Szukamy snajpera dla Lecha

Z Sadajewem atakować Ligę Mistrzów? To chyba kpina…

Przed podopiecznymi Macieja Skorży nie lada wyzwanie – walka o udział w europejskiej elicie. Poprzednie udane sezony w wykonaniu Lecha w Europie pokazują, że do wygrywania w Europie „Kolejorzowi” potrzebny jest skuteczny napastnik. W sezonie 2008/09 byli to Robert Lewandowski i Peruwiańczyk Hernan Rengifo, zaś w Lidze Europy 2010/11 w ataku poznaniaków brylował Łotysz, Artjom Rudniew.

Teraz najskuteczniejszym graczem mistrza Polski jest nominalny pomocnik, Fin Kasper Hamalainen, wspierany przez innego pomocnika – Szymona Pawłowskiego. Młodziutki Dawid Kownacki jeszcze nie wyrobił w sobie snajperskiego nawyku, zaś Zaur Sadajew… Sorry, Rosjanin czasami myli boisko z ringiem MMA, a w ubiegłym sezonie do siatki trafiał równie często, co Mariusz Magiera, Bartosz Szeliga czy Kamil Sylwestrzak. Z takim snajperem Lech chce podbijać Europę? Kpina…

Poniżej sporządziliśmy listę graczy, którzy mogliby zbawić poznański atak. Ciekawe, czy któryś z nich zasili latem „Kolejorza”.

Kamil Wilczek (27 lat, Piast Gliwice) – król strzelców polskiej ekstraklasy na Górnym Śląsku czuł się bardzo dobrze. 20 goli w minionym sezonie to jego najlepszy rezultat w karierze. Czas zmienić klub na lepszy. Tylko wróble ćwierkają, że Wilczek przeniesie się zagranicę…

Marco Paixao (30 lat, Śląsk Wrocław) – Portugalczyk kojarzony jest z Lechem już od zimy, lecz przez długą kontuzję niemal stracił cały sezon, dlatego strzelił jedynie sześć goli. Ale na polskie warunki to bardzo groźny napastnik. W Europie też się sprawdził – dwa sezony temu w eliminacjach Ligi Europy strzelił dla wrocławian pięć goli (trafiał m.in. z Club Brugge i Sevillą).

Grzegorz Kuświk (28 lat, Ruch Chorzów) – jeśli chce się rozwijać, powinien przejść do silniejszego klubu niż Ruch. Wchodzi w najlepszy wiek dla piłkarza. Autor 14 bramek dla „Niebieskich” jest przymierzany do ligi… japońskiej. Warto ryzykować?

Marcin Robak (32 lata, Pogoń Szczecin) – jest jak wino, im starszy tym lepszy. Czkawką odbił mu się nieudany transfer do Chin, ale to wciąż niebezpieczny napastnik. Mając za plecami Kaspara Hamalainena, Szymona Pawłowskiego, Gergo Lovrencsisca czy Darko Jevticia, a może nawet Semira Stilicia (!), mógłby strzelać dużo więcej niż w Pogoni.

Artur Sobiech (25 lat, Hannover 96) – zamiast odcinać kupony w Bundeslidze, mógłby odbudować się w Polsce, bo najlepsze piłkarskie lata dopiero przed nim.

Artjom Rudniew (27 lat, HSV Hamburg) – za nim słabiutki sezon w Niemczech, ledwie jeden gol w Bundeslidze. Nigdzie tak dobrze nie czuł się jak w Poznaniu. Jego powrót byłby wielkim wzmocnieniem w kontekście walki o Ligę Mistrzów.

PZ120331MZ_212.jpg

Kamil Biliński (27 lat, Dinamo Bukareszt) – były król strzelców Młodej Ekstraklasy dość mozolnie przebijał się do obecnego poziomu. Przez Pruszków, Polkowice, Płock i Wilno, gdzie dużo strzelał dla Żalgirisu. Pierwszy sezon w Rumunii miał mocno przeciętny (4 gole), w drugim trafił dla silnego Dinama już 11 razy. W Lechu mógłby potwierdzić opinię skutecznego piłkarza, ponadto z Poznania miałby bliżej do kadry.

