Wczorajszy mecz. Łotwa – Polska 0:3

Wygraliśmy. I to najbardziej cieszy.

1. Z Łotyszami zagraliśmy po raz piętnasty, w tym czwarty raz o punkty. Wygraliśmy 10 spotkań, dwa razy padł remis i dwukrotnie schodziliśmy z boiska pokonani. Bilans goli: 37-15 dla nas. Najładniejszy gol? Chyba ten Mirosława Szymkowiaka z 2003 roku:

2. W zespole gospodarzy aż sześciu piłkarzy miało epizod nad Wisłą. To Mārcis Ošs, Kaspars Dubra, Vitālijs Maksimenko, Oļegs Laizāns, Deniss Rakels i Vladislavs Gutkovskis.

3. Przed meczem byliśmy liderem tabeli z dorobkiem 13 punktów. Łotysze byli „czerwoną latarnią” bez jakiejkolwiek zdobyczy.

4. Rozpoczęliśmy mecz od fatalnego wykonania rzutu wolnego przez Kamila Grosickiego, który właściwie rozgrzał Andrisa Vaņinsa.

5. 0:1! Robert Lewandowski ładnie „klepnął” piłkę na linii pola karnego z młokosem Sebastianem Szymańskim i w sytuacji sam na sam pewnie pokonał bramkarza.

6. 0:2! 13. minuta szczęśliwa dla Polski. Grosicki lewą stroną popędził niemal do końcowej linii i wycofał na jedenasty metr do Lewandowskiego. Nasz kapitan niczym na treningu płaskim strzałem podwyższył prowadzenie.

7. W 28. minucie Grzegorz Krychowiak posłał bombę z dystansu. Łotewski golkiper odbił piłkę, lecz Lewandowski nie zdołał jej skutecznie dobić.

8. Oprócz trzech wyżej wymienionych przebłysków nie potrafiliśmy udowodnić wyższej kultury piłkarskiej nad outsiderem grupy.

9. Po przerwie trzykrotnie w niezłych sytuacjach był Grosicki. Za każdym razem spartolił inaczej. W dodatku Piotrowi Zielińskiemu uciekła piłka w banalnej sytuacji. Klubowy trener „Ziela”, Carlo Ancelotti, chyba tego nie widział.

10. Po godzinie gry wreszcie coś godnego uwagi wydarzyło się na boisku. Najpierw celnie, lecz w środek bramki, strzelił Krzysztof Piątek, po chwili Krychowiak, strzelając z daleka, trafił w budkę parkingowego przed stadionem.

11. 0:3! Akcja, w której palce maczali blokowani przez obrońców Zieliński i Piątek, wreszcie Grosickiemu zamiast strzału wyszło podanie do stojącego przed pustą bramką Lewandowskiego. Ten nie zwykł marnować takich okazji.

12. Wygraliśmy. A gdzie byśmy byli, gdyby nie Lewandowski?!

10 października 2019, Stadion Daugava w Rydze

7. kolejka eliminacji Euro 2020

Łotwa – Polska 0:3 (0:2)

Gole: Lewandowski 9., 13., 76.

Łotwa: Andris Vaņins – Ritvars Rugins, Mārcis Ošs, Kaspars Dubra, Vitālijs Jagodinskis, Vitālijs Maksimenko – Mārtiņš Ķigurs (86. Andrejs Ciganiks), Oļegs Laizāns (72. Kristers Tobers), Deniss Rakels (72. Artūrs Karašausks), Jānis Ikaunieks – Vladislavs Gutkovskis.

Polska: Wojciech Szczęsny – Tomasz Kędziora, Kamil Glik, Jan Bednarek, Maciej Rybus (80. Arkadiusz Reca) – Sebastian Szymański, Grzegorz Krychowiak, Mateusz Klich (60. Krzysztof Piątek), Piotr Zieliński, Kamil Grosicki (77. Przemysław Frankowski) – Robert Lewandowski.

Żółta kartka: Maksimenko.

Sędziował: Halis Özkahya (Turcja).

Widzów: 7107.

Grzegorz Ziarkowski

  • Zasnąłem chyba zaraz po okazji Piątka. Na plus Lewy i Szymański (zaskakująco dobry, nie spodziewałem się tego po nim). Nuda jak cholera po drugim golu.

  • Grzegorz Ziarkowski

    Mimo zwycięstwa wyglądało to jak typowe odrabianie pańszczyzny.

  • Piciarm

    Witam, tak Szymański mi też się podobał, Lewy dobry mecz 3 brameczki 109 występów 60 goli !!!
    nie było tzw. chemii w naszej ekipie po zdobyciu 2 goli, zawodnicy nie grali ze sobą, coś jest na rzeczy ale wygrana ogólnie cieszy….
    pozdrawiam

  • Paweł Król

    Oszczędzali się na niedzielny mecz z Macedonią. Miałem wrażenie, że z Łotwą Polska miała wygrać najmniejszym nakładem sił.

    Szymański potrafi grać kombinacyjnie. Za wcześnie za to szczególnie go chwalić – poczekajmy, kiedy przyjdzie mu rywalizować z obrońcami i pomocnikami, którzy zostawiają bardzo niewiele miejsca i czasu na reakcję.

  • Meczu nie widzialem, bo jestem na wygnaniu, ale porzadna fota glówna. Szacun 🙂