Wczorajszy mecz. Austria – Polska 0:1

Konia z rzędem temu, kto myślał, że aż tak zdominujemy ekipę Franco Fody…

1. Czwartek był dniem naszych młodzieżówek. Sposobiąca się do mistrzostw świata u-20 drużyna Jacka Magiery pokonała Japonię 4:1, zaś kadra u-21 wygrała na wyjeździe z Anglią 3:1.
2. Austriacy rozpoczęli z wysokiego C, najpierw Jan Bednarek uprzedził Marko Arnautovicia, a potem w ciągu 60 sekund dwukrotnie musiał interweniować Wojciech Szczęsny – najpierw świetnie odbił piłkę po strzale Marcela Sabitzera z pola karnego, a potem złapał piłkę po uderzeniu Davida Alaby i rykoszecie od Mateusza Klicha.
3. W 13. minucie Bednarek znów zablokował strzał Arnautovicia. Wcześniej prawą stroną (naszą lewą) bezkarnie pomknął Stefan Lainer.
4. „Gramy trochę na wariata, bez wyrachowania” – podsumował grę Polaków komentator TVP, Jacek Laskowski. Była 14. minuta meczu…
5. Po zamieszaniu w polu karnym Austrii, w dobrej okazji był Arkadiusz Milik, ale zamiast strzelać z ostrego kąta wycofał piłkę piętą pod nogi Alaby. Dlaczego?!
6. W 24. minucie główkował Kamil Glik. Zbyt lekko, by zaskoczyć Heinza Lindnera.
7. 180 sekund później mocno sprzed pola karnego uderzył Kamil Grosicki. Tym razem Lindner musiał się napocić, by wybić piłkę na róg.
8. Z biegiem czasu opanowaliśmy sytuację na boisku, neutralizowaliśmy ataki Austriaków w środku pola (walkę wręcz toczył Grzegorz Krychowiak), a nawet przejęliśmy inicjatywę. Jednak w dynamicznych oskrzydlających akcjach Grosickiego precyzja była najsłabszym ogniwem.
9. Gospodarze zaczęli grać z… kontry. Kilka podań Alaby na wolne pole znamionowało wielką klasę. Na szczęście połapali się w tym wszystkim Tomasz Kędziora i Glik.
10. Po zmianie stron także brakowało konkretów. W 54. minucie podarowaliśmy Austriakom prezent – przy linii bocznej pola karnego faulował Bartosz Bereszyński. Po rzucie wolnym Sabizter huknął nad poprzeczką.
11. 60 sekund później miał miejsce szybki atak gospodarzy, Arnautović wkręcił w ziemię Kędziorę, ale uderzył obok dalszego słupka.
12. W 61. minucie poklepaliśmy przed polem karnym Austriaków. Krzysztof Piątek wycofał do Mateusza Klicha, ale jego strzał został zablokowany. Piłkę przejął Robert Lewandowski, ale… głupio ją stracił. Arnautović wyprowadził kontrę, po której Lazaro strzelił obok bramki.
13. Szybka kontra Polaków. Przemysław Frankowski zagrywał z prawej, Piątek zgrywał do Grosickiego w pole karne, lecz „Grosik” nie zdołał oddać uderzenia.
14. W 67. minucie mieliśmy szczęście. Arnautović z wolnego uderzył tuż obok słupka.
15. 0:1! Piątek! Wepchnął głową futbolówkę do siatki po kornerze Grosickiego, strzale Kędziory i odbiciu piłki przez Lindnera.
16. Kontra Polaków w 75. minucie – świetne zagranie Grosickiego, jeszcze lepsze prostopadłe podanie Lewandowskiego i minimalne pudło Piątka. Mogło być po meczu.
17. Mocny strzał Krychowiaka z dystansu złapał Lindner.
18. Kędziora na prawej stronie dzielił i rządził. Nie dawał mu rady Alaba, Sabitzer, a Arnautovicia wypchnął za linię końcową jak nieopierzonego juniora.
19. W 88. minucie mieliśmy furę szczęścia. Po błędach w obronie, Sabitzer dośrodkował, a Marc Janko głową uderzył obok dalszego słupka.
20. W doliczonym czasie gry Szczęsny fantastycznie odbił piłkę po strzale Alaby.
21. Jako piłkarz Jerzy Brzęczek debiutował w kadrze z Austrią (1992 rok) i strzelił pierwszą bramkę dla Polski także z Austrią (1994 rok). Teraz wygrał swój pierwszy mecz w roli selekcjonera. Gratulacje!

