Przystanek Bundesliga (60). Jeden do jednego

Nie chodzi tym razem o wynik meczu, który zresztą zapisałbym w inny sposób, ani też o skalę w znaczeniu mapy.

Jeden kraj i tylko jeden dotychczas piłkarz z tego kraju w Bundeslidze, licząc od jej powstania, tym się zajmę.

Podczas gdy w starej drugiej lidze polskiej od tego sezonu w barwach Olimpii Grudziądz występuje w ataku Omran Haydary, czyli pierwszy zawodnik z Afganistanu w Polsce, skupię się w tym odcinku na piłkarskich rodzynkach, którzy zagrali na pierwszym poziomie w Niemczech.

Takich do tej pory było osiemnastu. Spora część z nich jest szerzej nieznana, ponieważ raczej długo nie pograli na niemieckich boiskach. Jednak w ramach wybranego kryterium wszyscy pozostają w pewien sposób unikatowi, a już na pewno są niejako pionierami przeznaczenia. Poniżej ich wymienię i krótko odniosę się do przebiegu ich karier.

Armenia – Henrich Mychitarian
Bardzo udany czas w Borussii Dortmund, do której trafił z Szachtara Donieck. Do dzisiaj jakoś nie może się za to odnaleźć w lidze angielskiej. W ciągu trzech sezonów spędzonych w klubie z Westfalii wielokrotnie wykazywał się kreatywnością, licznymi asystami, a także precyzyjnie wykonywanymi stałymi fragmentami gry.

Z BD zdobył jedynie Superpuchar Niemiec. Indywidualnie zgromadził za to więcej osiągnięć, a były to m.in.: Gracz sezonu 2015/2016 według magazynu Kicker i najlepszy asystent w tymże sezonie.

Estonia – Ragnar Klavan
Podstawowy zawodnik, i to przez cztery lata: 125 meczów, cztery gole, Augsburga. Zajmował pozycję w środku obrony u boku Jana-Ingwera Callsena-Brackera, z którym to w swoim czasie Niemcy wiązali duże nadzieje – może nawet na miarę występów w pierwszej reprezentacji, kiedy był jeszcze w Leverkusen.

Talent Klavana nie umknął uwadze Jürgena Kloppa, który ściągnął Estończyka do Liverpool FC. Od 2018 r. Klavan jest już jednak w Cagliari. W swojej ojczyźnie ten wysoki obrońca aż sześciokrotnie wybierany był Piłkarzem Roku.

Łotwa – Artjoms Rudņevs
Od Polski aż po Turyn nie trzeba go bliżej przedstawiać. W Lechu dał się bowiem poznać z dobrej strony. Imponował silną, szybką i skuteczną grą. W mieście Fiata z kolei zapamiętali go zapewne kibice Juve, któremu zapakował kilka bramek. Początki w HSV także były obiecujące, bo w pierwszej kampanii uzyskał 12 goli i miał cztery asysty. Później zaczęły się schody, a problemy były prawdopodobnie złożone. Jeszcze na krótko zaczepił się w 1. FC Köln, po czym zakończył karierę.

Liechtenstein – Sandro Wieser
Pomocnik z Vaduz. Symboliczny, jeden mecz w 1899 Hoffenheim, w którym wcześniej grał w drugiej drużynie. Obecnie ma 26 lat i od 2018 występuje wraz z FC Vaduz w lidze szwajcarskiej. W reprezentacji kraju 51 meczów i dwa gole.

Malta – Michael Mifsud
Złożyło się, chcąc nie chcąc, że o tym filigranowym napastniku już pisałem w tym miejscu.

Proszę sobie wyobrazić, choć wzrost i waga nie decydują o obliczu i klasie piłkarza, że Mifsud jest niższy o 10 centymetrów od legendarnego Gerda Müllera, który również nie był zaliczany do wysokich napastników…

Boliwia – Marcelo Moreno
Krótko na wypożyczeniu w Werderze Brema: 2009/10 pięć ligowych występów, bez gola. Teraz, po licznych wędrówkach, zakotwiczył w Chinach. Jest zawodnikiem linii ataku. Ten trzydziestodwulatek ma całkiem pokaźną statystykę w reprezentacji Boliwii: 71 występów, 18 goli.

