Seans piłkarski (68). Saturday

– Kto gra?
– Chelsea przeciw Manchester City.
– Mam nadzieję, że jedni i drudzy przegrają.

Sam Ward może nie ma wyjątkowo przejebane, ale trudno też stwierdzić, żeby jego życie było usłane różami. Jego atrakcyjna żona właśnie czeka na awans, a on męczy się w nieciekawej pracy; jego stary samochód nie dowozi go na czas na treningi, więc musi znosić krytykę ze strony trenera, na dodatek „Wardi” ma trzydzieści parę lat, więc pora oddać pole młodszym zawodnikom. Co może zrobić? Gnuśnieć lub spróbować coś zmienić.

Skromny film w reżyserii Davida Andersona powinien przypaść do gustu każdemu, kto lubi futbol i brytolskie klimaty. Jest dobrze zagrany, dobrze nakręcony; udanie pokazano mecze, co nie jest regułą w kinie. Wydaje się, biorąc pod uwagę skromność środków, że trwa tyle, ile powinien. Bez fajerwerków, ale warto zobaczyć.

Sundance Channel, który wyemitował „Saturday”, ma w ofercie wiele ciekawych propozycji: od serialowego hitu „Mad Men” po filmy znane tylko prawdziwym maniakom. Trudno jednak to wszystko ogarnąć – o krótkim metrażu Andersona dowiedziałem się dzięki recenzji Pawła Króla – biorąc pod uwagę liczbę tytułów wartych zobaczenia, i to nie tylko w Sundance. Obsesja oglądania wszystkiego, co – w teorii – jest tego warte, bywa frustrująca.

„Saturday” został wyświetlony m.in. na krakowskim festiwalu Etiuda&Anima w 2013 roku.

Marcin Wandzel

  • Paweł Król

    Dobry film krótkometrażowy, a Twój opis konkretny i trafiający w sedno.
    „Mad Men” – serial z najwyższej półki, jeśli chodzi o dbałość o szczegóły. Już gdzieś, kiedyś, powiedziałem: że gdybym postawił na oglądanie seriali, to ten właśnie obejrzałbym od początku do końca. Nie wiem, ile kosztował – nie interesowałem się tym akurat, ale były to właściwie wydane środki.

    • Marcin

      Ja w weekend zaczynam oglądać. Wcześniej widziałem serial wyprodukowany prez Sundance, „Rectify”. Świetny, choć specyficzny, i pewnie wiele osób mógłby znudzić.

      • Paweł Król

        Sam tytuł kojarzę, ale to właściwie wszystko.
        Odnośnie ramówki Sundance TV (też te nazwy się zmieniają, cholera, bo już nie… Channel) kilka słów. Kiedyś byłem sceptyczny, ale od jakiegoś czasu mam inne, bardziej pozytywne zdanie. No może jeszcze żeby tak często nie serwowali powtórek tytułów, to już byłoby całkiem przyzwoicie. Tak poza tym jednak włączenie filmu na tym kanale jest udaną odskocznią od coraz „szybszego życia”. Można spokojnie się zrelaksować, a nawet chwilę przy tym pomyśleć.

        • Marcin

          Ja właśnie oglądam po raz któryś największe serialowe arcydzieło obok „The Wire” – „Twin Peaks”.

          • Paweł Król

            HBO ma od jakiegoś czasu niezłe seriale w ofercie. Gdybym chciał posiadać dostęp do tego kanału, to właśnie z tego powodu. Musiałbym jednak chyba siedzieć na emeryturze, żeby to wszystko śledzić.

          • Marcin

            Skończyłem to – http://www.imdb.com/title/tt3920596/ Może trochę niepokoić, że kobietom się podobał, ale jest naprawdę rewelacyjny.

          • Paweł Król

            Widzę, że ma niezłą obsadę.

          • Jestem miłośnikiem kina, ale te nowe seriale mi nie podchodzą jakoś. Próbowałem House of Cards, ale po kilku odc. odpuściłem. Irytujące. Czasu nie ma, ale postaram się ten BLL odpalić. Tylko 7 odc., może da rade, już namawiam żonkę 😉

            PS Nie ma to jak stare polskie seriale, tylko angielski Robin z Sherwood im dorównywał 🙂

          • Paweł Król

            Polecam „Hinterland”. Jest to walijski serial, którego gotowe są trzy edycje. Jestem w trakcie oglądania drugiego sezonu, składającego się z pięciu odcinków; czas trwania jednego to około 90 minut. Wyróżnia go małomiasteczkowy klimat, niespieszna i dość sensowna akcja, a także brak kretyńskich wstawek. Dodatkowym plusem jest świetnie wkomponowana muzyka.
            http://www.alekinoplus.pl/html/hinterland/oserialu.php

          • Y Gwyll 🙂

          • Paweł Król

            Oryginalny serial, krótko mówiąc. Porównują go ze względu na klimat do produkcji skandynawskich. Powiedziałbym więcej – że jest lepszy.
            Na marginesie. Pierwszy sezon, składający się z czterech pełnometrażowych odcinków, obejrzałem i oceniłem 30 listopada 2014 roku. W tym miesiącu ocknąłem się z letargu i wziąłem się za drugi, zauważając że Ale kino+ go serwuje. Trzy odcinki z pięciu już za mną.

      • Paweł Król

        Z kolei ten miniserial częściowo przegapiłem http://www.imdb.com/title/tt4905554/
        Będą pewnie na STV powtórki, wówczas postaram się złapać. Wcześniej widziałem tylko urywki, które zachęcały do obejrzenia całości.

  • Piciarm

    witam
    mi się podobał, krótki ale spoko
    pozdrawiam