21 marca 2019, Ernst Happel Stadion w Wiedniu
1. kolejka eliminacji Mistrzostw Europy 2020
Austria – Polska 0:1 (0:0)
Gol: Piątek 68.
Austria: Heinz Lindner – Stefan Lainer, Aleksander Dragović, Martin Hinteregger, Maximilian Woeber – Valentin Lazaro (81. Marc Janko), Florian Grillitsch (84. Karim Onisiwo), Julian Baumgartlinger, Marcel Sabitzer, David Alaba – Marko Arnautović.
Polska: Wojciech Szczęsny – Tomasz Kędziora, Kamil Glik, Jan Bednarek, Bartosz Bereszyński – Kamil Grosicki (90. Michał Pazdan), Grzegorz Krychowiak, Mateusz Klich, Piotr Zieliński (59. Krzysztof Piątek) – Robert Lewandowski, Arkadiusz Milik (46. Przemysław Frankowski).
Żółte kartki: Dragović, Alaba/Bereszyński.
Sędziował: Anastasios Sidiropoulos (Grecja)
Widzów: 40 400

Grzegorz Ziarkowski

  • Krzysiu Piątek Cracovia!!

    • Paweł Król

      Czuć wyraźną sympatię polskich kibiców do tego zawodnika. Wielki aplauz otrzymał przy wejściu na boisko. Mam wrażenie, że ludzie wolą Piątka od Lewandowskiego. Choć nie można tego drugiego stale mieszać z błotem. Stara się, zauważa innych, ale wczoraj miał sporo zagrań w założeniu popisowych. Wyszło jakieś efekciarstwo, sztuka dla sztuki, które niewiele dawało.

      • Nie do końca się zgodzę. Straty nie było, a oba podania otwierały drogę do bramy; najpierw Grosikowi, potem Piątkowi. Rola Lewego w kadrze jest bezcenna i piszę to całkowicie poważnie.

        PS Naszych rodaków na estadio było podobno 16 tys. Całkiem przyzwoicie 🙂

        • Paweł Król

          Podanie do Piątka doceniłem wyżej. Według mnie to jedno z nielicznych w tym meczu naprawdę udanych i pożytecznych zagrań. Jest ważny, ale nie ma już takiego głodu goli jak były napastnik Cracovii. Gra trochę jak dodatkowy, specjalny pomocnik, a nawet jak wolny elektron. Nie wiem, czy Lewy oddał choćby jeden strzał.

          • Wraca, rozgrywa, ściąga na siebie kilku obrońców, biega. Jest dobrze.

          • Paweł Król

            I chwała mu za to. Kiedyś jeden z trenerów powiedział, ale może to już nieaktualne, bo gra wciąż zmienia się na różne sposoby – przepoczwarza, że napastnik nie strzelający goli, to nie napastnik.

            Zresztą nie chcę się czepiać tego, że nasz kapitan nie zdobył gola we Wiedniu. Raczej miałem jakieś zastrzeżenia do tych popisów, które właściwie prawie nic nie wnosiły: nie przesuwały akcji itd.

            Nie chcę również karcić Zielińskiego, oberwał porządnie i musiał zejść, ale po wejściu Piątka dopiero zaczął wytwarzać się większy ruch. Krzysiek nie ceregieli się, wychodzi po piłkę, szybko zgrywa i biegnie dalej. Lewy musi się pokręcić, zrobić niekiedy kilka popisów, a w międzyczasie atak może stracić tempo.

          • Marcin

            Dla mnie Lewy piłkarz meczu. O klasę lepszy od całej reszty. Aż szkoda, że gra w tak przeciętnym klubie.

          • Paweł Król

            Szanuję Wasze opinie. I nie protestuję. Wyraziłem własną. Dla mnie nie zagrał źle. Na większe słowa uznania za mało pokazał.

        • Paweł Król

          Pół na pół (Austriacy – Polacy), tych kibicujących, podobno było. Jacek Laskowski tak mówił. Info w przybliżeniu podał, wiadomo.
          Najechało, fakt. Polonusów też pewnie niemało było.

          • Marcin

            Laskowski też mówił, że Grosicki kreuje najwięcej sytuacji w Championship, co jest bzdurą. Ogólnie rzecz biorąc, strasznie januszowy był jego komentarz. Ale Podoliński, jak zwykle, bardzo dobrze, choć wg mnie przecenił występ Kędziory.

          • Paweł Król

            Grosicki powinien mieć prawie najwyższą notę za ten mecz. Do Sterlinga mu daleko (skrzydłowy City to wg mnie TOP 10 wszystkich piłkarzy zebranych z całego świata do jednego zestawienia), ale podobnie energiczny piłkarz w drużynie to skarb.

          • Paweł Król

            Może dla Hull.
            Kędziora w sam raz na takiego rywala był. Nieustępliwość, siła, to wystarczyło do praktycznie rzetelnego występu.

  • pandzik

    Niestety znowu piach…ale trzy punkty na farcie są.

