TOP 250. Steven Gerrard (67.)

Subiektywny ranking najlepszych piłkarzy świata ostatnich trzech dekad. Na pozycji 67. Steven George Gerrard.

Angielski pomocnik ur. w 1980 r. w Whiston.
Legenda i ikona Liverpoolu, znakomity w środku pola, niezwykle wszechstronny, typowy box-to-box.

Wychowanek LFC, gdzie spędził 17 lat seniorskiej kariery (710/186). Ostatnio w LA Galaxy (38/5).
W angielskim klubie dwukrotnie FA Cup, trzy Puchary Ligi, Tarcza, Puchar i Superpuchar Europy oraz Puchar UEFA. Jak widać, nigdy nie zdobył Mistrzostwa swojego kraju…

W reprezentacji Anglii 114 meczów i 21 bramek.
Był na trzech Mundialach (2006, 2010, 2014) i trzech Euro (2000, 2004, 2012).
Ostatniego swojego gola w kadrze zdobył w meczu z Polską (15.X.2013, Wembley, el. MŚ 2014, Anglia – Polska 2:0).

Na jego koncie ogrom wyróżnień, m.in. Klubowy Piłkarz Roku UEFA, Piłkarz Roku w Anglii wg dziennikarzy i piłkarzy, dwukrotnie Piłkarz Roku w Anglii wg fanów, ośmiokrotnie w Drużynie Sezonu w Anglii, dwa razy Angielski Piłkarz Roku, czterokrotnie Najlepszy Piłkarz LFC, tyleż razy Najlepszy Strzelec Zespołu, trzykrotnie w Drużynie UEFA, tyle samo w FIFA FIFPro World XI, w Drużynie Euro 2012 itd…

Jest praktykującym katolikiem (to istotne na Wyspach).

Jego kuzyn Anthony Gerrard, to wychowanek… Evertonu. Jest stoperem, a ostatnio grał w Oldham Athletic.

Na rynku ukazały się dwie autobiografie naszego bohatera (2006, 2015). Książki kończy sentencja „I play for Jon-Paul”. Wspomniany J-P, to kuzyn Gerrarda; najmłodsza ofiara Tragedii na Hillsborough.

W swojej drugiej książce Gerrard przyznał, że najlepsi piłkarze, z którymi grał w drużynie, to Xabi Alonso, Fernando Torres i Luis Suarez w Liverpoolu oraz Wayne Rooney w reprezentacji.
Trzech z nich było już w rankingu…

***

To obejrzyjmy jego najlepsze brameczki:

Dariusz Kimla

  • Paweł Król

    Dlatego też szkoda było, że zaliczył tak niefortunny błąd w istotnym meczu z Chelsea na Anfield, który już mentalnie nie podniósł The Reds i nie poniósł do tytułu mistrzowskiego w Anglii.

    Jak napisałeś, legenda. A jego gry: zagrań i goli szybko nie zapomnę (z tego powodu odłożę odtworzenie dodanego przez Ciebie filmiku)…

    Prezentował typowy angielski styl, w najlepszym tego słowa znaczeniu.
    Bardzo dużo widział na boisku i był zdeterminowanym zawodnikiem. Porównałbym jego grę do najlepszych brytyjskich, ale i nie tylko, kapel muzycznych, których nagrania wciąż się pamięta i które można odtwarzać w nieskończoność…

  • Piciarm

    witam
    Swietny zawodnik; prawa czy lewa noga bez roznicy….a strzaly za pola karnego – cudenka ! No i jeszcze wolne bym zapomnial.Ekstra filmik.
    tylko dla niego mozna bylo kiedys ogladac the reds…..
    szkoda ze zadnego mistrzostwa nie zdobyl, co zrobic a teraz uczy grac amerykanow w pilke 🙂
    pozdrawiam