Wczorajszy mecz. Polska u-21 – Szwecja u-21 2:2

Wyrwaliśmy remis po grze dalekiej od ideału. Teraz czas na Anglię.

1. Nasi zaatakowali już po 25 sekundach. Centrę Łukasza Monety do Mariusza Stępińskiego przejął szwedzki golkiper.
2. 1:0! W 6. minucie prawą stroną pomknął Dawid Kownacki i zagrał wszerz pola karnego. Z piłką minęli się Przemysław Frankowski i Stępiński, ale akcję celnym strzałem zamknął Moneta.
3. W 9. minucie Kownacki prostopadłym podaniem wyłożył piłkę Stępińskiemu. Napastnik FC Nantes poradził sobie z obrońcą, lecz Antona Cajtofta już nie zdołał pokonać.
4. Polacy przeprowadzili szybką kontrę, gdy świetnie rywala wyprzedził Paweł Jaroszyński, jednak obrońca Cracovii minimalnie za mocno zagrał na głowę do Kownackiego.
5. W 24. minucie sekwencja błędów polskiej defensywy skończyła się sytuacją sam na sam Carlosa Strandberga, na szczęście Szwed symulował faul w polu karnym.
6. W 26. minucie po wrzutce Tomasza Kędziory i zgraniu głową Stępińskiego piłki dobrze nie sięgnął Frankowski. Skończyło się na bocznej siatce.
7. Ledwie minutę później we własnym polu karnym zderzyło się dwóch Polaków, na szczęście strzał Strandberga wpadł w ręce Jakuba Wrąbla.
8. W ciągu 60 sekund dwa błędy Szwedów – przejęliśmy piłkę, ale Kownacki, a później Stępiński kopnęli w okolice trzeciego piętra.
9. W 33. minucie po zagraniu Kristoffera Olssona obok bramki z woleja strzelał Paweł Cibicki.
10. 1:1! Przy pasywnej postawie polskiej defensywy Strandberg dobił głową uderzenie Alexandra Franssona.
11. 1:2! W 41. minucie po centrze Olssona z kornera Jacob Une Larsson przeskoczył Jarosława Jacha i głową wpakował piłkę do siatki.
12. Tomasz Hajto ostro o Pawle Dawidowiczu: „Piłkarz, który ma 22 lata, nie przebił się w Benfice, w Bochum też nie jest wiodącą postacią, wciąż jest uważany za wielki talent. Po prostu tam nie znają się na piłce tak jak my.”
13. W przerwie w naszej ekipie nie było zmian.
14. Sześć minut po przerwie sprzed szesnastki huknął Stępiński. Cajtoft wypluł piłkę przed siebie.
15. W 56. minucie po podaniu Jacha spod opieki obrońcy uwolnił się Stępiński. Za długo jednak holował piłkę, którą zagrał Karolowi Linettemu. Strzał pomocnika Sampdorii Genua obronił bramkarz.
16. Z dystansu tuż nad poprzeczką uderzył Melker Hallberg.
17. Po zejściu Stępińskiego przestaliśmy zagrażać Szwedom. Jarosław Niezgoda tylko statystował na boisku.
18. W 77. minucie rezerwowy Gustav Engvall był bliski pokonania Wrąbla. Akcja po fatalnym podaniu pod nogi Szwedów.
19. Cztery minuty później wreszcie zmusiliśmy do sporego wysiłku Cajtofta – najpierw Kownacki, po kornerze Linetty i wreszcie strzał Niezgody do pustej bramki zablokowali rywale.
20. Cibicki mógł nas dobić, lecz uderzył nad poprzeczką.
21. 2:2! 90+1. minuta – Kownacki skutecznie egzekwował rzut karny po faulu Filipa Dagerstala na Krzysztofie Piątku.
22. Po strzale Piątka piłka musnęła boczną siatkę.
23.W piątej minucie doliczonego czasu gry mieliśmy rzut wolny, ale Kownacki trafił w plecy Szweda.
24. Końcówka zdecydowanie należała do nas. Jednak z przebiegu meczu, remis wydaje się sprawiedliwym wynikiem.

