Wczorajszy mecz. Włochy (U21) – Polska (U21) 0:1

Pierwszy raz od 27 lat mamy wielką szansę pojechać na igrzyska olimpijskie. Czy ją wykorzystamy?

1. Po pierwszej serii spotkań obie ekipy miały komplet punktów. Azzurri pokonali Hiszpanię 3:1, my poradziliśmy sobie z Belgami.
2. Od początku atakowali gospodarze – starał się zwłaszcza Federico Chiesa, ale raz nie trafił w bramkę, a potem nie dał się zaskoczyć Kamil Grabara.
3. Pierwszy raz na bramkę strzeliliśmy w 11. minucie – Krystian Bielik po nodze obrońcy uderzył obok słupka.
4. Włosi stosowali krótkie krycie na całym boisku. Nasi wyglądali tak, jakby byli przygotowani na pressing. Taktyka Czesława Michniewicza, czyli gra piątką obrońców, nieźle się sprawdzała.
5. W 21. minucie po akcji Chiesy, Mateusz Wieteska wybił piłkę przed siebie. Dopadł do niej Lorenzo Pellegrini, lecz na nasze szczęście nie trafił w bramkę.
6. Po centrze Clauda Adjaponga, pomylił się Paweł Bochniewicz, ale strzał Chiesy z ostrego kąta świetnie zablokował Grabara.
7. Mieliśmy furę szczęścia w 31. minucie, gdy po akcji Pellegriniego z Chiesą, Rolando Mandragora w czystej sytuacji minimalnie chybił. Chwilę później Gianluca Mancini niecelnie uderzał głową.
8. 0:1! Dawid Kownacki z rzutu wolnego trafił w mur. Piłka spadła pod nogi Bielika, który od razu huknął na bramkę. W drugim kolejnym meczu w sukurs przyszedł mu słupek i prowadziliśmy!
9. Przed przerwą nie atakowany przez nikogo Chiesa uderzył nad bramką, a białoruski sędzia nie uznał bramki Riccardo Orsoliniego na 1:1, bowiem napastnik Bolonii był na minimalnym spalonym.
10. Po przerwie nadal atakowali podopieczni Luigiego Di Biagio. Mandragora i Pellegrini nie umieli trafić w światło bramki. A gdy wreszcie trafili (Chiesa), na przeszkodzie stanął świetnie usposobiony Grabara.
11. Przy kornerach Polacy bronili się całą jedenastką w polu karnym.
12. W 61. minucie Grabara poradził sobie z uderzeniem po ziemi z rzutu wolnego w wykonaniu Federico Dimarco. Po chwili niecelnie uderzał Sandro Tonali.
13. W 65. minucie wreszcie wyszliśmy z jakąś akcją – Kownacki w dobrej sytuacji podał w ręce bramkarza. W kolejnej akcji Szymon Żurkowski zapędził się w pole karne, lecz za daleko wypuścił sobie piłkę.
14. Włosi nacierali – po strzale Pellegriniego uratował nas słupek, Patrick Cutrone z bliska nie trafił do bramki.
15. Na boisku techniką czarował Moise Kean, gość, który niemal rok temu w pojedynkę pogrążył kadrę debiutującego Jacka Magiery.
16. Brutalny faul Nicolo Zaniolo na Sebastianie Szymańskim. „Dla mnie to czerwona kartka” – zawyrokował Marcin Żewłakow, ekspert TVP. Włoch obejrzał tylko żółty kartonik.
17. Dobrą zmianę dał Adam Buksa. Napastnik Pogoni brał na siebie odpowiedzialność za grę w ataku, jeśli trzeba było, walczył wręcz z włoskimi obrońcami.
18. W końcówce Dariusz Szpakowski wykorzystywał swoje wielkie doświadczenie w odliczaniu czasu do końcowego gwizdka. Wszak ileż to spotkań z jego komentarzem nasi bronili nikłego zwycięstwa, bądź cennego remisu?! Wreszcie mógł krzyknąć: „Koniec!”

