Ostoja, niewypał i odmrożenia

Czyli najlepsi Macedończycy grający nad Wisłą.

W cieniu mistrzostw świata u-20 polska reprezentacja zagra w Skopje z Macedonią Północną w eliminacjach do mistrzostw Europy 2020. Trener Jerzy Brzęczek z kilku powołanych zawodników musiał zrezygnować A zatem w miejsce Wojciecha Szczęsnego mamy rewelacyjnego debiutanta z Unionu Berlin, Rafała Gikiewicza, nie będzie też Arkadiusza Recy oraz trzech zawodników kadry młodzieżowej, przygotowującej się do mistrzostw Europy – Dawida Kownackiego, Sebastiana Szymańskiego i Roberta Gumnego. Wcześniej z powodu kontuzji wypadł wracający do przyzwoitej dyspozycji Jakub Błaszczykowski.

Z kim na Skopje?
Jakim składem zagra więc Brzęczek? W bramce jest solidny Łukasz Fabiański, na środku obrony bez zmian, czyli Kamil Glik z Janem Bednarkiem. Po prawej stronie pewne miejsce powinien mieć Bartosz Bereszyński, po lewej wracający do kadry Maciej Rybus. W odwodzie pozostają Tomasz Kędziora i doświadczeni Artur Jędrzejczyk oraz Michał Pazdan.

Serce drugiej linii powinni stanowić Grzegorz Krychowiak z Mateuszem Klichem i Piotrem Zielińskim. Na lewej stronie pewne miejsce ma Kamil Grosicki. Ciekawa jest rywalizacja na prawej stronie, gdzie pod nieobecność Błaszczykowskiego mogą zagrać Damian Kądzior (najlepszy asystent w lidze chorwackiej) bądź grający za Oceanem, Przemysław Frankowski.

W ataku sytuacja jest klarowna. Robert Lewandowski na szpicy, na ławce Krzysztof Piątek (może zostanie jokerem, jak w meczu z Austrią?!) i Arkadiusz Milik.

Uwaga na Pandeva
Kim mogą postraszyć nas Macedończycy? Najgłośniejsze nazwisko to z pewnością Goran Pandev (Genoa), który w Serie A gra już kilkanaście lat. Z pewnością najlepsze lata ma już za sobą, ale nie wolno go lekceważyć. Niezwykle ciekawymi zawodnikami są 19-letni Eljif Elmas (Fenerbahce SK) i Enis Bardhi (Levante). W Leeds United sporo gra Ezgjan Alioski, zaś Stefan Ristovski to podstawowy obrońca Sportingu CP. Poważnie trzeba też traktować dwójkę z Palermo: Ilję Nesterovskiego oraz Aleksandara Trajkovskiego.

Poza nimi szału nie ma. Bramkarz Stole Dimitrievski grywa, a nie gra w Rayo Vallecano, obrońca Krice Ristevski (Ujpest FC) gra regularnie, ale to tylko liga węgierska, zaś Visar Musliu i Egzor Bejtulai to podstawowi defensorzy Skendiji Tetovo. Arijan Ademi gra w Dinamie Zagrzeb mniej niż Kądzior, a Ferhad Hasani gra w średniaku ligi Arabii Saudyjskiej.

Grali u nas
Jeśli wierzyć Wikipedii, w polskiej ekstraklasie zagrało siedemnastu Macedończyków. Wśród nich nie było żadnego bramkarza, nie było też gwiazd, ale byli za to reprezentanci kraju, zawodnicy niezwykle solidni, którzy wypromowali się w Polsce. Szkoda, że z nami nie zagrają, bo zdawali się być nieco słabsi od obecnych kadrowiczów, którzy w eliminacjach wywalczyli cztery punkty. Kto zasłużył na wyróżnienie?

Aleksandar Todorovski (ur. 1984) – lewy defensor ściągnięty do Polski przez ekscentrycznego Józefa Wojciechowskiego, swoją solidność potwierdził też w lubińskim Zagłębiu. W ekstraklasie 103 mecze, 2 gole.

Vlade Lazarevski (ur. 1983) – twardo grający obrońca z inklinacjami ofensywnymi. Grał w Groclinie Dyskobolii i Polonii Warszawa. Nie udało mu się na Ukrainie, w Chorwacji i Francji. W ekstraklasie 85 spotkań, 1 gol.

Filip Ivanovski (ur. 1985) – napastnik, który jest najskuteczniejszym Macedończykiem w Polsce. Zaczynał w Groclinie Dyskobolii, z którą przeniósł się do warszawskiej Polonii. Łącznie zagrał w 77 meczach, zdobywając 21 goli.

Pance Kumbev (ur. 1979) – defensor wypromował się w Groclinie na tyle, że przeszedł do warszawskiej Legii. Dziewięciokrotny reprezentant kraju. W ekstraklasie 70 meczów, 4 bramki.

Zlatko Tanevski (ur. 1983) – podczas gry w Lechu wsławił się tym, że tak długo okładał nogę lodem aż nabawił się odmrożeń. Przyzwoicie grający defensor, spędził też sezon w GKS Bełchatów. W ekstraklasie 70 spotkań, 1 gol.

Ostoja Stepanović (ur. 1985) – ciężko powiedzieć, by pomocnik był ostoją drugiej linii, ale w barwach krakowskiej Wisły i wrocławskiego Śląska zagrał 64 spotkania, strzelając 1 gola.

Ivan Trickovski (ur. 1987) – przychodził do warszawskiej Legii z konkretnym cv: Crvena zvezda, APOEL FC, Club Brugge. Jednak szybki skrzydłowy okazał się wielkim niewypałem transferowym. Po pół roku wrócił na Cypr. W Legii zagrał 11 spotkań, strzelił 1 bramkę.

Goran Popov (ur. 1984) – dość nieoczekiwanie były obrońca Odry Wodzisław stał się jednym z graczy, którzy wypromowali się nad Wisłą. Dowód? Po Wodzisławiu grał m.in. w Heerenveen, Dynamie Kijów i West Bromwich. W reprezentacji zagrał ponad 40 meczów. W polskiej lidze wybiegł na boisko 11 razy.

Grzegorz Ziarkowski

  • Paweł Król

    Nie mogę się jeszcze do nowej nazwy gospodarzy meczu przyzwyczaić… Popov konkretny zawodnik. Ivanovskiemu brakowało trochę szybkości. Niemniej jednak to był czas, kiedy obcokrajowców w polskiej lidze aż tak wielu jak dzisiaj nie było. Za to z jakością, poziomem ich gry było nieco lepiej…

  • Piciarm

    dzięki za przybliżenie przeciwnika z Pn.Macedonii, raczej do ogrania, tylko żeby ich nie zlekceważyli, bo potomkowie Aleksandra Wielkiego jak poczują krew może być źle …
    Mecz będę, mam nadzieje oglądać wieczorem….
    pozdrawiam

  • To wczorajsze w Skopje to był dramat jakiś.