Retro. Kraj Saary

W eliminacjach MŚ 1954 dwie niemieckie reprezentacje stoczyły bratobójczą rywalizację…

Święta za pasem. W związku z tym, jak każdy rasowy kibic, zacząłem trzepać (dywany też) stare książki na ten temat różnych rozgrywek. Wtem ślepia moje skierowały się ku piątym w kolejności mistrzostwom świata, które odbywały się w Szwajcarii w roku 1954, a konkretnie ku eliminacjom do tego turnieju. A tam jak byk stoi, że ostatecznie zwycięska reprezentacja RFN w eliminacyjnej grupie potykała się z Krajem Saary. Ki czort?

„Saara” przez dwa „a”, bo przez jedno to był głupawy film Ślesickiego z Bogusławem Lindą, w którym wybuchło akwarium.

Slowfoot nigdy nie unikał badania tematów trudnych i niszowych, i tak było tym razem. Uznałem, że temat wart jest zbadania…

Historia
Po zakończenia I Wojny Światowej Saara pozostała pod administracją Ligi Narodów, aż do roku 1935, gdy plebiscyt przywrócił region pod administrację Berlina. Kolejna wojna i kolejna zmiana statusu: w 1947 region stał się protektoratem francuskim; miał swój własny rząd i konstytucję, został wcielony do francuskiego systemu celno-walutowego. Jak sama nazwa wskazuje, stolica Kraju Saary znajduje się w Saarbrücken.

1

1. FC Saarbücken…
…to klub, który dotarł do finału mistrzostw Niemiec w roku 1943. Po ustanowieniu protektoratu FCS został zaproszony, by zagrać we francuskiej drugiej lidze w sezonie 1948/49. Żeby zrobić miejsce dla reprezentanta Kraju Saary, klubowi AS Angoulême zasugerowano zrezygnowanie ze swojego miejsca. Gdyby wyniki FC Sarrebruck – bo pod taka nazwą grali niemieccy (nie bójmy się tego słowa) piłkarze – liczyły się w ostatecznej klasyfikacji, odnieśliby w rozgrywkach zdecydowane zwycięstwo. Wygrali m.in. 10:1 z Rouen, 9:0 z Valenciennes i 8:0 z Le Mans.

1

Zachęcane przez prezydenta zarówno FIFA, jak i FFF (francuskiej federacji piłkarskiej) Jules’a Rimet, Saarbrücken złożyło wniosek o dołączenie do francuskiej federacji. Ale francuskie kluby członkowskie zagłosowały jednogłośnie przeciw, argumentując, że „Saara nigdy nie będzie francuska”. Najbardziej wrogie takiemu rozwiązaniu były kluby z Alzacji i Lotaryngii zmuszone grać w niemieckiej Gaulidze w trakcie okupacji wojennej. W konsekwencji Rimet, szef FFF od roku 1919, zrezygnował.

Protoplasta Pucharu Europy
Polityka asymilacji legła w gruzach, więc francuskie władze postanowiły zmienić front i nie przedstawiać więcej Saary jako terytorium francuskiego, a raczej jako niepodległe państwo. Stworzono krajową Ehrenligę, ale ta była zbyt słaba dla FCS.

Dlatego do życia został powołany Międzynarodowy Saarlandpokal (Puchar Saary) – było to coś w rodzaju protoplasty Klubowego Pucharu Europy. W premierowych rozgrywkach wzięło udział 15 klubów z państw europejskich (co charakterystyczne, niemiecki uczestnik nie został zaproszony) i dodatkowo klub z Santiago de Chile. W czerwcu 1950 FCS pobił w finale Stade Rennais 4:0, zgarniając puchar i 2 mln franków nagrody.