Denis Łaptiew (24 lata, Slavia Mozyrz) – Białorusin w poprzednim sezonie zdobył 23 gole, w tym przewodzi tabeli strzelców z siedmioma trafieniami. Warto mu się przyjrzeć, zanim zgarnie go BATE Borysów i podbije cenę. Choć jeden, ponoć bardzo zdolny, Białorusin – Pawieł Sawicki ostatnio poległ w Białymstoku…

Rijad Bajić (21 lat, Żeljeznicar Sarajewo) – król strzelców ligi bośniackiej z 15 golami na koncie. Zaskoczył wszystkich w tym sezonie, w poprzednich nie notował prawie żadnych snajperskich osiągnięć. Choć media podają, że to pomocnik, można sprawdzić jego umiejętności.

Goran Vujović (28 lat, Sutjeska) – Czarnogórzec z 21 bramkami przewodzi tabeli strzelców w swojej lidze. Jest jedno małe „ale”: w poprzednich latach nie przekraczał 10 goli w sezonie, grając w rodzimej lidze i na Węgrzech. Chyba nie warto zawracać sobie nim głowy.

Mads Hvilsom (23 lata, Hobro) – silny, wysoki Duńczyk jest najskuteczniejszym zawodnikiem w Superligaen, w tym sezonie trafił już 17 razy, w poprzednim 11. Tylko czekać, aż zmieni klub na silniejszy. Podpowiadamy, bo Lech lubi szukać piłkarzy w Skandynawii.

Demba Savage (27 lat, HJK Helsinki) – napastnik z Gambii nie czułby się w Poznaniu osamotniony, miałby kompana w postaci Kebby Cessaya. Od 2011 roku w Finlandii zawsze kończył sezon z dwucyfrowym dorobkiem bramkowym.

Andriej Paniukow (21 lat, Atlantas Kłajpeda) – z 17 golami lideruje klasyfikacji strzelców w lidze litewskiej. Rosjanin w rodzimej lidze strzelał wręcz symbolicznie, jego snajperski talent objawił się na Litwie. Może idzie śladami Kamila Bilińskiego?

Ricardinho (26 lat, Sheriff Tiraspol) – tego pana nie trzeba przedstawiać w Gdańsku, Płocku i Łęcznej, gdzie zaliczył kilka sezonów. Brazylijczyk dwa lata temu przeniósł się do mistrza Mołdawii. W tym sezonie nastrzelał dla Sheriffa już 20 bramek. Nie zdziwi nas, jeśli pójdzie śladami Henrique Luvannora i przyjmie mołdawski paszport. Ciekawe, ile teraz zażądaliby za niego Mołdawianie.

Patrick Eze (22 lata, Mladost Lucani) – Nigeryjczyk wyskoczył w lidze serbskiej niczym diabeł z pudełka. Wysoki zawodnik strzelił dla średniaka 15 bramek.

Mihai Roman (23 lata, Pandurii Jigu Giu) – strzelca 16 goli w lidze rumuńskiej nie należy traktować niepoważnie. Ciekawe, czy wysoki (190 centymetrów) snajper zwróci uwagę możniejszych klubów z Rumunii? We wcześniejszych sezonach skutecznością raczej nie grzeszył…

Emir Kujović (27 lat, IFK Norrkoepping) – w tamtym sezonie Szwed urodzony w Czarnogórze zdobył 10 goli, w tym 9. Jest bardzo wysoki (194 cm), przyda się zatem w pojedynkach powietrznych. Ma też doświadczenie z ligi tureckiej (trzy sezony w Kayserispor).

Matej Jelić (25 lat, Żilina) – Chorwat z 19 golami został królem strzelców (ex aequo z Czechem Janem Kalabiską) za naszą południową granicą. We wcześniejszych sezonach na Słowacji i w Chorwacji nie imponował ilością zdobywanych goli.

matej_jelic_istra_1961983_resize

Patrik Tischler (24 lata, Puskas FC) – skoro król strzelców ligi węgierskiej przeniósł się do warszawskiej Legii, wicekról mógłby trafić do poznańskiego Lecha. Miałby tam kilku rodaków, a w podobnym języku mówią też Finowie, których w stolicy Wielkopolski nie brakuje. Napastnik, który dość dużo i regularnie strzela (46 goli w czterech ostatnich sezonach).

