z transferów godnych uwagi u mistrza Polski warto wymienić Kenijczyka Ericka Otieno (AIK Solna), Węgra Pétera Barátha (Ferencvárosi TC) oraz bośniackiego bramkarza Muhameda Šahinovicia (FK Sarajewo).

2. 1:0 Nowy nabytek Warty, czyli Mezghrani, zagrał z prawej strony w pole karne. Tam piłkę wybił jeden z obrońców Rakowa, ale przed „szesnastką” przejął ją Kajetan Szmyt (na zdjęciu obok Mezghraniego) i niezbyt czystym strzałem zaskoczył Bośniaka Vladana Kovačevicia.

3. W 19. minucie w polu karnym gospodarzy znalazł się chorwacki napastnik gości Ante Crnac, lecz jego strzał w niewielkiej odległości minął bramkę Dawida Grobelnego.

4. 2:0! Co nie udało się Crnacowi, wyszło Stefanowi Saviciowi. Austriacki pomocnik Warty wbiegł w pole karne i strzałem w dalszy róg przy słupku po raz drugi pokonał Kovačevicia.

5. W 30. minucie po szybkiej akcji Rakowa oko w oko z Grobelnym stanął Ukrainiec Władysław Koczerhin, ale bramkarz Warty obronił jego strzał. Dobijający piłkę Crnac główkował w głowę obrońcy z Poznania i skończyło się na kornerze.

6. Mistrz Polski w pierwszej połowie był zaskakująco bezradny. W ataku grał wolno, schematycznie, co było wodą na młyn dla dobrze zorganizowanej defensywy Warty.

7. 2:1! Jeszcze przed przerwą Bartosz Nowak wykorzystał rzut karny, podyktowany po faulu Mezghraniego na późniejszym egzekutorze. Żeby wskazać na „wapno”, sędzia Bartosz Frankowski musiał obejrzeć powtórkę sytuacji na VAR-ze.

8. Po zmianie stron Raków dążył do wyrównania. W pierwszej okazji po przerwie strzał Koczerhina ofiarną interwencją zablokował Grek Dimítris Stavrópoulos.

9. W 58. minucie po centrze Otieno głową tor lotu piłki zmienił Nowak, ale kapitalną interwencją Wartę uratował Grobelny. Kilka minut później bramkarz z Poznania nie dał się zaskoczyć po woleju Koczerhina z 17. metrów.

10. Wydawało się, że bramka gospodarzy jest zaczarowana – po akcji Brazylijczyka Jeana Carlosa z prawej strony z bliska w słupek trafił Crnac.

11. Na kwadrans przed końcem bramkarza Rakowa do wysiłku zmusił Czech Tomáš Přikryl, ale jego uderzenie obronił golkiper gości.

12. W doliczonym czasie gry głową chybił Grek Strátos Svárnas. W siódmej minucie doliczonego czasu doszło do potężnego zamieszania pod bramką Grobelnego, ale wyrównujący gol nie padł.

13. Mecz oglądało się niczym ligowe widowisko z lat dziewięćdziesiątych – niespieszne tempo gry, pustawe trybuny, zryta murawa, dżdżysta pogoda, brudne stroje piłkarzy Warty. Tylko obcokrajowców na boisku było nieporównywalnie więcej…

11 lutego 2024, stadion Respect Energy w Grodzisku Wielkopolskim

20. kolejka PKO Ekstraklasy

Warta Poznań – Raków Częstochowa 2:1 (2:1)

Gole: Szmyt 3. Savić 20. – Nowak 45+2., k.

Warta: Jędrzej Grobelny – Jakub Bartkowski, Dawid Szymonowicz, Dimítris Stavrópoulos – Mohamed Megzghrani (58. Jakub Kiełb), Maciej Żurawski, Miguel Luís (57. Mateusz Kupczak), Stefan Savić (65. Konrad Matuszewski), Tomáš Přikryl (89. Bogdan Țîru) – Kajetan Szmyt, Dario Vizinger (58. Márton Eppel).

Raków: Vladan Kovačević – Fran Tudor, Bogdan Racovițan, Strátos Svárnas – Jean Carlos (80. Srđan Plavšić), Gustav Berggren (80. Zoran Arsenić), Władysław Koczerhin, Erick Otieno – Marcin Cebula (68. John Yeboah), Bartosz Nowak (89. Dawid Drachal) – Ante Crnac (68. Łukasz Zwoliński).

Żółte kartki: Miguel Luís, Vizinger, Mezghrani, Żurawski, Stavrópoulos/Berggren.

Sędziował: Bartosz Frankowski (Toruń).

Widzów: 2016.

Grzegorz Ziarkowski

Foto: Klaudia Berda/Warta Poznań