W ligowej niemocy

Łatwiej jest znaleźć drużyny klubowe, które w historii piłki – w najwyższej klasie rozgrywkowej – nie przegrały żadnego meczu…

Trudniej trafić na takie, co spotkania nie wygrały przez cały sezon. Taka sytuacja zdarzyła się jednak w poprzednim sezonie w Czechach, ale zwyczajnie nie wyrobiłem się, aby o tym wspomnieć.

Jak zauważyłem, tworzone są częściej listy klubowych drużyn piłkarskich niepokonanych przez całą kampanię. W tej europejskiej z polski mieści się Widzew Łódź (34 mecze bez porażki, 1995/1996).

Po pięciu latach gry czeską ekstraklasę opuściło SK Dynamo České Budějovice. Nie byłoby może w tym nic zaskakującego, gdyby nie to, że zespół ten nie zanotował zwycięstwa ani na etapie zasadniczym rozgrywek, ani w dodatkowych meczach po zwyczajowym w tym kraju od pewnego czasu podziale na grupy; w tym akurat przypadku w rywalizującej o utrzymanie. Bilans piłkarzy z południowych Czech to sześć remisów i aż 29 porażek, a w bramkach 16:86…

1
19 kolejka, Viktoria Plzeň – SK Dynamo České Budějovice 7:2. Goście w swoich tradycyjnych strojach w czarno-białe pionowe pasy

Dwóch trenerów próbowało w feralnych rozgrywkach poprzedniego sezonu wydobyć Dynamo z impasu. Dwukrotnie w sumie takiemu wyzwaniu nie sprostał Jiří Lerch, a raz jego misję – również bez powodzenia – przedzielał František Straka (dawniej krótko był szkoleniowcem Arki Gdynia). Obaj trenerzy urodzili się w mieście (znanym także z browaru), z którego pochodzi klub, więc tym bardziej gorzkie mogło być dla nich pożegnanie z ligą.

Może to nie ten poziom i skala wydarzenia, ale przeszło dekadę temu zerowy dorobek wygranych zanotował młody klub, zresztą od pewnego czasu już nieistniejący, w najwyższej lidze Gibraltaru (Premier División). Chodzi o Gibraltar Phoenix FC. Tylko że w tych rozgrywkach występowało wówczas osiem drużyn i rozgrywano dwie rundy, czyli łącznie 14 kolejek. Czymś bez precedensu było to, że piłkarze Phoenix przegrali wszystko, nawet nie remisując, notując przy tym bilans bramkowy 9:94.

2

Przy okazji warto wspomnieć, że niedawny pogromca Lecha Poznań, Lincoln Red Imps FC, czterokrotnie w historii wygrywał ligę bez ani jednej porażki.

Jednakże trudne okresy potrafiły przytrafiać się nawet utytułowanym klubom. Dla przykładu: z angielskiej Premier League w sezonie 2007/2008 z hukiem spadło (już w marcu) Derby County FC, mając na koncie zaledwie jedno zwycięstwo, osiem remisów i 29 porażek. Zatem nie tylko tym mniejszym i słabszym należy przypisywać niechlubne rekordy. Mimo wszystko spektakularne niepowodzenia mogą mieć swoje podłoże spowodowane czy to zmianami właścicielskimi w danym miejscu, czy problemami finansowymi. Na ogół pewnie nie biorą się znikąd…

Paweł Król