Sobotni mecz. Ruch Chorzów – Śląsk Wrocław 2:2

Po 14 latach ekstraklasa wróciła do „kotła czarownic”. I od razu „Niebiescy” zatrzymali lidera.

1. Na Stadionie Śląskim w Chorzowie grał beniaminek z liderem PKO Ekstraklasy. Śląsk przyjechał na mecz pokrzepiony efektownym zwycięstwem nad Legią 4:0.

2. 0:1! Wychodziło na to, że lider nie bierze jeńców w tym sezonie. Już w 4. minucie po dośrodkowaniu Czecha Petra Schwarza stoper Łukasz Bejger wyskoczył wyżej niż Szymon Szymański i strzałem głową pokonał Krzysztofa Kamińskiego.

3. 1:1! Śląsk z prowadzenia cieszył się czternaście minut. Po faulu Patryka Janasika na Tomaszu Wójtowiczu, sędzia Paweł Raczkowski po analizie VAR podyktował rzut karny, który na gola zamienił Daniel Szczepan.

4. Ruch wyciągnął wnioski ze straconej bramki, bo chwilę po wyrównaniu Schwarz znów dogrywał z rzutu wolnego, do główki już wyskakiwali Bułgar Aleks Petkow i Bejger, ale czujnie uprzedził ich Portugalczyk z polskimi korzeniami, Tomás Podstawski.

5. Podopieczni Jacka Magiery mieli przewagę, ale grali niezwykle nerwowo. Niedokładne zagrania przytrafiały się nawet tak wytrawnym technikom, jak Argentyńczyk Nahuel Leiva czy kapitan Śląska, Hiszpan Erik Expósito.

6. W 42. minucie po zespołowej akcji gości na bramkę Kamińskiego strzelał Schwarz, ale bramkarz Ruchu pewnie chwycił piłkę.

7. 1:2! Śląsk dopiął swego. W doliczonym czasie gry, po świetnym zagraniu Piotra Samca-Talara w pole karne, Duńczyk Patrick Olsen piętą zagrał na lewo do Leivy, a pomocnik wrocławian ze stoickim spokojem płaskim strzałem obok Kamińskiego zapewnił gościom prowadzenie.

8. Po zmianie stron obraz gry nie uległ zmianie. Śląsk swobodnie grał piłką, a „Niebiescy” za nią biegali. Expósito poczuł taki luz, że próbował nawet lobu z połowy boiska. Futbolówka ledwo doleciała do Kamińskiego.

9. Ruch nie składał broni. W 67. minucie po dośrodkowaniu Macieja Sadloka piłkę musnął Podstawski, ale minimalnie chybił celu.

10. 2:2! Szczepan po raz drugi w tym meczu trafia z jedenastu metrów. Karny był słuszny, bo Leszczyński staranował napastnika „Niebieskich”, który wymierzył sprawiedliwość.

11. W doliczonym czasie gry po akcji rezerwowych (centrował Mateusz Żukowski, strzelał Michał Rzuchowski) Śląsk mógł strzelić bramkę. Ale nie strzelił.

12. Nerwowo było w końcówce. Z boiska wyleciał Czech Peter Pokorný, do bitki rwał się Petkow, powstrzymywany przez Expósito.

13. Ruch zasłużył na punkt, bo walczył i nie położył się przed liderem. A Śląsk? Piłkarskie argumenty miał w ręku. Nie potrafił ich jednak wykorzystać, wdając się w wymianę ciosów z chorzowianami. O taką grę Ruchowi chodziło.

28 października 2023, Stadion Śląski w Chorzowie

13. kolejka PKO Ekstraklasy

Ruch Chorzów – Śląsk Wrocław 2:2 (1:2)

Gole: Szczepan 19., k., 81., k. – Bejger 4., Leiva 45+2.

Ruch: Krzysztof Kamiński – Konrad Kasolik, Maciej Sadlok, Mateusz Bartolewski – Kacper Michalski, Szymon Szymański (70. Juliusz Letniowski), Tomás Podstawski, Miłosz Kozak, Tomasz Swędrowski (69. Michał Feliks), Tomasz Wójtowicz (90. Przemysław Szur) – Daniel Szczepan.

Śląsk: Rafał Leszczyński – Patryk Janasik, Łukasz Bejger, Aleks Petkow, Jehor Macenko – Piotr Samiec-Talar (69. Mateusz Żukowski), Peter Pokorný, Patrick Olsen (84. Michał Rzuchowski), Petr Schwarz, Nahuel Leiva (84. Burak İnce) – Erik Expósito.

Żółte kartki: Kozak, Sadlok, Szczepan, Letniowski / Bejger, Schwarz, Leszczyński, Leiva, Pokorný, Żukowski.

Czerwona kartka: Pokorný (90.)

Sędziował: Paweł Raczkowski (Warszawa).

Widzów: 29 089.

Grzegorz Ziarkowski

Foto: facebook.com/Śląsk Wrocław