1

Mecze towarzyskie kończyły się jeszcze bardziej imponującymi wynikami. Środkowy napastnik Herbert Binkert, który zwykł nazywać FCS „najlepszym ambasadorem Kraju Saary”, zdobył hat-tricka w wygranym meczu 4:1 z Liverpoolem w maju 1950. Drużyna Katalonii, składająca się z piłkarzy „Barçy” i Españolu, również została pobita, a Real Madryt zmiażdżony na własnym terenie 4:0 w lutym 1951.

Druga edycja Międzynarodowego Pucharu Saary nigdy nie została zakończona, jako że drużyny z regionu zostały dopuszczone do niemieckich struktur piłkarskich od sezonu 1951/52. Saarbrücken wygrało rozgrywki Oberligi Südwest, by dotrzeć do finału niemieckich mistrzostw. Tam czekał VfB Stuttgart, który ku radości zarówno niemieckich, jak i saarlandzkich (czy to właściwa nazwa?) polityków okazał się zwycięski w stosunku 3:2. To by jednak było przegięcie, gdyby mistrzem Niemiec została drużyna z innego właściwie państwa.

1

Reprezentacja w eliminacjach MŚ
Udział w imprezach sportowych miał podkreślać odrębność protektoratu od RFN. Nigdzie nie było to bardziej widoczne niż podczas ceremonii otwarcia Igrzysk Olimpijskich w Helsinkach w roku 1952, gdy fiński alfabet sprawił, że sportowcy z Kraju Saary wyszli na stadion bezpośrednio przed tymi z RFN. Region został członkiem FIFA w roku 1950, a następnie zgłosił swą reprezentacją do eliminacji MŚ 1954. Reguły losowania przewidywały regionalizację grup, więc należało się spodziewać, iż Saarland może trafić na Bundesrepublikę. I tak się stało…

Pierwszy mecz eliminacyjny Kraju Saary to wyjazdowa wygrana 3:2 z Norwegią w czerwcu 1953; wygrana, mimo że w pewnym momencie Skandynawowie prowadzili 2:0. W kolejnym spotkaniu grupowym RFN zaledwie zremisowała z Wikingami, co oznaczało, że na czele tabeli znalazł się kraj zamieszkany przez zaledwie 977 tys. osób.

1

Wyjazdowy mecz z RFN w październiku był, delikatnie mówiąc, dyplomatycznym polem minowym dla gospodarzy. Wywieszenie flagi Kraju Saary mogło być widziane jako uznanie tego tworu, a tego Niemcy chcieli uniknąć, dlatego wywieszono jedynie flagę holenderską, bowiem stamtąd pochodził sędzia meczu. Gospodarze w Stuttgarcie odnieśli przekonujące zwycięstwo 3:0. Rewanż w marcu 1954 miał zdecydować, kto zagra w szwajcarskich finałach.

1

53 tys. kibiców zgromadziło się na Ludwigsparkstadion w Saarbrücken. Początek meczu zdominowali gospodarze, grający w czerwono-niebiesko-białych strojach, zgodnie z nieco skandynawską flagą Kraju Saary.

1

W składzie było aż 10 piłkarzy FCS. Napastnik Herbert Martin zdobył gola, ale niesłusznie nie został on uznany z powodu wydumanego spalonego, a potem niemiecki obrońca Werner Kohlmeyer zagrał ręką we własnym polu karnym, co umknęło uwadze sędziego.

1

Zgłaszając reprezentację regionu do eliminacji MŚ, francuscy poplecznicy protektoratu chcieli zapewne wbić klin miedzy Kraj Saary i RFN, ale efekt był zupełnie odwrotny.

1

„Ciągle pamiętam ten czas, nie byłem specjalnie zmartwiony obiema porażkami” – wspomina skrzydłowy Kraju Saary Kurt Clemens. „Czułem się Niemcem i nie chciałem stawać na drodze do sukcesów swej prawdziwej ojczyźnie. Zresztą w finałach nie mielibyśmy żadnych szans”.

