Wczorajszy mecz. BATE Borysów – Piast Gliwice 1:1

W tym sezonie przygodę z Europą rozpoczęliśmy z niedosytem. Remis, który przed meczem bralibyśmy w ciemno, okazał się wynikiem trochę niezadowalającym…

1. Mistrz Polski i mistrz Białorusi rozpoczęły europejskie zmagania już od pierwszej rundy eliminacji. Białorusini to utytułowana ekipa, grająca regularnie w fazach grupowych Ligi Europy tudzież Ligi Mistrzów. W lutym tego roku w Lidze Europy ograli choćby londyński Arsenal.

2. Białoruski realizator z uporem maniaka pokazywał Tomasza Fornalika, brata Waldemara, jako pierwszego trenera Piasta.

3. Gliwiczanie nie pękli przed BATE, choć dwukrotnie nerwowo interweniował naciskany przez napastników František Plach. W odpowiedzi w 14. minucie po kornerze Toma Hateleya pozostawiony bez opieki Jakub Czerwiński głową nie trafił w bramkę.

4. Piotr Parzyszek zablokował wybijającego piłkę Antona Czyczkana. Białoruski golkiper wyszedł z opresji obronną ręką.

5. Po dośrodkowaniu Joela Valencii w piłkę tuż przed bramką nie trafił Jorge Félix. Chwilę później uderzenie Patryka Dziczka Czyczkan sparował na róg.

6. BATE rozkręciło się po półgodzinie gry, ale czyszczący wszystko w defensywie Czerwiński powstrzymał Igora Stasiewicza.

7. W 34. minucie po zagraniu Hateleya Serb Slobodan Simović omal nie pokonał własnego bramkarza.

8. 0:1! Co się odwlecze, to nie uciecze. Po akcji Valencii uderzał Félix, Czyczkan zdołał odbić strzał, lecz wobec dobitki Piotra Parzyszka był bezradny.

9. Przed przerwą Plach dwukrotnie czujnie uprzedził zawodników BATE: najpierw Stanisława Drahuna, potem Francuza Hervaine’a Moukama.

10. Drugą połowę Piast zaczął od mocnego uderzenia Martina Konczkowskiego, ale Czyczkan zdołał wybić piłkę na róg.

11. Gliwiczanie kusili los, tracąc piłkę w środku pola. „Nie wolno tak grać” – denerwował się ekspert TVP, Andrzej Strejlau. W odstępie kilku minut gracze Piasta obejrzeli aż trzy żółte kartki.

12. Mistrzowie Polski zaczęli popełniać niezrozumiałe błędy. Dziczek powinien wylecieć z czerwoną kartką (drugą żółtą) za faul po fatalnej stracie z 59. minuty. Turecki sędzia był nader wyrozumiały.

13. Sodówka zaszumiała w głowie Dziczkowi. Gdy zszedł z boiska, nie podał ręki trenerowi Fornalikowi.

14. 1:1! Stasiewicz minął na prawej stronie obrońcę, płasko zagrał w pole karne do Drahuna, a ten uderzył bez namysłu. Piłka odbiła się od słupka i zatrzepotała w siatce.

15. Po ataku łokciem Drahuna, krwią zalał się Patryk Sokołowski. Na szczęście rezerwowy Piasta zacisnął zęby i szybko wrócił na murawę.

16. Potężny strzał Mikkela Kirkeskova sprzed pola karnego sparował Czyczkan.

17. Za faul na Patryku Sokołowskim drugą żółtą, a w konsekwencji czerwoną kartkę otrzymał Drahun.

18. „Życzę wszystkim polskim klubom, by miały takich sędziów, jak ten pan, który dziś pokazuje jak się sędziuje” – komplementował tureckiego rozjemcę Strejlau.