19 czerwca 2017, Arena Lublin
Młodzieżowe Mistrzostwa Europy
Grupa A
Polska – Szwecja 2:2 (1:2)
Gole: Moneta 6., Kownacki 90+1.,k. – Strandberg 36., Une-Larsson 41.
Polska: Jakub Wrąbel – Tomasz Kędziora, Jan Bednarek, Jarosław Jach, Paweł Jaroszyński – Przemysław Frankowski, Paweł Dawidowicz (88. Krzysztof Piątek), Karol Linetty, Dawid Kownacki, Łukasz Moneta (74. Patryk Lipski) – Mariusz Stępiński (58. Jarosław Niezgoda).
Szwecja: Anton Cajtoft – Linus Wahlquist, Jacob Une-Larsson, Filip Dagerstal, Adam Lundquist – Simon Tibbling (61. Muamer Tankovic), Melker Hallberg, Kristoffer Olsson, Alexander Fransson (87. Kerim Mrabti) – Carlos Strandberg (69. Gustav Engvall), Paweł Cibicki.
Żółte kartki: Kownacki, Niezgoda, Bednarek, Linetty/Olsson, Strandberg, Cibicki, Hallberg, Dagerstal.
Sędziował: Slavko Vincić (Słowenia)
Widzów: 14.651

Grzegorz Ziarkowski

  • Paweł Król

    Szwedzi niejako na własne życzenie nie wygrali meczu. Wydawało się, że mieli niemal wszystko pod kontrolą, ale jeden gol zawsze może paść. Często zresztą o tej prawdzie mówię.

    Oglądam od początku te mistrzostwa. Wciągnęły mnie niesamowicie. Niech tak zostanie do końca.

  • Grzegorz Ziarkowski

    Różnica między Szwedami a naszymi była co najmniej klasy. Jak na dłoni widać jak słabą mamy ekstraklasę – Jach, Jaroszyński, Wrąbel – wyglądali jak uczniowie przy Szwedach.
    Odnoszę wrażenie, że trener Dorna gra przeciw własnej drużynie – wprowadzenie Niezgody za Stępińskiego to sabotaż. Wchodzi na boisko Piątek – po 2 minutach daje nam rzut karny, za moment strzela tuż obok bramki.
    Dawidowicz – tragiczny. Wolny, niedokładny, zagubiony.
    Stawianie na Lipskiego, który jako jedyny piłkarz na MME nie ma klubu, to chyba forma promocji.
    Nie wszystko da się wytłumaczyć brakiem Zielińskiego i Milika. U Słowaków nie mógł grać z tego samego powodu Ondrej Duda…

    • Wczoraj obejrzałem cały mecz Hiszpania – Portugalia; inny świat. Trudno sobie wyobrazić, co Asensio, Deulofeu i Saul zrobiliby z naszą obroną.

      Wczorajsi komentatorzy – Michniewicz i gość, który jest ok, ale nie pamiętam nazwiska – znośni, tylko – jak to komentatorzy – zakochani głównie w sobie. Asensio, który grał tak sobie, jak na swoje możliwości, w drugiej połowie, miał podanie, o którym w Hiszpanii mówiono by tydzień. Ci nawet nie zauważyli, szczebiocząc jak nastolatki.

      • Paweł Król

        Cezary Kowalski.

        Rzeczywiście, to nie był dzień Asensio.

        • Paweł, jesteś pewny, że to Kowalski? Mnie jego głos przypominał raczej takiego dziennikarza, który prowadził studio na Euro. Sympatyczny, kumaty gość w okularach, który komentuje również I ligę.

          • Paweł Król

            Już sam straciłem pewność… 🙂 Sporo tych meczów ostatnio oglądam, więc mogę się mylić. Nie zapamiętałem po prostu. Jedyne silne przekonanie, że z Michniewiczem. Ale kto? Napisałem Cezary Kowalski, kierując się wyszukaną później w sieci zapowiedzią. Tutaj fragment za wp:

            We wtorek 20 czerwca o godzinie 20:45 rozpocznie się kolejne spotkanie w
            ramach Euro U-21. Będzie to starcie Portugalia – Hiszpania. Transmisja
            TV na antenie Polsat Sport. Komentatorami widowiska będą: Cezary
            Kowalski i Czesław Michniewicz.

            To jednak zawsze może się zmienić w ostatniej chwili, a i błąd może być.

          • Paweł Król
          • Paweł Król

            05:13, gol Brumy. A kunszt niemalże Zizou.

      • Paweł Król

        Gol rezerwowego Portugalii, Brumy, na razie może konkurować z trafieniem właśnie piłkarza Realu Madryt (z meczu z Macedonią) o miano najładniejszej bramki turnieju. Trzeba oczywiście z tym poczekać, bo jeszcze sporo przed nami.