Gwinea Równikowa – Ben Manga
Nazwisko, żartobliwie mówiąc, japońskie. Pomocnik, który przez prawie całą dorosłą karierę występował w niższych ligach niemieckich. W Bundeslidze chwilowo z Fortuną Dusseldorf w sezonie 1995/96. Żyje w Aachen i posiada też niemieckie obywatelstwo. Był czas, że poza piłką zajmował się naprawą samochodów.

Gabon – Pierre-Emerick Aubameyang
Wytrącić główne atuty „Spajdera”, a zatem ogromną szybkość biegu i błyskawiczne podjęcie decyzji o strzale, i byłoby może po sporej karierze. Urodzony w Laval snajper jednak nadal potrafi bazować na wymienionych zdolnościach i nie ma zamiaru nikomu ułatwiać zadania. W przeciwieństwie do Mychitariana – w Premier League raczej się przyjął…

Był królem strzelców Bundesligi w barwach BVB: sezon 2016/17 – 31 goli. I statystyki występów w klubie z Wesfalenstadion ma ogólnie imponujące: 144 mecze i 98 goli.

Kilka razy brał udział z Gabonem w Pucharze Narodów Afryki, nosił opaskę kapitana i trafiał do siatki czołowych reprezentacji tego kontynentu.

Gwinea Bissau – Almani Moreira
Pomocnik, który przez sezon występował w HSV: 22 mecze i trzy gole. Niewątpliwie musiał mieć talent, bo w młodości grał w reprezentacji Portugalii do lat 21 (później zaliczył dwa spotkania w kadrze B tego kraju). Udany okres kariery to Partizan Belgrad, z którym po kilka razy wygrywał ligę i zdobywał Puchar Serbii.

Mozambik – Ronny Marcos
Kolejny piłkarz, urodzony w Oldenburgu, z przystankiem w… HSV. Tam najpierw w rezerwach, a następnie w pierwszej drużynie. W Bundeslidze zagrał mało, bo dziewięć meczów. Boczny obrońca.

Ma jeden występ w reprezentacji Mozambiku. Było to z Rwandą w Maputo w ramach eliminacji do PNA. Teraz ma 25 lat i jest zawodnikiem Kickers Offenbach.

Sierra Leone – Gibril Sankoh
Z FC Groningen bezgotówkowo trafił do Augsburga. W ciągu dwóch sezonów zagrał 62 razy: 31 na zapleczu Bundesligi i 31 w pierwszej… Środkowy obrońca lub pomocnik.

W narodowych barwach wystąpił trzykrotnie.

Uganda – Melvyn Lorenzen
Skrzydłowy ur. w Londynie. Do Werderu dołączył z Holstein Kiel. Obecnie jest piłkarzem ADO Den Haag. W klubie znad Wezery zaledwie 14 meczów i jeden gol.

W reprezentacji Ugandy jeden mecz, przegrany z Zimbabwe 0:2 w 2016.

Ma 24 lata i niewykluczone, że jeszcze się rozwinie.

Zimbabwe – Knowledge Musona
Skrzydłowy lub napastnik. Aktualnie Lokeren. Kiedyś w 1899 Hoffenheim, a także Augsburgu. W sumie 30 meczów w Bundeslidze: odpowiednio 16 i 14.

Musona ma nadany osobliwy przydomek, który brzmi „Uśmiechnięty zabójca”.

W Niemczech w ogóle nie strzelał goli, za to w Belgii już tak. Dzięki temu z KV Oostende trafił nawet do Anderlechtu, lecz dłużej w nim nie pozostał.

Ma świetny bilans w reprezentacji Zimbabwe: 39 meczów, 21 goli. Ponadto uważany jest w swoim kraju za jednego z najlepszych napastników w historii tej federacji; zaraz obok takiej legendy, jak np. Peter Ndlovu, który grał kiedyś dla Coventry City.

Kambodża – Chhunly Pagenburg
W Norymberdze się urodził i grał dla miejscowego 1. FC. Co więcej, w 2007 zdobył Puchar Niemiec z tym zasłużonym dla niemieckiej piłki klubem.

