TOP 250. Enzo Francescoli (62.)

Subiektywny ranking najlepszych piłkarzy świata ostatnich trzech dekad. Na pozycji 62. Enzo Francescoli Uriarte.

Urugwajski pomocnik ur. w 1961 r. w Montevideo.
Jeden z najwybitniejszych urugwajskich piłkarzy w historii, trzykrotny zdobywca Copa America ze swoją reprezentacją. Elegancki, świetny technicznie, znakomicie czytał grę. Jego fanem był Zinedine Zidane, który zachwycał się grą Urugwajczyka, dał nawet swojemu synowi Enzo na imię, oczywiście na cześć naszego bohatera.

Pochodził z Montevideo, był fanem Peñarolu, ale nigdy nie zagrał w tym klubie, zresztą w Nacionalu także nie. Zaczynał w trzecim klubie ze stolicy, nie tak słynnym jak dwa wymienione; w Montevideo Wanderers (74/20), później m.in. dwukrotnie w River Plate (236/137), Olympique Marsylia (40/11) i Cagliari (100/22).
Z River pięciokrotny Mistrz Argentyny, zdobywca Copa Libertadores i Supercopa Sudamericana. W barwach OM Mistrz Francji.

W reprezentacji Urugwaju 73 mecze i 17 bramek.
Grał w dwóch Mundialach (1986, 1990) i pięciu turniejach Copa America (1983 – złoto, 1987 – złoto, 1989, 1993, 1995 – złoto).

Dwukrotnie był wybierany Najlepszym Piłkarzem Copa America, dwukrotnie Najlepszym Piłkarzem Ameryki Płd., tyleż razy Najlepszy Zawodnik ligi argentyńskiej, trzy razy Król Strzelców w tym kraju, w 1990 r. Najlepszy Obcokrajowiec w lidze francuskiej, czterokrotnie w Najlepszej Drużynie Ameryki Płd., widnieje na liście FIFA 100 oraz w Cagliari Hall of Fame.

W 1987 r. miał ofertę z Juventusu (działacze chcieli Francescolim zastąpić Platiniego), ale Urugwajczyk odrzucił ofertę. Co ciekawe, kilka lat później grał przez jeden sezon w Torino (33/5).

Jego syn, Marco, grał przez trzy lata w Cagliari, a potem w Estudiantes La Plata. Kariery jednak nie zrobił…

***

10 najlepszym bramek w barwach River z hiszpańskim komentarzem. Bramka nr jeden została zdobyta w towarzyskim meczu River Plate – Polska! Książę, czyli El Príncipe:

Dariusz Kimla

    • Piciarm

      oki przeczytalem dobrze napisano

  • Paweł Król

    Podobnie do EF, czyli widowiskowo, grał też „Enzo” Scifo. Jakoś akurat takie skojarzenie mnie naszło (w jakimś stopniu przez rozdzielenie imienia tego drugiego – Vincenzo), chociaż kariery obu należy traktować całkiem osobno.

    Filmowe akcje i gole, dlatego nie sposób zapomnieć o tym legendarnym zawodniku.

  • maciek sloma

    Nienawidzę go za gole wbite Polsce w barwach River Plate, a jeszcze bardziej nienawidze tego że już nie ma takich meczów państwowo-klubowych 🙂

  • Paweł Król

    W ramach ciekawostki: Francescoli przez pewien czas występował w Cagliari razem z innym Urugwajczykiem – Danielem Fonseką http://www.tradingcarddb.com/Images/Cards/Soccer/9208/9208-368Fr.jpg

    • Marcin

      Fonsecą. 😉 Mam sentyment do starych czasów, ale kompletnie nie pamiętam tego, jak grali ci zawodnicy. Dziś możesz rozebrać na czynniki pierwsze grę… nie wiem… Tadicia czy Livermore’a, kiedyś widziało się pięć meczow na krzyż.

      • Hehe. Z Fonsecą w składzie nie bali sie nawet Celticu 😉

      • Paweł Król

        Niech będzie.

        Pamiętasz, chociaż trochę, nie wierzę.

    • Cagliari przez chwile mieli taką pake, że głowa mała. A razem duet FF ugrał dwukrotnie raptem 13. miejsce w Serie A! Włosi mieli wtedy najlepszą lige świata i ekipy były pełne gwiazd, ale owe 13. to grubo poniżej oczekiwań…

      Za to dwa sezony później klub z Sardynii grał w półfinale Pucharu UEFA (ograł Juve w 1/4), ale uległ w dwumeczu Interowi, choć w pierwszym szpilu wygrali 3:2. W Cagliari grali wtedy m.in. Luis Oliveira, Giuseppe Pancaro i… Massimiliano Allegri.

      • Paweł Król
        • Co ciekawe, nie ma tam naszych komentarzy, skandal! Tzn. mój już jest 😉

          • Paweł Król

            Bardzo dziwne. Bywało jednak i tak, że Maciek nie miał zbyt wielu komentarzy pod swoimi angażującymi i wymagającymi skupienia tekstami. Postaram się odświeżyć ten kawałek, a później jakoś się do tematu odnieść.

  • Piciarm

    witam
    Ladne te akcje i bramy , dobry byl …
    jezeli Zizu nazwal syna Enzo , to ja nie mam pytan 😉

  • Grzegorz Ziarkowski

    W 1986 roku w meczu Urugrwaj – Polska przyćmił go Krzysztof Baran. Baran potem uciszył na chwilę Santiago Bernabeu, gdy w meczu real – Górnik zdobył gola na 1:2, wtedy Górnik wyrzucał Real za burtę Pucharu Mistrzów. Real wygrał 3:2 i to Królewscy awansowali.