    Niektórzy zawodnicy naszej „repry” po meczu chyba naćpali się mefedronu mówiąc że byli drużyną lepszą i dominującą i wygrana w pełni zasłużona…

    • Paweł Król

      Na pewno od pewnego momentu, to moje wrażenie, Polska drużyna nie była tak chaotyczna jak Austria. I tutaj widzę jakieś podstawy do powyższego stwierdzenia.

      Austriakom wyraźnie z upływem czasu piłka w grze przeszkadzała. Niedokładność podań, marnowanie stałych fragmentów gry – szczególnie rzutów rożnych, rozgrywanych najczęściej krótko. I z trafieniem w bramkę, na szczęście dla nas, mieli olbrzymie problemy.

      Jednak ewidentnie Polacy nie uniknęli kilku sporych błędów. Stoperzy dopuścili do groźnych sytuacji (przerażenie na twarzy Bednarka, przy dojściu do piłki Janko, bezcenne). Kędziora też raz niebezpiecznie i lekkomyślnie silnie odepchnął jednego z Austriaków w polu karnym. Niejeden sędzia wskazałby w podobnej sytuacji na wapno. Myślę, że pięciu na dziesięciu… gwizdnęłoby jedenastkę.

  • Marcin Wandzel

    Podziękujmy Anastasiosowi Sidiropoulosowi – to po pierwsze. Po drugie – czemu Brzęczek wystawił chorego Milika, skoro ma zdrowego Piątka?

    • Paweł Król

      Może chory na brak formy w kadrze. W dodatku ustawiany jakoś inaczej niż w klubie. Dla mnie był do zmiany już po kwadransie. Błąkał się głównie. I nie spróbował nawet strzału, chociaż był w tej sytuacji wyrzucony, pod sporym kątem, jak wspomniał Grzegorz. Dać szansę pomylić się bramkarzowi. Szczególnie, że Austriak był do tego momentu właściwie bez interwencji. Parodiowali z Lewym siebie nawzajem w 1. połowie. Tylko strzał Grosickiego był godny uwagi przed przerwą, jeśli chodzi o Polskę. Później gra wyglądała już lepiej. Daleko od zachwytu, ale jednak. Jedyna udana akcja kapitana Polski, podanie przy prowadzeniu Polaków 1:0 do Piątka, która ostatecznie nie została zamieniona na gola przez napastnika Milanu. Całość oceniam w skali od 1 do 10: Austria 5,5, Polska 6.

      • Piciarm

        Dobre podsumowanie.

    • Paweł Król

      A z VAR-em to żarty. Niby jest, a go nie ma…

  • mariusz(L)

    komentatrze po meczu na polsacie tragedia. kur…mać chłopaki zostawili duuużo zdrowia na boisku wygrali z naprawdę dobrą drużyną n wyjeżdzie a ci pierdo…że Lewy słaby ten słaby tamten słaby itp. Wyjdż na boisko i pokaż Widziałem dużo gorsze mecze naszych a ten naprawdę nie był najgorszy. Cieszę się z wygranej i 3pkt oby tak dalej a komentarze lamusów z Makowa Podhalańskiego i inych MAM GDZIEŚ….

    • Paweł Król

      Może oni muszą być najmądrzejsi i najważniejsi, a to nieprawda.:)

      • mariusz(L)

        Trochę szacunku dla wygranych. Może nie był to wybitny mecz, ale było kilka ciekawych akcji, dogodnych sytuacji, duuużo walki i przede wszystkim wygrana. Pozdrawiam też kibiców w kapciach, teoretyków itp. najłatwiej krytykować.

        • Paweł Król

          Do tego zmierzałem w odpowiedzi.

          Trudno w eliminacjach o mecze, które będą zachwycać. Chyba że grają przeciwko sobie dwie topowe reprezentacje. Eliminacje trzeba przejść. Najlepiej bez szwanku. Zająć 1. miejsce. Obawiam się jednak, że Polska grupa – chociaż w miarę wyrównana – nie będzie dużym wyznacznikiem wartości naszej drużyny.

          Nie zapomnę klapy z Rosji. Niby też Polska miała się liczyć, ale Senegal już na starcie rozwiał nadzieje. Kolumbia dobiła, obnażając nas prawie do maksimum. 20 minut biegania, dość umiejętnego przeszkadzania. A później lekcja gry.

  • Piciarm

    mecz no pierwsze 20 min…. no cienko, strzał Grosika konkret, napocil się bramkarz….i tyle w 1 połowie.No sporo haosu, sporo strat piłki i podań do bramkarza….
    Druga lepsza i takiej gry wymagam, doskakiwali do Austriaków, skracali pole, byli agresywniejsi… I to wystarczyło.
    Gdyby Piątek wykorzystał świetne podanie Lewandowskiego byłoby po meczu i grali by swobodniej…
    Mecz ocenilbym tak jak kolega Paweł.
    Cieszy wygrana i 3 pkt. na wyjeździe.
    Pozdrawiam