Rotterdamskie remisy. Od Górskiego do Urbana

Próba generalna przed Wembley, ostatnie mecze w kadrze Włodzimierza Smolarka i Marco van Bastena, pierwszy gol Matty’ego Casha i selekcjonerski debiut Jana Urbana…

Na pięć meczów, jakie Polska grała z Holendrami w Rotterdamie, aż cztery zakończyły się remisem. Łącznie dzieliliśmy się punktami na niderlandzkiej ziemi siedmiokrotnie. Przypomnijmy pokrótce holendersko-polskie kompromisy na stadionie De Kuip, bo jest co wspominać…

Remis nr 1 – 10 października 1973 r., mecz towarzyski

Holandia – Polska 1:1 (1:1)

Gole: de Jong 35. – Deyna 45.

Dwa tygodnie wcześniej w eliminacjach mundialu odprawiliśmy na Stadionie Śląskim z kwitkiem Walię 3:0, tydzień później czekał nas ostatni mecz kwalifikacji z Anglią na Wembley. To był TEN mecz na Wembley, zakończony „zwycięskim remisem”. Zanim jednak do niego doszło, kadra Kazimierza Górskiego pojechała na mecz towarzyski z Holendrami. Granie w Rotterdamie najlepiej zapamiętał chyba Zygmunt Kalinowski, który zadebiutował w reprezentacji Polski. Nasz szkoleniowiec musiał eksperymentować – w kraju zostali kontuzjowani Zygmunt Maszczyk I Joachim Marx. „Oranje” poprowadził Czech František Fadrhonc. Oba zespoły strzeliły po golu – dla Holandii trafił Theo de Jong, wyrównał Kazimierz Deyna.

Holandia: van Beveren (46. Schrijvers) – Suurbier, Mansveld, Schneider, Krol – Neeskens (78. Van Iersel), Haan, Cruyff (55. Wery), T. de Jong – van de Kerkhof, Keizer (46. Rensenbrink).

Polska: Tomaszewski (46. Kalinowski) – Szymanowski, Bulzacki, Gorgoń, Musiał (46. Gut) – Ćmikiewicz, Deyna, Kasperczak – Lato, Domarski, Gadocha.

Remis nr 2 – 14 października 1992 r., el. MŚ 1994

Holandia – Polska 2:2 (1:2)

Gole: van Vossen 44., 48. – Koźmiński 19., Kowalczyk 21.

„Biało-czerwoni” pod wodzą Andrzeja Strejlaua udanie rozpoczęli eliminacje do amerykańskiego mundialu, po golu Tomasza Wałdocha pokonując Turcję. W Rotterdamie faworytami byli jednak Holendrzy, którzy po półgodzinie gry przecierali oczy ze zdumienia – Polska prowadziła 2:0, a autorami bramek byli wicemistrzowie olimpijscy z Barcelony, Marek Koźmiński i Wojciech Kowalczyk. W zespole Holandii ostatni mecz – jak się później okazało – rozegrał słynny Marco van Basten. Jednak to nie napastnik Milanu, a rozgrywający drugi mecz w kadrze Peter van Vossen z Anderlechtu RSC okazał się tym, który dwukrotnie pokonał Jarosława Bakę. Jak twierdził komentujący ten mecz Stanisław Terlecki, stało się tak dlatego, że z boiska musiał zejść Piotr Czachowski, którego zastąpił Marek Rzepka, w rotterdamskim deszczu nieradzący sobie najlepiej. Ostatni mecz w reprezentacji Polski zagrał Włodzimierz Smolarek, który wrócił do kadry po czterech latach. W końcówce ładnie posadził na murawie wielkiego Franka Rijkaarda, wjechał w pole karne, lecz jego strzał zdołał obronić Stanley Menzo.

Holandia: Menzo – van Aerle, R. Koeman, Rijkaard (80. Fraser), Rob Witschge – Wouters, Jonk, Numan (40. Vanenburg) – Bergkamp, van Basten, van Vossen.

Polska: Bako – Czachowski (40. Rzepka), Szewczyk, Lesiak – Adamczuk, R. Warzycha, Brzęczek, Kosecki, Koźmiński – Ziober, Kowalczyk (68. Smolarek).

Remis nr 3 – 11 czerwca 2022 r., Liga Narodów

Holandia – Polska 2:2 (0:1)

Gole: Klaasen 51., Dumfries 54. – Cash 18., Zieliński 49.

To był trzeci mecz Polaków w Lidze Narodów. Najpierw pokonaliśmy Walię 2:1, ale już trzy dni przed starciem na De Kuip boleśnie skórę złoili nam Belgowie. Przegraliśmy 1:6. Trener Czesław Michniewicz zdecydował się na osiem zmian w składzie, w tym posadzenie na trybunach Roberta Lewandowskiego. Podobnie jak 30 lat wcześniej, prowadziliśmy już 2:0 po golach Matty’ego Casha (pierwszy gol w kadrze) w pierwszej połowie i Piotra Zielińskiego w drugiej. Gospodarze wyrównali stan meczu w ciągu 180 sekund za sprawą Davy’ego Klaasena i Denzela Dumfriesa. W rundzie rewanżowej ulegliśmy „Oranje” na własnym boisku 0:2.

Holandia: Flekken – J. Timber (65. Teze), de Vrij, Aké – Dumfries, Berghuis (65. Koopmeiners), F. de Jong, Klaasen (65. Gakpo), Blind – Bergwijn (77. Weghorst), Depay.

Polska: Skorupski – Cash, Bednarek, Kiwior, Bereszyński – Frankowski (84. Glik), Krychowiak, Góralski (58. Żurkowski), Zieliński, Zalewski – Piątek.

Remis nr 4 – 4 września 2025 r., el. MŚ 2026

Holandia – Polska 1:1 (1:0)

Gole: Dumfries 28. – Cash 80.

Historia najnowsza, bowiem z ubiegłego czwartku. Latem po kolejnej telenoweli z wyborem selekcjonera, okazało się, że został nim Jan Urban. Doświadczony szkoleniowiec musiał wprowadzić powiew normalności po tragikomicznej końcówce kadencji Michała Probierza (Tydzień z życia mężczyzny – SlowFoot – O piłce z wolnej stopy). Do kadry wrócił Lewandowski oraz Kamil Grosicki, kilku kandydatów do gry Urban znalazł w rodzimej ekstraklasie. Nasza gra w Rotterdamie mocno kulała i głównie dzięki indolencji strzeleckiej gospodarzy do 80. minuty traciliśmy tylko jedną bramkę. Na szczęście przebłysk Casha i jego fantastyczny strzał dał nam remis i podał tlen przed arcyważnym spotkaniem z Finlandią.

Holandia: Verbruggen – Dumfries, van Hecke (87. De Vrij), van Dijk, van de Ven – Simons (79. Malen), F. de Jong (83. Q. Timber), Gravenberch, Reijnders (84. Kluivert), Gakpo – Depay (78. Weghorst).

Polska: Skorupski – Cash, Wiśniewski (84. Kędziora), Bednarek, Kiwior, Zalewski (71. Wszołek) – Szymański (71. Grosicki), Slisz, Zieliński (71. Kapustka), Kamiński – Lewandowski (63. Świderski).

Grzegorz Ziarkowski

Foto: facebook.com/Łączy Nas Piłka