TOP 250. Gabriel Batistuta (23.)

Subiektywny ranking najlepszych piłkarzy świata ostatnich trzech dekad. Na pozycji 23. Gabriel Omar Batistuta.

Argentyński napastnik ur. w 1969 r. w Avellanedzie.
Szybki, wszechstronny, kompletny, ze świetnym strzałem z obu nóg (choć był prawonożny). Posiadał doskonały zmysł pozycyjny i potrafił przewidzieć ruchy obrońców. Prywatnie skromny i bardzo koleżeński. Dwukrotny zdobywca Copa America z kadrą.

Zaczynał w Newell’s Old Boys (28/9), później kolejno – River Plate (24/4), Boca Juniors (47/19), Fiorentina (333/207), AS Roma (87/33), Inter (12/2) i na zakończenie katarskie Al-Arabi (23/26).

Zarówno w River jak i w Boca Mistrzostwo Argentyny, we Florencji Puchar i Superpuchar Włoch, w Rzymie Scudetto i Superpuchar kraju.

W reprezentacji Argentyny 77 meczów i 54 gole.
Grał w trzech Mundialach (1994, 1998, 2002) i w trzech turniejach Copa America (1991 – złoto, 1993 – złoto, 1995).
Ma na koncie również Puchar Konfederacji (1992).

Król Strzelców Copa America (dwukrotnie), Serie A, Coppa Italia, Pucharu Konfederacji i ligi katarskiej. Dwukrotnie w Jedenastce Świata FIFA, w 1998 r. Najlepszy Argentyński Piłkarz, widnieje w Italian Football Hall of Fame, AS Roma HoF i oczywiście Fiorentina HoF oraz na prestiżowej liście FIFA 100.

Nasz bohater to legenda i ikona Fiorentiny (przy okazji najlepszy strzelec klubu w Serie A w historii); kiedy ekipa spadła do Serie B, Argentyńczyk nie opuścił tonącego okrętu, mimo wielu propozycji z największych klubów, pomagając rok później wrócić klubowi do Serie A.

W Mundialach strzelił 10 bramek, co czyni go najlepszym strzelcem w historii swojej reprezentacji. To równocześnie jedyny piłkarz w historii, który zdobył dwa hat-tricki w dwóch różnych Mundialach.

Po zawieszeniu butów na kołku ma niewiele wspólnego z futbolem, ma bowiem poważne problemy z chodzeniem, chętnie za to gra w polo i golfa. Prowadzi także firmę budowlaną.

***

El Ángel Gabriel aka Batigol i wszystkie jego gole w Serie A:

Odcinek ten dedykuję red. Grzegorzowi Ziarkowskiemu.

Dariusz Kimla

  • Paweł Król

    Idol naszego kolegi, Grzesia Ziarkowskiego.

    Duża siła fizyczna i mentalna. Aż trudno uwierzyć, że nie kupiły go w swoim czasie jeszcze grubsze w trofea kluby (pewnie dlatego, że wówczas Milan i inne miały również topowych piłkarzy na pozycji nr 9).

    Brakuje mu w dorobku większego, bardziej spektakularnego sukcesu z kadrą, która po prostu często zawodziła. Podobna przypadłość do Anglii: mnóstwo dobrych piłkarzy, niekoniecznie spełnionych z reprezentacją.

  • Grzegorz Ziarkowski

    Dla mnie numer 1, bez dwóch zdań.
    Pokochał Florencję, z wzajemnością, czym skazał się – niestety – na brak trofeów.
    Gość, który miał wszystko, by grać w wielkim MIlanie, Juventusie, Barcelonie, Realu. Zresztą Ronaldo ciągnął go do Barcy. „Batigol” był jednak wierny ACF.
    Z tym brakiem sukcesów, reprezentacja dołożyła mu „na drugą nóżkę”. W 1994 roku na MŚ afera dopingowo-narkotykowa z Maradoną i Claudio Caniggią rozwaliła „Albicelestes” od środka i w fazie pucharowej nie sprostali Rumunii.
    W 1998 roku mieli ekipę na mistrza świata, bez dwóch zdań. Gdy wszyscy szykowali się do dogrywki w meczu z Holandią, Dennis Bergkamp strzelił między nogami Carlosa Roa. I było po dogrywce i ewentualnym półfinale.
    W 2002 roku Argentyna była jeszcze mocniejsza niż cztery lata wcześniej i… z grupy nie wyszła. Jedynym do którego nie było pretensji był właśnie Batistuta.

    • Paweł Król

      Tak to czasami bywa, źe tak zwane gwiazdy mogą sporo wnieść do gry ale niekiedy są w stanie rozsadzić atmosferę w drużynie. Nie mam na myśli akurat Batigola.

  • Piciarm

    Tak pamiętam jak był wierny ‚fiołkom’ , swoją droga też lubiłem Batigola czy we Włoszech czy w reprezentacji Argentyny
    ekstra filmik, miło się patrzyło na jego wyczyny strzeleckie … Bravissimo Batistuta !
    ps; pamiętam, że mało nie obcięto mu nóg, sporo byłych piłkarzy zmaga się z podobnymi stanami…. po zakończeniu kariery…

  • Marcin

    Zawsze go lubiłem. Z drugiej strony, widać, jak zmienił się futbol. Jego statystyki strzeleckie dupy nie urywają.

    • W Fiorentinie i kadrze zle to nie wyglada…

      • Piciarm

        i w Katarze… 🙂

  • Marcin