W telewizji mówią (3). Ekstraklasa po godzinach (premiera: 1 maja 2017)

Autorski program Krzysztofa Marciniaka bywa i świetny, i beznadziejny.

Sympatyczny dziennikarz Canal+ (na pewno niejedna matka byłaby szczęśliwa, gdyby taki potencjalny zięć kręcił się wokół jej córki) na luzie i bez marynarki rozmawia z zaproszonymi gośćmi (byłymi piłkarzami, którzy nie mają problemów, żeby się wygadać; w omawianym odcinku gościem był Radosław Majdan) o dawnych i teraźniejszych wydarzeniach w naszej piłce.

Program składa się z kilku rozdziałów, dzielonych wymianą uwag Marciniaka z zaproszonym gościem. W poniedziałek punktem wyjścia była sztuka obrony i strzelania rzutów karnych. Dzięki temu zobaczyliśmy jakże miłe memu serce jedenastki z ostatniego finału Ligi Mistrzów, w którym spotkał się Real Madryt z Atlético. Analizowano między innymi postawę Jana Oblaka. Dość statyczną, jak pamiętamy.

Zostając przy ciekawych rzeczach – dzięki „Ekstraklasie po godzinach” poznaliśmy bliżej Cilliana Sheridana, brodatego napastnika Jagiellonii. Krótki reportaż (?) Sonii Śledź przedstawia ciekawą postać: gościa, który jest weganinem, uprawia jogę… Piłkarz Jagi robi wrażenie kumatego chłopa.

Zawsze z przyjemnością ogląda się w programie Marciniaka fragmenty starych meczów, dzięki którym widać, jak bardzo zmieniły się stadiony i… piłkarze. Świetnie podsumował to Kędzior, który w jednym z odcinków „Ekstraklasy” chwalił się zbiorem koszulek Legii: wąsaty Bogusław Cygan wyglądał, jakby miał 70 lat. Tym razem widzimy stary mecz Korony z Legią (2008 r.?). 2:2 i ozdoba spotkania: zwód Grzegorza Bonina, którego nie powstydziłby się Ronaldinho.

Dobry jest też „SOK”, pokazujący m.in. najpiękniejszy gol i największy babol kolejki. Ale program ma też swoje minusy, czasem idzie w rejony straszliwego sucharzenia.

Pewnie kojarzycie „Turbokozaka” z „Ligi+ Extra”? Obecni oraz byli piłkarze, a także przedstawiciele innych dyscyplin bawią się, sprawdzając swoje umiejętności w różnego rodzaju futbolowych konkurencjach. W „Ekstraklasie po godzinach” mamy bonus do tego programu, „Turbokozaka Level Extra”. Tym razem gościem był szczypiornista, Michał Jurecki, i wypadł OK. Problem w tym, że później gospodarz „Turbokozaka”, Bartek Ignacik, zabawił się w coś podobnego, tyle że w piłkę ręczną. Redaktor Canal+ czasem jest zabawny, czasem to prawdziwy człowiek suchar, taki lekko napity wujek z wesela (wystarczy przypomnieć, gdy w „Lidze+ Extra” nakazywał Twarowskiemu, Smokowskiemu i panu Sławkowi przebrać się za Pazdana).

Polscy dziennikarze piłkarscy są coraz bardziej zakochani w sobie. Po kiego grzyba pokazywać, jak jeden z nich bawi się w piłkarza ręcznego, okraszając swój występ dowcipami na poziomie meczów I ligi?

Krzysztof Marciniak zresztą też raczej nie zostanie nowy Louisem C.K. Koniec materiału o Sheridanie, a prowadzący stwierdza mniej więcej coś takiego: „Szkoda, że Sonia nie podjęła tematu, kto ma dłuższe włosy: ona czy Cillian?” (promienny uśmiech redaktora). Dobrze, że „Ekstraklasa po godzinach” ma luźny charakter, ale trzeba uważać, żeby nie iść w stronę plotków, pudelków itp.

Kończący każdy odcinek cykl „Złowione w sieci” Pauliny Czarnoty-Bojarskiej pomińmy milczeniem.

No więc, czy warto oglądać program Krzysztofa Marciniaka? Warto go… nagrać, żeby odtworzyć autentycznie ciekawe fragmenty, a te schodzące do poziomu telewizji śniadaniowej – przewinąć.

Premiera kolejnej „Ekstraklasy po godzinach” 8 maja (nSport+, 21:00).

Marcin Wandzel

  • maciek sloma

    „jest weganinem, uprawia jogę…” gej znaczy? żartuję 🙂

    Programu nie oglądam, sam wtedy usiłuję trafić w piłkę, ale nałogowo oglądają go moje już nastoletnie latorośle i o zgrozo najbardziej chwalą segment Pauliny C-B. Także dla każdego coś miłego. Pzdr.

    • To ty im może internet jakiś włącz. 🙂

      • maciek sloma

        Wiesz co z dwojga złego to ja już wolę cycatą Paulinę niż te czary które oni na telefonach sprawdzają. W TV przynajmniej wiem na co patrzę, a w necie to już dawno są po drugiej stronie lustra, szczególnie gimbus Kuba.

        Przy okazji poniedziałków – na He-Be-O jak mawiał mój sąsiad w ten piękny dzień tygodnia mają być od 22 maja nowe odcinki Tłyn Pyks. Już się boję.

        • Wiem, wiem. Właśnie oglądam drugi sezon, jestem w połowie. Czekam na to bardziej niż na final LM.

  • Grzegorz Ziarkowski

    Canal Plus powoli się kończy – niedługo zostanie im ekstraklasa i liga angielska. LM od nowego sezonu wykupi Polsat. Czekam kiedy szejkowie z Eleven zgarną Premier League i będą mieli wszystko 🙂

    • Marcin

      Mnie martwi LM w Polsacie. nie przepadam – poza wyjątkami – za komentatorami C+, ale jednak są tam tacy ludzie, jak Pełka, Twaro, Wolski czy Nahorny. W Polsacie sam szrot, może pzoa Borkiem i nudziarzem Kowalskim. Komentarz podczas fianłu PP to był, kurwa, dramat.

      • Piciarm

        jeżeli wykupią będzie dramat … lub będę bez głosu oglądał i tyle

    • Paweł Król

      Na to wygląda.

    • maciek sloma

      Ekstraklasa im zostanie czyli tzw. perła w koronie 🙂

  • Paweł Król

    Kojarzę, ale regularnie tego programu nie oglądam.

    Marcin, trafnie i w sposób zdroworozsądkowy opisałeś temat; pewnie jest za co pochwalić, jak i jest za co zganić.

    Nigdzie tego nie podkreślają (albo może tak mało czytam i niewiele słucham), a Cillian Sheridan to pierwszy zawodnik z Irlandii w polskiej lidze. O ile się nie mylę…

  • Piciarm

    nie oglądam , brak czasu powiem szczerze ….
    jak zniknie z canalu liga angielska to od 1997r pożegnam się z wizją tv ….i tyle