Vladislavs Gutkovskis (20 lat, Skonto Ryga, Łotwa) – w poprzednim sezonie strzelił dla Skonto 28 bramek. W tym sezonie w 10 spotkaniach trafił pięć razy i jest liderem strzelców Virsligi. Denis Rakels też dużo strzelał na Łotwie, w Polsce dopiero wychodzi na prostą…

Grzegorz Ziarkowski

  • Paweł Król

    Myślę, że Maciej Skorża doceniłby pokaźną listę potencjalnych wzmocnień, którą przygotowałeś… 🙂
    Pozdrawiam

  • Michał Flis

    Ewentualnie możnaby zastanowić się nad sprowadzeniem przebrzmiałej gwiazdy futbolu, jaką przed kilkoma laty był m.in. Ljuboja w Legii. Możliwości jest mnóstwo: Roman Pawluczenko, Scott McDonald, Yakubu Aiyegbeni, Helder Postiga, Djibril Cisse, Milan Baros… Taki zawodnik znacznie podniósłby prestiż mistrza Polski w Europie. Pytanie tylko czy Lech byłby w stanie sprostać jego wymaganiom.

    • Grzegorz Ziarkowski

      Tylko nie wiadomo, panie redaktorze, czy taki gwiazdor nie rozsadziłby drużyny Lecha od środka. Wiadomo, że taki zawodnik za czapkę gruszek do Poznania nie przyjdzie grać. A nic tak nie rodzi konfliktów jak kominy płacowe…

      • Nic tak nie rodzi konfliktów jak pieniądze, generalnie rzecz ujmując…

        No pomysł Michała w mojej opinii nietrafiony, ale każdy może mieć swoje zdanie, wiadomo.
        Myślę, że jednak najlepiej byłoby gdyby do Lecha trafili ci dwaj, których dwie pierwsze foty widnieją w tekście. Ale tak sie raczej nie stanie, więc możemy sobie pogadać 😉

  • Paweł Król

    Ponoć już Marcin Robak został zakontraktowany, widziałem właśnie przed chwilą, ale to chyba nie główny „punkt programu” letniej sesji będzie… Chociaż u nas to nie wiadomo… nigdy.

    • Robak to sie nadaje, do kręcenia karuzeli.

      • Paweł Król

        Na ligę praktycznie w sam raz, ale nie Mistrzów czy wicemistrzów albo trzecich drużyn… 😉

        • Albo czwartych. Cyrk.

          • Paweł Król

            Ja już straciłem rachubę, serio… 🙂

          • Paweł Król

            Oglądam te ważniejsze mecze, nie kryję tego, ale jeśli chcę zobaczyć prawdziwy futbol, to mogę włączyć starsze… Problem z tym jednak jest, bo nie przepadam za powtórkami… To jednak nie przekreśla do końca takiej możliwości, bo przecież mogę odkrywać nowe, których wcześniej nigdy nie widziałem. Drugą sprawą jest ten wolny czas, którego jest zwyczajnie jak na lekarstwo… Ale taki Feyenoord z lat 70-tych bym obejrzał chętnie w akcji albo nawet Celtic.

      • Paweł Król

        A już bez wygłupów i z powagą, chciałbym żeby decydował zdrowy rozsądek, a nie układy czy kwestie marketingowe w kontekście budowania drużyny z nadziejami na osiągnięcie przyzwoitego wyniku w pucharach. Zresztą, umówmy się, nikt poważny nie porwie się na gruntowne przebudowywanie drużyny podczas takiej krótszej przerwy po sezonie. To musi być już teraz zgrany kolektyw uzupełniony wartościowymi piłkarzami…

  • Piciarm

    Kurcze ,niezle przestudiowalec europe…kilkoro zawodnikow kojarze….
    Sobiech,z calym szacunkiem ale ciagle kontuzje….Rudniev….dosc ciekawy pomysl,podoba mi sie 🙂
    ale z calej masy zawodnikow watek Demba Savage z finlandii przypadl mi najbardziej do gustu !
    Rumak niech tutaj zajrzy che che