Spacer i mecz. AKS Zły – Targówek 1953 Warszawa 2:1

Poniesie czasami na niższą ligę…

Nadarzyła się okazja w ostatnią sobotę. Wędrówka wiodła szlakiem Pragi, gdzie docelowy punkt programu stanowiła rywalizacja drużyn a-klasowych.

Jako że obiekt przy ulicy Kawęczyńskiej mieści się na Szmulkach, po drodze mogłem przyjrzeć się miejscowej architekturze i wykonać trochę zdjęć. Mieszanki architektonicznej, można powiedzieć, w której starsze budownictwa łączą się z nowszymi albo są po lub w trakcie renowacji. Niezwykłe to widoki, jeśli zwrócić baczniejszą uwagę. Niżej będzie można je zobaczyć, w galerii, którą zamieścimy wraz z fotkami meczowymi. Najpierw jednak wróciłbym jeszcze do spotkania…

Wynik znany jest w tytule, więc ponownie nie trzeba go ogłaszać. Od początku meczu przewaga należała do Alternatywnego Klubu Sportowego, którego dalsza nazwa wywodzi się od słynnej powieści Leopolda Tyrmanda. W poczynaniach piłkarzy w czarnych strojach widać było pomysł i zdecydowanie w realizacji. Dwa gole zdobyli już w pierwszej połowie gry.

Miałem również nieodparte wrażenie, że byli lepiej od gości przystosowani do poruszania się po sztucznej nawierzchni. Także do zagrywania piłki, posyłania dośrodkowań, oddawania strzałów.

Targówek zmobilizował się bardziej po przerwie. Kontaktowe trafienie nastąpiło za to późno, pod sam koniec zawodów.

Wcześniej w jednej sytuacji po dobrym strzale na wysoką notę zapracował bramkarz Złego, koniuszkami palców dosięgając futbolówki, która ostatecznie przeszła tuż obok strzeżonej bramki. Był wprawdzie jeszcze doliczony czas, którego z uwagi na liczne pauzy uzbierało się całkiem sporo, ale przyjezdni nie potrafili skutecznie go wykorzystać. Częściej dyskutowali burzliwie, mając niekiedy pretensje do sędziego i przeciwników. Tym samym – w tabeli rozgrywek grupy drugiej, która składa się z czternastu drużyn – własnej pozycji nie poprawił i jest ona skrajnie niska. Targówek 1953 Warszawa jest obecnie na ostatnim miejscu. Zły Warszawa zajmuje dziewiątą lokatę. Do końca sezonu pozostało 9 kolejek.

Zgodnie z zapowiedzią, niech obrazy z wyprawy opowiadają…

Paweł Król