19. Piast w końcówce grał tak, by nie zrobić krzywdy BATE. Remis wyraźnie satysfakcjonował mistrzów Polski.

20. W siódmej minucie doliczonego czasu gry Stasiewicz uderzał z rzutu wolnego, a Plach przeniósł piłkę nad poprzeczką.

10 lipca 2019, Barysau-Arena

I runda eliminacji Ligi Mistrzów

BATE Borysów – Piast Gliwice 1:1 (0:1)

Gole: Drahun 65. – Parzyszek 37.
BATE: Anton Czyczkan – Jahor Filipienka (10. Slobodan Simović), Aleksandar Filipović, Alaksiej Ryas, Dzmitryj Baha – Stanisłau Drahun, Jauhien Jablonski, Zachar Wołkau, Ihar Stasiewicz, Hervaine Moukam (66. Nemanja Milić) – Bojan Dubajić (56. Maksim Skawysz).

Piast: František Plach – Martin Konczkowski, Jakub Czerwiński, Uroš Korun, Mikkel Kirkeskov – Joel Valencia (90. Gerardía), Marcin Pietrowski, Tom Hateley, Patryk Dziczek (61. Patryk Sokołowski), Jorge Félix – Piotr Parzyszek (85. Dani Aquino).

Żółte kartki: Baha, Filipović, Drahun/Kirkeskov, Dziczek, Czerwiński.

Czerwona kartka: Drahun (89., druga żółta)

Sędziował: Mete Kalkavan (Turcja).

Widzów: 11 529.

Grzegorz Ziarkowski

  • Fajnie się Piasta oglądało, widać, że mieli pomysł na grę, za to BATE zaskakująco słabe. Ten brak czerwa dla Dziczka to jedna z bardziej kretyńskich decyzji sędziowskich ostatnich miesięcy.

    • Paweł Król

      Decyzję sędziego tłumaczę sobie w ten sposób, że oszczędził jednego z Białorusinów (Bagę/Bahę), który jeszcze w pierwszej połowie dostał żółtą kartkę, a później dopuścił się dwóch lub nawet trzech miękkich fauli.

      Poza tym pewną okolicznością łagodzącą dla piłkarza Piasta może być fakt, że (jeśli nie mylę sytuacji) drugie wejście było z przodu na rywala. Tak to się kiedyś określało. Niemniej jednak Dziczek wszedł z premedytacją w obu sytuacjach; akcje ratunkowe, można powiedzieć…

  • Grzegorz Ziarkowski

    Czy my się kiedyś doczekamy drużyny, która z cynizmem i chirurgiczną precyzją wykorzysta bylejakość rywala? BATE wczoraj na boisku praktycznie nie istniało. Kompletnie niezrozumiały w wykonaniu Piasta był dla mnie zwłaszcza ten kwadrans głupich zagrań po przerwie, zakończony stratą bramki.
    Przecież w Piaście grają profesjonaliści, którzy powinni być skoncentrowani na swojej robocie przez 90 minut.
    BATE to mistrz prześlizgiwania się w pucharach. Nie zdziwię się jak za tydzień będziemy sobie pluć w brodę, że nie rozstrzygnęliśmy tego dwumeczu już na Białorusi…

    • Paweł Król

      Gdyby od początku wdał się w chaos, który dominował u rywali, mecz byłby przegrany. Po przerwie zbyt dużo błędów ze strony pomocników i obrońców, sporo strat i fauli.

  • Paweł Król

    Część ludzi kierowała się marką, niejako z góry przekreślając mistrza Polski. Okazało się, że to Piast był drużyną lepiej zorganizowaną. I poza tym kilkunastominutowym wybrykiem, odstępstwem w drugiej połowie, przeważał. Szkoda właśnie, że nie potrafił wygrać. Rewanż jednak w Gliwicach. Stawiam 2:1.

  • O kurwa, ale Legia dołożyła do pieca. 😀

    • Paweł Król

      Cenny remis na wyjeździe…

      • Piciarm

        no tak, a walczyli z całą Europą….

  • Piciarm

    Przed meczem, Bate Borysów było murowanym faworytem, i bardzo utytułowanym w Europie czy w LE czy LM a oglądając mecz nie było tego widać, Piast lepiej grał i powinien wygrać…
    W drugiej połowie nie potrzebnie oddali inicjatywę a tak mecz na plus, i awans w zasięgu.
    Mistrz polski pokazał się z dobrej strony ( prócz tych 15 minut ), tak samo jak i prowadzący to spotkanie sędzia z Turcji.
    pozdrawiam

  • Piciarm

    Ładna oprawa fanów z BATE