Wczorajszy mecz. Armenia – Polska 1:6

Strach miał wielkie oczy. Przełamaliśmy ormiańską klątwę!

1. Selekcjoner zaryzykował – na lewej obronie postawił na Bartosza Bereszyńskiego, który zazwyczaj grywał na przeciwnej stronie defensywy. Z kolei w podstawowym składzie drużyny Artura Petrosjana z ubiegłorocznego meczu ostał się jedynie Kamo Hovhannisjan z białoruskiego Torpedo Żodino.
2. W 70. sekundzie Robert Lewandowski głową uprzedził Grigora Meliksetjana, ale piłka poszybowała nad poprzeczką.
3. 0:1! 40 sekund po główce „Lewego”, Łukasz Piszczek popędził prawą stroną do końcowej linii boiska i wycofał do nadbiegającego Kamila Grosickiego, który z kilku metrów płasko posłał piłkę do siatki.
4. W 6. minucie po centrze Bereszyńskiego, głową niecelnie uderzył Jakub Błaszczykowski.
5. 0:2! Z rzutu wolnego po faulu na Piotrze Zielińskim perfekcyjnie nad murem uderzył Robert Lewandowski, dzięki czemu zrównał się w klasyfikacji strzelców wszech czasów z Włodzimierzem Lubańskim.
6. 0:3! W 25. minucie rzut wolny pośredni z pięciu metrów (podyktowany za złapanie piłki przez Meliksetjana po zagraniu od własnego obrońcy) na gola zamienił niezawodny Lewandowski. Tym samym snajper Bayernu został samodzielnym liderem klasyfikacji strzelców wszech czasów.
7. W 32. minucie strzał Błaszczykowskiego z ostrego kąta nad poprzeczkę przeniósł bramkarz. Po kornerze z piłką o milimetry minął się niepilnowany Grzegorz Krychowiak.
8. Henrich Mchitarjan z rzutu wolnego kopnął w mur.
9. 1:3! Po rzucie rożnym Hovhannes Hambardzumjan uciekł naszym obrońcom (Kamil Glik!) i głową skierował piłkę do siatki.
10. Drugą połowę z większym animuszem rozpoczęli Ormianie. Atakowali jednak dość chaotycznie i Wojciech Szczęsny był praktycznie bezrobotny.
11. Irytowały niewymuszone straty (Linetty, Glik) Polaków. Aż prosiło się o przytrzymanie piłki w środku pola.
12. 1:4! W 58. minucie klepaliśmy piłkę w pobliżu własnej bramki. Nagle Szczęsny dokładnie wybił do Piszczka, który zagraniem głową uruchomił Błaszczykowskiego. Kuba przebiegł z piłką kilkadziesiąt metrów, zbiegł do środka i uderzył płasko obok nieudolnie interweniującego Meliksetjana.
13. 1:5! O piłkę na linii pola karnego powalczył Krzysztof Mączyński, zagraniem piętą uruchomił Grosickiego. Pomocnik Hull City wyłożył przed bramkę, a Lewandowski dopełnił formalności.
14. W 75. minucie Mchitarjan fantastycznym prostopadłym podaniem zwiódł całą polską defensywę, na szczęście Szczęsny zatrzymał wychodzącego sam na sam Edgara Malakjana.
15. Golkiper Armenii musiał sobie radzić ze strzałami z dystansu – próbowali Mączyński i Piotr Zieliński.
16. 1:6! W 89. minucie po błyskotliwej akcji Błaszczykowskiego wzdłuż linii końcowej ormiański stoper wyłożył piłkę Rafałowi Wolskiemu, który z bliska wpakował ją do siatki.
17. W doliczonym czasie gry Glik ofiarnym wślizgiem zablokował szarżę Edgara Malakjana.
18. Wygraliśmy w Erywaniu pierwszy raz w historii.

5 października 2017, Vazgen Sargisjan anvan Hanrapatakan Marzadasht w Erywaniu
Eliminacje mistrzostw świata
Grupa E
Armenia – Polska 1:6 (1:3)
Gole: Hambardzumjan 39. – Grosicki 2., Lewandowski 18., 25., 64., Błaszczykowski 58., Wolski 89.
Armenia: Grigor Meliksetjan – Kamo Hovhannisjan, Hovhannes Hambardzumjan, Taron Woskanjan, Artak Jedigarjan – Gegam Kadimjan (62. Edgar Malakjan), Gor Malakjan, Henrich Mchitarjan, Roman Korjan (66. Edgar Manuczarjan), Sargis Adamjan (73. David Manojan) – Tigran Barseghjan.
Polska: Wojciech Szczęsny – Łukasz Piszczek, Michał Pazdan (85. Thiago Cionek), Kamil Glik, Bartosz Bereszyński – Jakub Błaszczykowski, Grzegorz Krychowiak, Karol Linetty (59. Krzysztof Mączyński), Piotr Zieliński, Kamil Grosicki (72. Rafał Wolski) – Robert Lewandowski.
Żółta kartka: Manojan.
Sędziował: Matej Jug (Słowenia)

Grzegorz Ziarkowski

  • Paweł Król

    Lekcja poprawności językowej (udzielona przez niezastąpionych komentatorów), Mchitarjan – jeden z najsłabszych na boisku (nabił tylko występ, jak na kapitana i gracza wielkiego formatu – nędza) i wysoka wygrana do szybkiego zapomnienia. Doceniam, ale tyle właśnie zapamiętałem z tego meczu.

  • Bez Lewandowskiego ta kadra nie istnieje, a następców nie widać. Cieszmy sie z tych wyników, awansu i w miare pookładanej gry, bo potem 30 lat będzie posuchy 🙂

    • Piciarm

      Ty wróżbita ….
      .ja się ciesze bo jesteśmy światkami wielkiej historii Polskiej piłki nożnej !

      • Nie jestem pesymistą tylko realistą. Widziałeś ME juniorów? Widziałeś tam następców?
        Znasz jakiegoś napastnika obok Lewego, oprócz połamanego Milika?
        Świadkami wielkiej historii polskiej piłki nożnej będziemy, jak będzie finał Mundialu. Bo półfinały były już dwa.

        • Piciarm

          widziałem juniorów ME , faktycznie słabo to wyglądało….
          poziom był słaby – oprócz organizacji i kibiców , może być luka jak pisał Paweł

    • Paweł Król

      Może powstać luka i kłopoty ze zmianą warty. Jak duża i czy w ogóle – zobaczymy.
      Wczoraj U-21 Polska – Finlandia 3:3. Słyszałem nawet opinię, od osoby, która oglądała ten mecz, że to Finowie wyglądali na piłkarzy bardziej od Polaków przygotowanych do współczesnego futbolu. Czyli, co jest oczywiste, siła tkwi w szkoleniu i mentalności. Ponoć jednak u-19 ma potencjał…

  • Piciarm

    witam
    mecz wygrany …. Armenia była cieniem drużyny … tak jak My w Danii , taka sama sytuacja jedna ekipa grała a druga nic i nic i nic…
    Lewandowski 50 bramek ! … pisałem kiedyś że poprawi wynik Lubańskiego i trochę dołoży he , he klasa i tyle
    gol stracony… udał im się ten korner , choć tak blisko był Glik.
    pozdrawiam
    ps: pierwszy raz tam wygrywamy i to od razu pogrom dla Ormian, co tu dużo pisać…