Przystanek Bundesliga (25). Ulrich „Uli” Stein

Drugi w kolejności bramkarz w tym cyklu.

Znowu jest to Niemiec, co może być w jakimś sensie znaczące – osobiście doceniam fach golkiperów pochodzących z tego kraju.

Zapamiętałem go z czasów, w których było mu już bliżej do zejścia ze „sceny”. Długowłosy o szczupłej sylwetce. Zdecydowany w grze na linii i na przedpolu. Zawsze również mający swoje zdanie, którego nie obawiał się wyrażać w różnych sytuacjach. W końcu legenda bramkarska Bundesligi…

Urodził się w 1954 roku w Hamburgu. Występował w trzech w pełni profesjonalnych klubach. Chronologicznie były to: Arminia Bielefeld, HSV i Eintracht Frankfurt. W dwóch przypadkach wracał: pod koniec i na sam koniec długoletniej kariery; najpierw do Hamburga, a następnie do Bielefeld.

Największe sukcesy odniósł z HSV. Nie były to małe osiągnięcia, bo w tej kolekcji znajduje się m.in. triumf w Pucharze Europy w 1983 r.
Z kolei z Eintrachtem wygrywał Puchar Niemiec w 1988, gdzie zaledwie rok wcześniej wygrał go także jako zawodnik hamburczyków.

Szacunek budzi ilość występów Uliego Steina w najwyższej klasie rozgrywkowej w Niemczech. Licznik zatrzymał się na liczbie 512. Więcej ma ich na koncie z golkiperów tej ligi tylko Eike Immell (534). Jeśli zaś policzyć ilość gier na pierwszym i drugim szczeblu, Stein jest rekordzistą – łącznie 645.

stein_02

W reprezentacji Niemiec Stein rozegrał 6 meczów. W 1986 został wyznaczony do roli zmiennika na Mistrzostwa Świata dla Haralda Schumachera, z czym akurat nie mógł się pogodzić i decyzją DFB został odesłany z Meksyku przedwcześnie do domu. Tym samym jego dalsza kariera reprezentacyjna została niejako przekreślona. Podobno jednak Franz Beckenbauer sondował kilka lat później, w przeddzień mundialu we Włoszech, możliwość pogodzenia się i powołania tego piłkarza. Do szczęśliwego zakończenia jednakże nie doszło – wyczytałem, że tym razem główną przeszkodę stanowił sam Niemiecki Związek Piłki Nożnej…

W 1993 ukazała się na rynku książka Steina „Halbzeit” (w dosłownym polskim tłumaczeniu – Połowa). Ponoć wracał w niej myślami m.in. do wydarzeń z Mexico ’86.

Ostatni mecz ligowy ten były golkiper rozegrał pod koniec sezonu 1996/1997 w barwach Arminii, czyli mając 42 lata (jako że US jest z października).

Po „rzuceniu rękawic w kąt” i pożegnaniu się z grą zajął się pracą szkoleniową. W latach 2007-2008 był trenerem bramkarzy w kadrze Nigerii. Od 2008 do 2014 w tej samej roli, tylko że w reprezentacji Azerbejdżanu.

Zapamiętałem go jako dość impulsywnego, ale klasowego gracza, który przez długie lata utrzymywał wysoki poziom sportowy.

748968_m3w605h320q75v13162_imago07203774h

Paweł Król

  • Grzegorz Ziarkowski

    Pamiętam go z meczu Eintracht – Widzew 9:0 🙂

    • Paweł Król

      Miałem do tego słowem nawiązać, ale ostatecznie darowałem sobie… Brał przecież udział w
      wielu spektakularnych meczach… 😉

      PS W dziesiątce najlepszych bramkarzy, jakich widziałem w Bundeslidze, zmieściłby się. Fachowiec…

      • Grzegorz Ziarkowski

        Pytanie, czy w jakimś innym meczu o stawkę wygrał tak wysoko 🙂

        • Paweł Król

          Z tym już trudniej… 🙂 Co do samego Eintrachtu – zebrał wówczas wielu znakomitych piłkarzy…

  • Piciarm

    fachowiec…tyle meczow w obu budesligach,
    szkoda ze konflikt z kadra przelozyl sie i tylko ma 6 wystepow….