19 czerwca 2019, Stadio Renato Dall’Ara w Bolonii
Młodzieżowe mistrzostwa Europy, Grupa A
Włochy – Polska 0:1 (0:1)
Gol: Bielik 40.
Włochy: Alex Meret – Claud Adjapong (81. Nicolo Zaniolo), Gianluca Mancini, Alessandro Bastoni, Federico Dimarco – Nicolo Barella, Rolando Mandragora (57. Sandro Tonali), Lorenzo Pellegrini – Riccardo Orsolini (46. Moise Kean), Patrick Cutrone, Federico Chiesa.
Polska: Kamil Grabara – Karol Fila, Mateusz Wieteska, Paweł Bochniewicz, Krystian Bielik, Kamil Pestka – Filip Jagiełło (55. Konrad Michalak), Patryk Dziczek, Szymon Żurkowski, Sebastian Szymański – Dawid Kownacki (76. Adam Buksa).
Żółte kartki: Zaniolo/Dziczek, Kownacki, Buksa.
Sędziował: Aleksiej Kulbakow (Białoruś)
Widzów: 26 890

Grzegorz Ziarkowski

  • Grzegorz Ziarkowski

    Jako żywo staje mi przed oczami Grecja Ottona Rehhagela z 2004 roku. Półsytuacji wystarcza do zdobycia jednej, zwycięskiej bramki.
    Zastanawia mnie tylko, czemu w ataku gra Kownacki, po którym mocno widać niedawną kontuzję, zamiast choćby będącego w gazie Karola Świderskiego.
    Wczoraj dla mnie jednym z lepszych zawodników na placu był rezerwowy Buksa. Typowy zadaniowiec. Kilka razy świetnie zastawił piłkę, przytrzymał, pokazał włoskim obrońcom, że nie mają do czynienia z mięczakiem.

    Mecz z Hiszpanami może wyglądać podobnie. Sęk w tym, by tak przeszkadzać, żeby nie dać się tym Hiszpanom rozegrać, bo umiejętności mają pewnie większe niż Włosi.

    • Paweł Król

      Czytałem komentarze po pierwszym meczu Polaków, a teraz po drugim. Większość krytykuje właśnie Kownackiego. Chyba Czesław Michniewicz nie powinien patrzeć na to, że jest w drużynie kapitanem. Widać, że były zawodnik Lecha jest kompletnie nieprzygotowany do rywalizacji.

      Ludzie zwracali też uwagę na to, że zamiast skupić się na grze, najczęściej wykłócał się z sędziami i przeciwnikami.

      • Piciarm

        tak to trochę wyglądało….

        • Paweł Król

          Kownacki biega na tym turnieju, jak Baros mając 37 lat.

    • Piciarm

      Zgadzam się,że przypomina to Grecję 2004r. jeżeli zakończy się tak samo,to i krytycy się zamkną. Dobre podsumowanie nic dodać nic ująć.
      He, he

  • Paweł Król

    Byłem dziwnie spokojny przede meczem o korzystny wynik. Przeczuwałem, że będzie remis bądź Polska wygra. Po części spodziewałem się, że Włochów nie będzie stać na tak samo wyczerpującą grę, jaką zaprezentowali z Hiszpanią. Konsekwencja w przeszkadzaniu Polski plus szczęście – nieskuteczność Włoch – sprawiły, że udało się…

    Polacy byli bardziej zwarci od gospodarzy, konsekwencja i bycie drużyną zaprocentowały.

    Chociaż pozostał trudny egzamin w sobotę, to już widać, że jednak pierwsza reprezentacja ma choćby minimalne zaplecze. W postaci solidnych bramkarza i obrońców. Są w pomocy Bielik, Żurkowski i Szymański. Pierwszy z wymienionych mimo że nie ma doświadczenia Krychowiaka, to może w przyszłości spokojnie zająć jego miejsce.

    Ogólny przesyt piłki trwa, ale dla naszej reprezentacji niektóre mecze tych mistrzostw oglądam. Szkoda może czasu na patrzenie, jak np. Niemcy niszczą Serbię.

    Na koniec zwrócę uwagę na ofensywny charakter turnieju, na co wpływ ma regulamin – że awansują tylko zwycięzcy grup i jedna dodatkowo z drugiego miejsca. Nie było jeszcze remisu… Odbyło się 10 meczów, goli padło 38.

    • Piciarm

      tak kilku graczy wygląda nieźle, fakt że bronili się cały mecz ale robili to mądrze choć nieraz za bardzo 10 w polu karnym….