Wczorajszy mecz. Tunezja – Anglia 1:2

Kapitan Harry Kane uratował skórę Wyspiarzom.

1. Dumni Synowie Albionu w wielkich turniejach są mocni tylko u siebie. Jedyne mistrzostwo świata wywalczyli w 1966 roku na własnych boiskach, zaś w Euro 1996 zdobyli brąz. Jedyny medal wielkiej imprezy poza Wyspami zdobyli w 1968 roku – podczas mistrzostw Europy we Włoszech.
2. Dla Tunezji to piąty start w mundialu. „Orły Kartaginy” nigdy nie przeszły fazy grupowej. Na wygraną w mistrzostwach świata czekają 40 lat.
3. Podopieczni Garetha Southgate’a rozpoczęli z wysokiego C. W 3. minucie strzał Jessego Lingarda świetnie wybronił Mouez Hassen.
4. 120 sekund później do pustej bramki nie trafił Raheem Sterling.
5. 0:1! Do trzech razy sztuka. W 11. minucie po rzucie rożnym tunezyjski bramkarz fantastycznie odbił piłkę po główce Johna Stonesa, ale był bezradny wobec dobitki Harry’ego Kane’a.
6. Tunezyjski bramkarz nabawił się kontuzji barku. Po kwadransie zastąpił go Ben Mustapha. Na marginesie: przypomniał mi się całkiem niezły kawałek Queen:

7. Anglicy atakowali z rozmachem, ale po akcji Kyle’a Walkera nie trafił w piłkę Kane, zaś po zagraniu Ashleya Younga Lingard nie trafił w bramkę.
8. 1:1! W 35. minucie Ferjani Sassi wykorzystał rzut karny po uderzeniu Anice Badriego w twarz przez Walkera. Badri był sam w polu karnym w towarzystwie czwórki angielskich obrońców…
9. W 39. minucie Anglia była bliska ponownego prowadzenia. Po główce Dele Allego piłkę z linii bramkowej wybił Wahbi Khazri.

10. Ależ pecha miał Lingard – najpierw jego wolej z 10. metrów po plecach obrońcy poszybował nad bramką, a chwilę później dzióbnął piłkę przed Mustaphą, lecz futbolówka trafiła w słupek.
11. Po zmianie stron gra toczyła się głównie na połowie Tunezji. Anglicy bili głową w mur.
12. Z rzutów wolnych pudłowali Kieran Trippier i Young.
13. 1:2! Kane! W 91. minucie Ruben Loftus-Cheek wywalczył korner z prawej strony. Po centrze z kornera Harry Maguire zgrał głową do niepilnowanego Kane’a, który z bliska zapewnił Anglii wygraną.
14. Angielskie brukowce już ostrzyły sobie zęby na podopiecznych Southgate’a. Jeśli dalej będą grali tak, jak w drugiej połowie, z pewnością dostarczą im tęgiej pożywki.

18 czerwca 2018, Wołgograd Arena
Faza grupowa MŚ
1. kolejka
Grupa G
Tunezja – Anglia 1:2 (1:1)
Gole: Sassi 35., k. – Kane 11., 90+1.
Tunezja: Mouez Hassen (15. Farouk Ben Mustapha) – Dylan Bronn, Syam Ben Youssef, Yassine Meriah, Ali Maalaoul – Fakhreddine Ben Youssef, Ferjani Sassi, Ellyes Skhiri, Anice Badri, Naim Sliti (74. Mohammed Ben Amor) – Wahbi Khazri.
Anglia: Jordan Pickford – Kieran Trippier, John Stones, Kyle Walker, Harry Maguire – Jesse Lingard, Jordan Henderson, Delle Alli, Ashley Young – Raheem Sterling (68. Marcus Rashford), Harry Kane.
Żółta kartka: Walker.
Sędziował: Wilmar Roldán (Kolumbia)
Widzów: 43 713

Grzegorz Ziarkowski

  • Paweł Król

    Jedna wielka droga Anglików przez mękę. Sami byli jednak sobie przeszkodą. Zaczęli mecz od natarcia, ale im dłużej trwał… Właśnie, trudno nawet określić ich niezdarne i kompletnie niezrozumiałe zagrania. Kane mężem opatrznościowym Anglii.

  • Grzegorz Ziarkowski

    Myślałem że Anglicy rozniosą Tunezję. W pierwszej połowie atakowali z rozmachem, ale brakowało skuteczności. W drugiej grali tak że zęby bolaly. Wydaje mi się że poziom reprezentacji to nie jest poziom Southgate’a.

  • Piciarm

    podobali mi się Anglicy fakt byli nie skuteczni ale akcji zrobili na 2 mecze he he
    należał im się ten drugi gol !
    pozdrawiam