        Z kolei najpewniejszym bramkarzem turnieju jest jak dotychczas dla mnie golkiper Szwedów, Cajtoft (Jönköpings Södra). Też jednak za wcześnie na takie ocenianie, bo może zagrać jeden mecz i odlecieć do kraju.

        A poza tym nie miał okazji wykazać się porządnie golkiper reprezentacji Włoch, Gianluigi Donnarumma.

        • Jak Borek wymawia nazwisko szwedzkiego bramkarza, słyszę: „Hajto”. 😉

      • Paweł Król

        Jak na ironię, Czesi nie dali się wykazać włoskiemu bramkarzowi. Uderzali tak, że nie było czego zbierać… 🙂 Brawo.

  • Marcin

    Miałem wrażenie, że Szwedzi byli dużo lepsi, a remis to lekkei frajerstwo z ich strony. Nie widziałem jednak 20 minut drugiej połowy.

    To gnojenie Dawidowicza przez tego prymitywa było po prostu chujowe. Rzadko oglądam Polsat, ale starch się bać, gdy pomyślę, że Hajtowy będzie komentował LM.

    • Paweł Król

      Podobnie to widziałem.

      Jakieś granice powinny być. Niech ma swoje zdanie, bo to w sumie ważne, ale przesadził.

    • Paweł Król

      Zmiany, jedna wymuszona kontuzją Tibblinga (po faulu Linettego), na moje oko lekko zaburzyły grę Szwecji w drugiej połowie. Strandberg, zmęczony i z żółtą kartką na koncie, też prezentował się lepiej od świeżego Engvalla. Marne to jednak pocieszenie i ewentualne wytłumaczenie dla Trzech Koron.

      Dla odmiany wczoraj z wielką przyjemnością patrzyło się na mecz Portugalia – Hiszpania.

    • Paweł Król

      Co tu jeszcze dodać… Może Dawidowicz nie zrobi kariery nawet na miarę tej, która była udziałem Przemysława Kaźmierczaka. To pokaże najlepiej czas.
      A panu Tomkowi, swoją drogą, nie zaszkodziłoby trochę skromności i pokory…
      Czas gry ma już za sobą. Jako trener nie sprawdził się w Białymstoku (przy okazji, Michał Probierz objął funkcję trenera w Cracovii; to jego drugie podejście do pracy w tym… mieście, w Krakowie).

      Niedawno odbył się mecz pokazowy: Polacy kontra byli zawodnicy ligi hiszpańskiej. Oglądałem wprawdzie fragmentami, ale rozbawił mnie jeden obrazek. Były zawodnik Schalke 04 podszedł do krótkiego rozegrania rzutu rożnego. Facet rosły jak dąb, a taki pomysł przyszedł mu do głowy. To jednak na marginesie…

      Tak więc morał jest taki, że najłatwiej i najwygodniej ocenia się innych (może i po części taka jego rola, ale żeby to jakoś ubrać w formę i zwyczajnie zachować odrobinę kultury osobistej). Dlatego najlepiej będzie, jak postawię kropkę.

      • Ale pewność siebie to główny atut Hajty. Czytałem kiedyś wywiad z trenerem, który powiedział, że gdyby nie pewność siebie, Hajto grałby w V lidze. Wg mnie ten gość to pajac, który nie umie mówić w ojczystym języku. Kij z nim. Boli to, że wielu uważa, że jest, jaki jest, ale ma swoje zdanie, jest wyrazisty itd. Wolę nawet nudnego Żewłakowa od tego prostaka.

        • Paweł Król

          Może i tak.

        • Piciarm

          zapytaj go po ile fajki che che

  • Piciarm

    jeżeli o mnie chodzi , mecz mi się bardziej podobał od tego pierwszego w naszym wykonaniu, remis chyba sprawiedliwy…choć wikingowie lepiej od nas grali…
    ale dużo mamy tych błędów !!! obrona patrzy jak szwedzi dobijają ….
    oprócz tego:niecelne podania, wybicie piłki w kosmos,chaos jest w drużynie …
    na plus; więcej mieliśmy sytuacji bramkowych i strzałów ,jakiś postęp widzę 🙂

  • Paweł Król

    Pamiętam to zagranie.

  • Raz tak zagrałem Pawłowi jak graliśmy w piłeczkę. Kto nie chce, niech nie wierzy 🙂