Wczorajszy mecz. Polska – Litwa 4:0

Cztery bramki z Litwinami to dobry prognostyk przed mundialem. Chodzi jednak o to, by plusy nie przesłoniły nam minusów…

1. Była to szósta próba generalna Polaków przed wielką imprezą w XXI wieku. O pozostałych pisałem tutaj.
2. Przed meczem uroczyście pożegnano byłych kadrowiczów Arkadiusza Głowackiego, Rafała Murawskiego, Sebastiana Milę i Pawła Brożka.
3. Adam Nawałka nastawił Polaków niezwykle ofensywnie, graliśmy ustawieniem 3 – 4 – 3.
4. Pierwsze minuty należały do Litwinów. Darvydas Sernas trafił nawet to naszej bramki, ale uczynił to z metrowego spalonego.
5. W 9. minucie po akcji Dawida Kownackiego i Macieja Rybusa, Arkadiusz Milik już składał się do strzału, ale piłkę sprzed nosa sprzątnął mu Egidius Vaitkunas.
6. 1:0! W 19. minucie po prawej stronie pograli Jacek Góralski, Artur Jędrzejczyk i Kownacki. Gracz Sampdorii przerzucił piłkę na lewo, a Rybus zgrał do Roberta Lewandowskiego, który z bliska wykończył akcję.
7. Po rzucie wolnym Rybusa piłka znalazła się w rękach Dziugasa Bartkusa.
8. 2:0! W 32. minucie Lewandowski huknął z rzutu wolnego z 19. metrów, a odbita od poprzeczki piłka spadła za linią bramkową. Sędzia podjął decyzję o zaliczeniu trafienia dzięki systemowi VAR.
9. Próbowaliśmy: Milik strzelił obok bramki, Kownacki z bliska trafił w bramkarza, z dystansu chybił pół metra nad bramką.
10. Litwini też mieli okazję, ale w 43. minucie po nieporozumieniu Thiago Cionka z Łukaszem Fabiańskim, golkiper Swansea popisał się fantastyczną robinsonadą po uderzeniu Sernasa.
11. Trzy zmiany w przerwie i czwarta siedem minut po zmianie stron wprowadziły chaos w poczynania polskiej drużyny. Efekt? W 59. minucie niewiele brakowało by po rykoszecie trafił Sernas.
12. Komentator TVP Maciej Iwański do znudzenia przypominał pierwsze kluby naszych kadrowiczów. Współkomentujący mecz Andrzej Strejlau był jak zwykle do bólu merytoryczny.
13. W 66. minucie sędziowie nie uznali bramki piętą Krychowiaka. Pomocnik West Bromwich Albion został uderzony piłką w rękę przez Cionka.
14. Jakub Błaszczykowski zagrał po raz 99. w koszulce z orłem na piersi.
15. 3:0! Łukasz Teodorczyk świetnie opanował piłkę na linii szesnastu metrów, obrócił się i zagrał do Bartosza Bereszyńskiego, który wyłożył piłkę do przysłowiowego „pustaka” Kownackiemu.
16. Trzy minuty po zdobyciu gola rozegraliśmy akcję na pełnej szybkości, lecz Teodorczyk nie trafił czysto głową w stuprocentowej okazji.
17. 4:0! W 82. minucie Błaszczykowski trafił z karnego. Holender Kevin Blom znów korzystał z VAR, który udowodnił, że Algis Jankauskas blokował centrę Kuby ręką.
18. W 88. minucie uderzając tuż sprzed pola karnego o pół metra pomylił się Milik.
19. W końcówce dwa poważne błędy popełnili Góralski i Błaszczykowski. Na szczęście bez konsekwencji. Senegalczycy czy Kolumbijczycy z takich okazji z pewnością skorzystają.
20. 4:0 to nasza najwyższa wygrana w historii potyczek z Litwą.

***

12 czerwca 2018, Stadion Narodowy w Warszawie
Mecz towarzyski
Polska – Litwa 4:0 (2:0)
Gole: Lewandowski 19., 32., Kownacki 71., Błaszczykowski 82., k.
Polska: Łukasz Fabiański (46. Wojciech Szczęsny) – Artur Jędrzejczyk (46. Łukasz Piszczek), Jan Bednarek (53. Michał Pazdan), Thiago Cionek – Bartosz Bereszyński, Jacek Góralski, Grzegorz Krychowiak (77. Piotr Zieliński), Maciej Rybus (70. Jakub Błaszczykowski) – Dawid Kownacki, Robert Lewandowski (46. Łukasz Teodorczyk), Arkadiusz Milik.
Litwa: Dziugas Bartkus – Algis Jankauskas (90. Tomas Mikuckis), Egidius Vaitkunas, Edvinas Girdvanis, Rolandas Baravykas (74. Waldemaras Borovskis) – Arvydas Novikovas, Simonas Paulius (58. Vykintas Slivka), Ovidius Varbickas, Modestas Vorobjovas – Fedor Cernych (26. Justas Lasickas), Darvydas Sernas (69. Karolis Laukżemis).
Żółte kartki: Góralski/Sernas.
Sędziował: Kevin Blom (Holandia).
Widzów: 53 803

Grzegorz Ziarkowski

  • Paweł Król

    Litwa jest w tej chwili chyba w trzecim szeregu, jeśli chodzi o Europę. Od Polski jest w każdym razie słabsza przynajmniej o klasę. Ten mecz, grę i wynik potraktowałbym jednak jako pewną formę treningu tuż przed mundialem.

  • Piciarm

    witam
    Tak to był słaby przeciwnik, widać że Litwie daleko do wcześniejszych lat gdzie o wiele lepiej się prezentowali i sami ich zawodnicy grali w lepszych klubach…
    2 połowa meczu w wykonaniu Polaków do 70min do zapomnienia, nie liczyć akcji z Krychą…. myślałem że usnę na trybunach… niekiedy miałem wrażenie że już nie chciało się im grać,
    Wejście starego dobrego Kuby dużo wniosło, po prostu ma serducho do gry.
    Nie wiem jak Teodorczyk nie trafił w samą bramkę po dokładnym podaniu Piszczka, tak wyłożona jak marzenie, pewnie ze 10 goli trafił z główki z tej sytuacji w Anderlechcie dwa sezony temu 🙂
    teraz Rosja; czekamy
    pozdrawiam
    ps; najlepszy doping na stadionie robiły dzieciaki zaproszone w niskich sektorach…. ciągle nie mogę uwierzyć że nie ma jakiegoś wodzireja czy coś w tym stylu…