TOP 250. Roberto Carlos (10.)

Subiektywny ranking najlepszych piłkarzy świata ostatnich trzech dekad. Na pozycji 10. Roberto Carlos da Silva Rocha.

Brazylijski obrońca ur. w 1973 r. w miejscowości Garça.
Mistrz i wicemistrz świata oraz dwukrotny zdobywca Copa America. Najlepszy lewy defensor jakiego oglądałem; szybki, zwinny, silny, z atomowym strzałem z lewej nogi.

Grał w dziewięciu klubach na trzech kontynentach. Zaczynał w União São João (90/15), później m.in. Palmeiras 161/16, Inter Mediolan (34/7), Real Madryt (527/69) i Fenerbahçe (104/10).
W Palmeiras dwukrotnie Mistrz Brazylii, z Realem cztery Mistrzostwa i trzy Superpuchary Hiszpanii oraz trzy Puchary Europy, Superpuchar i na dokładkę dwa Puchary Interkontynentalne. W Fener dwa Superpuchary Turcji.

W reprezentacji Brazylii 125 meczów i 11 bramek.
Strzelał m.in. Francji, Włochom, Holandii i Argentynie.
Grał w trzech Mundialach (1998 – srebro, 2002 – złoto, 2006) i czterech turniejach Copa America (1993, 1995 – srebro, 1997 – złoto, 1999 – złoto).

Trzykrotny zdobywca prestiżowej brazylijskiej nagrody Bola de Prata, siedem razy w Drużynie Europy wg ESM, dwukrotnie w Jedenastkach Mundiali (1998, 2002), dwa razy Najlepszy Obrońca w Europie, widnieje na liście FIFA 100, itd…

Potrafił uderzyć piłkę, by nadać jej prędkość 180 km/h.

Karierę w Brazylii rozpoczynał jako napastnik. Ofensywny styl gry pozostał mu do końca kariery.

Zajął się trenerką, nie zawieszając jednak od razu butów na kołku; pracował jako grający trener w Anży Machaczkała i Delhi Dynamos. Ciągnęło go na wschód pod koniec kariery; oprócz wymienionych klubów w Rosji i Indiach trenował także dwa tureckie – Sivasspor i Akhisarspor.

Nasz bohater ma dziewiątkę dzieciaków, a od 2017 r. jest dziadkiem.

***

El Hombre Bala:

Dariusz Kimla

  • Paweł Król

    Chyba też do cyklu Marcina się załapał, jak dobrze pamiętam. Co tu więcej dodać: jak grał, każdy widział… Niesamowite przygotowanie motoryczne, atletyczne wręcz. Do tego wspomniana siła strzału i technika dawnego Brazylijczyka… Jeden z wielkiego Realu, nazywanego Galaktycznym.

  • Maldiniego nie traktuję osobiście stricte jako lewego obrońcy, bo nierzadko grał w środku defensywy, RC natomiast z tyłu grał jedynie na lewej. Reszta wpisu profesura, szacun.

  • Paweł Król

    Tutaj ciekawy tekst na ten temat https://nabramke.pl/lewy-obronca-towar-deficytowy-na-calym-swiecie/

    Sam nie wiem, którego piłkarza wskazałbym jako najlepszego w historii na pozycji lewa obrona. Od wczoraj się nad tym zastanawiam…

    • W historii?

      • Paweł Król

        Tak.

        • Giacinto Facchetti.

          • Piciarm

            gość niesamowity…

      • Paweł Król

        Biorąc pod uwagę nasze czasy i tych piłkarzy, których można było w miarę regularnie oglądać na wysokim poziomie: klub i reprezentacja, to właśnie opisany Brazylijczyk. Nie ma co sobie raczej łamać głowy. Czasami wcześniejszymi zaś niech się zajmą inni, pamiętający je lepiej.

  • Piciarm

    witam
    Ja nie mam pytań Roberto Carlos najlepszy lewy obrońca jakiego oglądałem !
    Na filmiku takie bramki że łza się w oku kręci, Real bez niego już nie był taki sam…. jak i ekipa
    Canarinhos. Lewa noga chyba ze stali była – takie bomby i do tego dobry technik. Choć nie był wielkoludem to właśnie gibkość, skoczność i szybkość była jego atutem na obronie…
    pozdrawiam