Wczorajszy mecz. Internazionale FC – S.S. Lazio 1:1, karne: 3:4

Nie będzie derbów Mediolanu w półfinale Pucharu Włoch. Wszystko przez Albańczyka Thomasa Strakoshę i Brazylijczyka Lucasa Leivę…

1. Oba zespoły miały rachunki do wyrównania. W maju, w ostatniej kolejce Serie A, po golu Urugwajczyka Matíasa Vecino, Inter wyrzucił rzymian z Ligi Mistrzów.
2. Oba zespoły mają za sobą triumfy w europejskich pucharach. Inter jest ostatnim włoskim zespołem, który wygrał w Lidze Mistrzów.

Z kolei Lazio przeszło do historii jako ostatni triumfator Pucharu Zdobywców Pucharów. Było to 20 lat temu.

3. W ogóle oba zespoły to spora dawka historii, bowiem w 1998 roku Inter zdemolował (3:0) Lazio w finale Pucharu UEFA na Parc des Princes.

4. Sensacji w ćwierćfinałach Pucharu Włoch nie brakowało. Najpierw Milan po golach Krzysztofa Piątka wyrzucił za burtę Napoli, Fiorentina rozgromiła Romę 7:1, a Atalanta BC obiła Juventus z Wojciechem Szczęsnym w składzie 3:0.
5. Pierwszy kwadrans nie obfitował w jakieś klarowne sytuacje bramkowe. Więcej z gry zdawało się mieć Lazio, ale pożytku było z tego, co kot napłakał.
6. W 29. minucie wreszcie coś się wydarzyło – Hiszpan Luis Alberto z 12. metrów uderzył na bramkę Interu. Samir Handanović złapał piłkę na raty.
7. Chwilę później kapitalnie z półobrotu strzelił Ciro Immobile, ale jeszcze lepszym refleksem popisał się Handanović.
8. Pierwsza połowa była najlepszą antyreklamą włoskiej piłki, jaką tylko można sobie wyobrazić. „Możemy już odetchnąć. Nie wiadomo tylko, czy z ulgą, czy z żalem” – podsumował 45 minut ekspert TVP Maciej Szczęsny.
9. Na początku drugiej połowy Słoweniec w bramce Interu pokazał, że zna swój fach. Najpierw uprzedził szarżę Immobile, potem kapitalnie wybił na róg strzał Luisa Alberto.
10. Inter nie wyglądał jak zlepek indywidualności. On faktycznie nim był.
11. Lazio było coraz groźniejsze. Argentyńczyk Carlos Correa trafił w boczną siatkę, a strzał z pierwszej piłki Serba Sergeja Milinkovicia-Savicia złapał Handanović.
12. W 62. minucie Inter oddał pierwszy celny strzał na bramkę rywala. Albańczyk Thomas Strakosha sparował piłkę po strzale Portugalczyka João Mário, a dobijający Antonio Candreva fatalnie spudłował. Kilkanaście sekund później Immobile zmusił do wysiłku bramkarza z Mediolanu.
13. Candreva nie miał dnia i po raz kolejny nie trafił w bramkę. Tym razem z daleka.
14. W 76. minucie po centrze z wolnego Matteo Politano tuż nad poprzeczką główkował Vecino.
15. W 89. minucie kapitalną sytuację sam na sam zmarnował Ekwadorczyk Felipe Caicedo. Znakomicie obronił Handanović.
16. Minutę później minimalnie pomylił się Immobile, czym doprowadził do wściekłości trenera Simone Inazghiego.
17. W doliczonym czasie gry piłkę meczową dla gospodarzy zmarnowali Politano (trafił w bramkarza) i dobijający strzał Argentyńczyk Lautaro Martínez.
18. W dogrywce szczęścia próbowali Argentyńczyk Mauro Icardi (Inter) i Caicedo, ale górą byli bramkarze.
19. 0:1! W 109. minucie Immobile po wymianie piłki z Caicedo i rykoszecie od nogi Danilo D’Ambrosio umieścił piłkę przy słupku.
20. 1:1! W czwartej minucie doliczonego czasu dogrywki Icardi wykorzystał karnego, choć Strakosha wyczuł jego intencje.
21. Karne: Belg Radja Nainggolan zmarnował jedenastkę, a decydującego karnego strzelił Brazylijczyk Lucas Leiva. Lazio w półfinale Pucharu Włoch!

