Wczorajszy mecz. Sporting CP – Legia Warszawa 2:0

Pod wodzą nowego trenera w ekipie mistrzów Polski jest lepiej, ale do ideału wciąż droga daleka…

1. Szkoleniowiec gospodarzy, Jorge Jesus, narozrabiał w pierwszej kolejce podczas meczu z Realem Madryt i zasiadł na trybunach. Z ławki rezerwowych drużynę prowadził jego asystent, Raul José.
2. Debiut w roli szkoleniowca Legii zaliczył Jacek Magiera. To czwarty trener warszawian w tym roku kalendarzowym i pierwszy z Polski. Wcześniej drużynę prowadzili Rosjanin Stanisław Czerczesow, Albańczyk Besnik Hasi i Serb Aleksandar Vuković.
3. W jedenastce gospodarzy na boisko wybiegło trzech aktualnych mistrzów Europy.
4. Legia wyszła na mecz w barwach… Benfiki, czerwono-białych.
5. Jako pierwsi zaatakowali mistrzowie Polski, ale centrę Bartosza Bereszyńskiego zablokowali obrońcy, a dwa uderzenia Węgra Nemanji Nikolicia w niewielkiej odległości chybiły celu.
6. Sporting odpowiedział w 9. minucie, mocnym celnym strzałem z daleka Bruno Césara.
7. W 19. minucie po wrzutce z rzutu rożnego Gelson Martins z bliska trafił w poprzeczkę.
8. 1:0! W 28. minucie po centrze z rzutu rożnego Serb Miroslav Radović tak przedłużył piłkę głową, że wylądowała pod nogami Kostarykanina Bryana Ruiza. Ten posłał ją w przeciwległy róg bramki Arkadiusza Malarza.
9. Ruiz to czwarty Kostarykanin, który trafił do siatki w Lidze Mistrzów.
10. W 36. minucie Legię uratował Jakub Rzeźniczak, wybijając piłkę głową po centrze do Jeffersona, który byłby przed pustą bramką.
11. 2:0! W 37. minucie po świetnym zagraniu Adriena Silvy holenderski wieżowiec Bas Dost przy pasywnej postawie obrony Legii dostawił nogę i podwyższył wynik.

sporting

12. Dzięki świetnej interwencji Malarza Legia nie straciła trzeciej bramki. Głową uderzał Urugwajczyk Sebastián Coates.
13. Osiem minut po przerwie po główce Dosta piłka odbiła się od łokcia Rzeźniczaka. Sędzia Michael Oliver nie widział podstaw do podyktowania „jedenastki”.
14. Malarz odbił potężną bombę Martinsa, zaś Silva z pola karnego strzelił nad bramką.
15. W 69. minucie świetne wejście lewą stroną Adama Hlouška zakończyło się wystawieniem piłki Radoviciowi. Serb minimalnie spudłował…
16. Na trzy minuty przed końcem proporcje posiadania piłki wynosiły 53 do 47 dla Sportingu. Nie znaczy to jednak, że legioniści wypracowywali sytuacje bramkowe. To gospodarze mocno spuścili z tonu.
17. Efekt nowej miotły w postaci trenera Magiery był widoczny. Legia zagrała dużo lepiej niż w meczu z Borussią Dortmund, widać było symptomy poprawy. Czy to jednak wystarczy, by mistrz Polski pokusił się o jakiekolwiek punkty w tej edycji Champions League – trudno powiedzieć…


27 września 2016, Estádio José Alvalade w Lizbonie
Faza grupowa Ligi Mistrzów – Grupa F
Sporting CP – Legia Warszawa 2:0 (2:0)
Gole: Ruiz 28., Dost 37.
Sporting: Rui Patrício – João Pereira, Sebastián Coates, Rúben Semedo, Jefferson – Gelson Martins (76. Joel Campbell), William Carvalho, Adrien Silva, Bruno César (67. Lazar Marković), Bryan Ruiz (87. Radosav Petrović) – Bas Dost.
Legia: Arkadiusz Malarz – Bartosz Bereszyński, Jakub Czerwiński, Jakub Rzeźniczak, Adam Hloušek – Guilherme, Tomasz Jodłowiec, Thibault Moulin (86. Michał Kopczyński), Miroslav Radović, Steven Langil (46. Michaił Aleksandrow) – Nemanja Nikolić (60. Vadis Odidja-Ofoe).
Żółte kartki: Guilherme, Rzeźniczak.
Sędziował: Michael Oliver (Anglia)
Widzów: 40 094

Grzegorz Ziarkowski

  • Marcin

    Z opisu wynika, że to były dwa szybkie gongi i kontrola Sportingu. Swoją drogą, zostałem napadnięty przez kibica Barcelony, że Real znów miał łatwe losowanie. Wygląda na to, że jednak grupa F – mimo słabej Legii – jest trudniejsza niż C.

  • Paweł Król

    Różnica przynajmniej klasy na korzyść Sportingu. Umiejętności nieporównywalnie wyższe. Tutaj może stabilizacja mogłaby doprowadzić do w miarę wyrównanej gry, ale to musiałby ten sam trener pracować z drużyną co najmniej rok, żeby wypracować z piłkarzami pewne schematy, jak i sam styl gry. Takie mam przemyślenia w temacie…

    Wprawdzie nie należy do najmłodszych zawodników (ma 27 lat), ale jestem lekko zdumiony, że właściwie żaden potężniejszy klub nie wykupił z Estádio Alvalade kapitana Adriena Silvy… Pozostaje tylko pozazdrościć kibicom ligi portugalskiej, że mogą oglądać w akcji takiego gracza.

  • Piciarm

    czesc
    mecz ogladalem i tak jak piszesz….cos drgnelo w warszawskiej druzynie…ale jeszcze sporo czasu musi uplynac zeby wrocic na wlasciwy tor…Sporting lepszy ,ciezko bedzie o punkty w tej edycji LM ale zobaczymy…
    Rado nawet nie wykonczyl fajnej akcji Legii nie oddal strzalu celnego,a nikt go nie atakowal….

    trzymam kciuki za Magiere i punkty w meczu z Lechia 😉
    pozdrawiam