Reprezentacja Kraju Saary została zaproszona na stadion w Bernie, by śledzić finałowe starcie RFN z Węgrami. A potem obie niemieckie drużyny razem świętowały w hotelu sensacyjny sukces Fritza Waltera i spółki. Trener Saary 20 lat później świętował podobny sukces. Nazywał się Helmut Schön.

1 stycznia 1957 Kraj Saary powrócił do niemieckiej macierzy na mocy plebiscytu.

1

Kluby
Sztandarowy klub Kraju Saary 1. FC Saarbrücken zakończył rozgrywki Oberligi Südwest zaledwie na trzecim miejscu, ale i tak został zaproszony do reprezentowania Saary w pierwszych rozgrywkach klubowego Pucharu Europy Mistrzów Krajowych w roku 1955. Niewielu dawało szansę FCS, gdy los skojarzył ich z AC Milan, który miał w składzie Liedholma, Nordahla i Schiaffino. W meczu wyjazdowym Saarbrücken wyciągnęło wynik z 1:3 na 4:3; niestety u siebie przegrało 1:4, mimo że na kwadrans przed końcem meczu był jeszcze remis.

1

FCS nie udało się od tamtej pory wziąć udziału w europejskich rozgrywkach klubowych. W inauguracyjnym sezonie Bundesligi 1963/64 klub z Kraju Saary zajął ostatnie miejsce. Mimo że występowali w jego barwach tacy gracze, jak Andreas Brehme i Anthony Yeboah, w najwyższej lidze niemieckiej udało się spędzić jedynie cztery sezony, ostatnio w 1993 roku. Obecnie piłkarze FCS kopią w trzeciej lidze..

Inny z klubów Saary Borussia Neunkirchen spędził w Bundeslidze trzy sezony w latach 60., a FC 08 Homburg został zapamiętany głównie z powodu reklamy kondomów na koszulkach. Na zdjęciu niżej Roman Wójcicki.

indeks

W regionie słychać głosy, aby utworzyć klub o roboczej nazwie „FC Saar”, czyli coś na kształt reprezentacji z lat 50.

Maciej Słomiński

  • Piciarm

    czesc
    niezly temat, w zyciu o czyms takim nie slyszalem ! O kraju Saary.
    gratuluje

  • Paweł Król

    Retro jakich mało… Nie czytałem czegoś podobnego… Ukłony. Pozdrowienia.

    PS Milan miał tych Szwedów niesamowitych… Oczywiście według opinii, kronik, na które się natknąłem. Trzech ich było w sumie chyba w pewnym momencie. Ostatnio z Darkiem o tym pisałem… Że takich Holendrów, jak Rijkaard, Gullit i van Basten, nie mieli nigdy później. Wcześniej tych trzech Skandynawów… Bo był jeszcze Gunnar Gren.

  • Grzegorz Ziarkowski

    Rura grubego kalibru! 🙂 Zdrowych i wesołych Świąt!

  • Przemek

    Ekstra tekst. Nie miałem pojęcia o tej historii.

  • Łukasz Własiuk

    Panie Macieju, to chyba jeden z najciekawszych tekstów na jaki tu trafiłem! Nie tylko ze względu na świetną formę jak i języka, które na tym portalu są nieodłącznym elementem każdego tekstu, ale z powodu treści. Nigdy nie słyszałem o istnieniu takiego tworu jak kraj Saary, a ze względu na ich niemałe osiągnięcia sportowe jeszcze bardziej mnie to szokuje.

    Gratulacje!

    • Maciek

      Witam, po pierwsze nie piszmy sobie na „Pan”, po drugie dzięki wszystkim za miłe słowa, po trzecie może część miłośników mojej „twórczości” skojarzy, że to nieco zmodyfikowany kawałek ze śp. Futbolnetu. Jak zresztą trochę innych, które tu zamieszczam. Nie to że jakoś źle czy ściema, tylko po prostu informuję, że tak jest. A z dobrych wieści to mam kilka takich pereł w zanadrzu jeszcze. Pzdr.