W Bundeslidze zagrał 12 razy, strzelając jednego gola. Był skutecznym napastnikiem, ale wyłącznie w niższych ligach w Niemczech.

Ciekawostką może być za to informacja, że Pagenburg ma za sobą występy w młodzieżowych reprezentacjach Niemiec: do lat 19 i 20.

W narodowej drużynie Kambodży… jeden mecz. Musiał skończył relatywnie szybko z piłką, mając 28 lat, z powodu przewlekłych kontuzji.

Korea Północna – Jong Tae-se
Przyszedł na świat w Japonii. Stamtąd zresztą, po kilku sezonach skutecznej gry w ataku Kawasaki Frontale, przeszedł do drugoligowego wówczas VfL Bochum – zaraz po mistrzostwach świata w RPA 2010. Z mundialu można go kojarzyć, ponieważ w trakcie odgrywania hymnu przed meczem z Brazylią po prostu nie wytrzymał i zaczął płakać… co nie uszło uwadze kamer. Przypomnijmy, że Korea Północna przegrała tylko 1:2. A przy honorowym golu opisywany napastnik zanotował asystę.

W Bundeslidze, ale już dla klubu z Kolonii, popularnych „Koziołków”, pięć występów.
Po odejściu z Europy powrócił do Azji. Najpierw ten trzydziestopięciolatek grał dla południowokoreańskiego Suwon Bluewings, a ostatnio reprezentował barwy japońskiego Shimizu S-Pulse.

Tadżykistan – Alexander Huber
Urodził się w dzisiejszym Chodżencie (niegdyś Leninabad). Najwięcej pograł w drugiej Bundeslidze w FSV Frankfurt. W pierwszej wystąpił zaledwie trzykrotnie w Eintrachtcie Frankfurt. Ma za sobą jeden mecz dla Tadżykistanu – rozegrany z Filipinami w 2017.

Tajlandia – Witthaya Laohakul (Hloagune)
Były defensywny pomocnik. W latach 1979-1981 występy w Hercie Berlin. W tym okresie 33 mecze i jeden gol. Był skuteczny, jak na zajmowaną pozycję, w reprezentacji Tajlandii: odpowiednio 61 i 18.

Tryninad i Tobago – Evans Wise
Nazwisko identyczne jak słynnego rozrabiaki Dennisa z Chelsea, a wcześniej Wimbledonu. Też, jak Anglik, był ustawiony w pomocy. W sezonie 1999/2000 dziewięć meczów dla SSV Ulm 1846. Nagrał się, ale głównie w niższych ligach. Był reprezentantem TiT na MŚ w 2006.

Paweł Król

  • Grzegorz Ziarkowski

    Wynton Rufer z Nowej Zelandii, Jeff Strasser z Luksemburga 🙂 Było o nich przy innej okazji, ale można było wspomnieć 🙂

    • Paweł Król

      A już myślałem, że ktoś mnie pochwali… 🙂

      Strasser nieaktualny w tym kontekście, bo już tych Luksemburczyków kilku w Bundeslidze zagrało…

      A co do Rufera: zbyt późno zorientowałem się, że młody pomocnik z Nowej Zelandii, Sarpreet Singh, który brał udział w niedawno rozegranych mistrzostwach świata do lat 20 w Polsce, czeka na debiut w najwyższej lidze. Byłem przekonany, że dostał kilka minut w którymś z dwóch pierwszych meczów sezonu w Bayernie. Nic z tego: jest drugim piłkarzem z tego kraju, ale nadal czeka na otrzymanie szansy (na razie rozegrał dwa mecze w FC Bayern II).

      http://slowfoot.pl/przystanek-bundesliga-37-wynton-rufer/

      • Grzegorz Ziarkowski

        Uwaga – chwalę – robota godna docenienia 🙂

  • Marcin Wandzel

    Świetne zestawienie. Zdziwiłem się, że Mychitarian odbił się od ligi angielskiej. Zrozumiałbym, gdyby to była Hiszpania, ale wydawało mi się, że Anglia jest pod niego skrojona.

  • Pomysł dobry. Miałem/mam podobny, a jednak inny 🙂