31 stycznia 2019, Stadion Giuseppe Meazzy w Mediolanie
Ćwierćfinał Pucharu Włoch
Internazionale FC – S.S. Lazio 1:1 (0:0, 0:0), karne: 3:4
Gole: Icardi 120+4., k. – Immobile 109.
Inter: Samir Handanović – Danilo D’Ambrosio, Milan Škriniar, Miranda, Kwadwo Asamoah – Matteo Politano (105. Cédric Soares), Roberto Gagliardini (46. Matías Vecino), Marcelo Brozović, João Mário (81. Lautaro Martínez), Antonio Candreva (105. Radja Nainggolan) – Mauro Icardi.
Lazio: Thomas Strakosha – Ștefan Radu, Francesco Acerbi, Wallace – Adam Marušić, Sergej Milinković-Savić, Lucas Leiva, Senad Lulić (80. Riza Durmisi) – Carlos Correa (88. Felipe Caicedo), Luis Alberto (101. Marco Parolo) – Ciro Immobile.
Żółte kartki: Gagliardini, Brozović, Asamoah/Wallace, Radu, Marušić, Milinković-Savić, Leiva, Immobile.
Czerwona kartka: Radu (120+4.)

Grzegorz Ziarkowski

  • Mr. Smith

    Z Dawnego Interu pozostała tylko nazwa jak i z wszystkich bardziej znanych klubów Serie A. Zresztą świadczy o tym duża liczba średnich lub słabych zawodników z PL. W chwili obecnej Piątek ma szanse wybić się ponad średni poziom. Zagra z 50 spotkań w Milanie i będziemy oceniać. Milik miał szanse ale kontuzje zrobiły swoje, Zieliński bardzo średni o reszcie z Sampy i innych klubów lepiej nie mówić.

    • Marcin

      A nie jest tak, że Bereszyński się wyróżnia?

      • Mr. Smith

        Mozliwe że w Sampie tak ale chyba nie w lidze bo gdyby by tak było już dawno by zmienił klub

  • Marcin

    W Gironie było ciekawie. Bardzo fajny mecz i koncert Benzemy.

    Pięknie było sobie przypomnieć finał Interu. W sumie wisi mi ta ekipa, ale Mou zrobił wtedy taką bandę, że kibicowałem im jak swoim.

    • Mr. Smith

      Odnośnie tamtego Interu, fakt banda niezła szkoda tylko że bez piłkarzy z Włoch. W Finale chyba grał tylko Materazzi i to całe 4 minuty.

  • Paweł Król

    A ja kompletnie nie pamiętam jednego finału przywołanego przez Grzesia, w którym było 3:0.

    • Grzegorz Ziarkowski

      To mamy kandydata na odcinek Retro 🙂

      • Paweł Król

        Darek może napisze, skoro nie pamiętam.

    • No ja bardzo dobrze pamiętam tamten finał, wszak Inter to mój ukochany klub od dziecka. Pamiętam, że oglądałem z kumplem, zagorzałym fanem Lazio. Duma mnie rozpierała 🙂

      • Paweł Król

        Iwan, nie mylić z Andrzejem i Tomaszem, pewnie za to nie był szczęśliwy.

  • Grzegorz Ziarkowski

    Po dawnej świetności obu ekip niewiele zostało oprócz nazwy. Nie ma za bardzo ludzi, którzy utożsamialiby się z tymi zespołami, tak jak kiedyś z Interem Bergomi, Berti, czy Zanetti, a z Lazio Signiori, Fuser czy Marchegiani.
    Kluby włoskie są tylko z nazwy, bo w składzie Interu czterech Włochów, z czego trzech kompletnie anonimowych. I wszyscy, z Candrevą włącznie, grają role drugoplanowe.
    W Lazio Włochów wyszło tylko dwóch. Immobile szarpał, walczył, ale nie jest to napastnik formatu Inzaghiego, Vieriego, czy choćby Luki Toniego…

  • Piciarm

    dzięki za opis a jeszcze bardziej za przypomnienie obu ekip i filmiki
    puchary żądzą się swoimi prawami więc fajnie i we Włoszech …
    pozdro

  • Piciarm

    bravo Lazio !