Środowy mecz. Raków Częstochowa – Jagiellonia Białystok 0:2
Pojedynek dwóch czołowych drużyn PKO Ekstraklasy i naszych przedstawicieli w Lidze Konferencji Europy dla „Dumy Podlasia”.
1. Był to zaległy mecz 31. kolejki, przełożony ze względu na udział Rakowa w finale Pucharu Polski. „Medaliki” przegrały z Górnikiem Zabrze 0:2, a z posadą trenera pożegnał się Łukasz Tomczyk. Zastąpił go były trener Cracovii, Dawid Kroczek.
2. Obie drużyny odpadły w tym sezonie w fazie pucharowej Ligi Konferencji Europy – oba z włoską ACF Fiorentiną. Raków przegrał w 1/8 finału 1:2 i 1:2, zaś Jagiellonia rundę wcześniej uległa 0:3 i wygrała 4:2.
3. Pierwszą groźną sytuację wypracowali goście – w 4. minucie Taras Romanczuk rozpoczął akcję od dalekiego przerzutu i ją zakończył mocnym strzałem ze skraju pola karnego. Na posterunku był jednak Kacper Trelowski. Bramkarz Rakowa wyłapał też uderzenie Hiszpana Alexa Pozo.
4. Cztery minuty później kontuzji doznał Francuz Lamine Diaby-Fadiga, który przeniósł się pod Jasną Górę z… Białegostoku.
5. Ochotę na gola miał Chorwat Marko Bulat, który w 19. minucie mierzył sprzed pola karnego, lecz jego strzał poszybował tuż nad poprzeczką. Po chwili zbyt lekko głową uderzał Patryk Makuch i piłkę pewnie chwycił Sławomir Abramowicz.
6. W 22. minucie z prawej strony zacentrował Brazylijczyk Adriano Amorim, a minimalnie niecelnym strzałem zamykał to podanie Makuch. Chwilę później Amorim mocno niecelnie uderzył sprzed pola karnego. Przewaga jeszcze aktualnych wicemistrzów Polski rosła.
7. 0:1! Po centrze z kornera Hiszpana Sergio Lozano, znakomicie na piłkę nabiegł japoński stoper „Dumy Podlasia”, Yūki Kobayashi i świetnym uderzeniem głową pokonał Trelowskiego.

8. Na bramkę polował snajper Częstochowian, Norweg Jonatan Braut Brunes, którego mocny strzał z dalszej odległości do boku sparował Sławomir Abramowicz.
9. W pierwszej akcji po zmianie stron zrobiło się gorąco pod bramką gości – po dynamicznej akcji Michaela Ameyawa prawym skrzydłem, piłkę w polu karnym przyjął Makuch i mocno uderzył z kilku metrów, ale wprost w Abramowicza. Pół minuty później strzał z powietrza Brunesa trafił w obrońcę Jagiellonii.
10. Częstochowianie walczyli jak lwy o wyrównującą bramkę – obok słupka główkował Grek Strátos Svárnas, a uderzenie Brunesa z pola karnego ofiarnie głową zablokował Romanczuk.
11. W 58. minucie Abramowicz minął się z piłką po centrze z rzutu rożnego. Akcję zamykał Oskar Repka, który trafił w futbolówkę… udami i posłał ją nad poprzeczką.
12. Po godzinie gry przypomniała o sobie Jagiellonia, która przetrwała oblężenie – niezatapialny Hiszpan Jesús Imaz strzelił sprzed pola karnego tuż nad okienkiem bramki Rakowa. Kolejne uderzenie Imaza było już celne, lecz zbyt lekkie, by sprawić problemy Trelowskiemu.
13. Różnicę w ataku Rakowa miał zrobić Brazylijczyk Leonardo Rocha. Rosły napastnik w 78. minucie huknął jednak obok dalszego rogu bramki Abramowicza.
14. 0:2! Kajetan Szmyt znakomicie wymienił piłkę w polu karnym z Hiszpanem Nahuelem Leivą i z bliskiej odległości uderzył na bramkę. Piłka odbiła się od twarzy Trelowskiego i wpadła do bramki.
15. Po zwycięstwie pod Jasną Górą, Jagiellonia umocniła się na pozycji wicelidera PKO Ekstraklasy. W przyszłym sezonie wicemistrz kraju zagra w eliminacjach Ligi Mistrzów.
13 maja 2025, zondacrypto Arena w Częstochowie
31. kolejka PKO Ekstraklasy (mecz zaległy)
Raków Częstochowa – Jagiellonia Białystok 0:2 (0:1)
Gole: Kobayashi 34., Szmyt 82.
Raków: Kacper Trelowski – Michael Ameyaw (67. Ivi López), Fran Tudor, Bogdan Racovițan, Strátos Svárnas, Adriano Amorim – Lamine Diaby-Fadiga (11. Tomasz Pieńko), Oskar Repka, Marko Bulat (79. Władysław Koczerhin), Patryk Makuch (67. Leonardo Rocha) – Jonatan Braut Brunes.
Jagiellonia: Sławomir Abramowicz – Norbert Wojtuszek, Bernardo Vital (56. Apóstolos Konstantópoulos), Yūki Kobayashi, Guilherme Montóia – Alejandro Pozo (79. Eryk Kozłowski), Taras Romanczuk, Sergio Lozano (56. Bartosz Mazurek), Jesús Imaz (79. Nahuel Leiva), Kajetan Szmyt (89. Bartłomiej Wdowik) – Afimico Pululu.
Żółte kartki: Repka / Wojtuszek, Bernardo Vital, Konstantópoulos, Romanczuk.
Sędziował: Szymon Marciniak (Płock)
Widzów: 5.500
Grzegorz Ziarkowski
Foto: www.jagiellonia.pl








