Włoska jedenastka, której nigdy nie było

Była już Hiszpania, która została przyjęta dość entuzjastycznie, warto więc pociągnąć temat i złożyć jedenastkę „niechcianych” w kadrze Italii. To jedziemy.

Makaroniarze są znani ze swojego catenaccio, nasza jedenastka więc też będzie taka defensywna. Zagramy w ustawieniu 6-3-1.

BRAMKARZ
Christian Abbiati (rocznik 1977, w reprezentacji 4/0)
Z wyborem tej pozycji miałem największy problem (poniżej pozostali bramkarze których brałem pod uwagę), nie od dziś bowiem wiadomo, że golkiperów Włosi mieli zawsze wybitnych, i każdy prezentował światowy poziom (Zoff, Galli, Zenga, Toldo, Peruzzi, Pagliuca, Buffon, itd.). Ostatecznie mój wybór padł na Abbiatiego, który w Milanie spędził 18 lat (trzy sezony na wypożyczeniach), rozegrał w nim prawie 400 spotkań między słupkami i zdobył sporo trofeów, m.in. Puchar i Superpuchar Europy.
A do jakich klubów był wypożyczany? Do Juventusu, Torino i Atletico… Był na Euro 2000 jako trzeci bramkarz.

Pod uwagę brałem również tych panów – Sebastiano Rossi (1964, 0/0, w Milanie 330 meczów), Carlo Cudicini (1973, 0/0, w Chelsea 216 spotkań), Flavio Roma (1974, 3/0, w Monaco 250 razy).

OBROŃCY
Dario Bonetti (1961, 2/0)
Znakomity stoper, który ma w CV wiele świetnych włoskich firm; m.in. AS Roma (104/3), Sampdoria (41/0), Milan (23/0) i Juventus (39/3). Grał dwukrotnie w finale Pucharu Europy, niestety nie dane mu było zdobyć tego najcenniejszego klubowego trofeum (1984, Rzym, Liverpool FC – AS Roma 1:1, k. 4:2 oraz 1992, Londyn, UC Sampdoria – FC Barcelona 0:1 pd.) Jak widać, dużo nie brakowało…
W kadrze dwa mecze – z Grecją i Szwajcarią. Po zakończeniu kariery piłkarskiej zajął się trenowaniem, prowadził m.in. Dinamo Bukareszt i reprezentację Zambii.

Filippo Galli (1963, 0/0)
Spędził w Milanie pierwsze 15 lat kariery i zagrał dla tego klubu ponad 250 meczów. Widnieje w Galerii Sław mediolańskiego giganta i ma na koncie ogrom trofeów – pięć scudetto, cztery Superpuchary Włoch, trzy Puchary Europy (łącznie pięć finałów!), trzy Superpuchary Europy i dwa Puchary Interkontynentalne.
Pod koniec profesjonalnej piłki grał m.in. w angielskim Watford FC. W reprezentacji swojego kraju nigdy nie zadebiutował…

Sergio Porrini (1968, 2/0)
Świetny prawy obrońca, dla Atalanty równo 100 meczów, dla Juve prawie 150, dla Rangersów z Glasgow ponad 100. Masa trofeów z dwoma ostatnimi klubami, m.in. Puchar i Superpuchar Europy oraz Puchar Interkontynentalny z Juventusem.
Dwa mecze w kadrze, to spotkania w el. MŚ 1994, z Maltą i Estonią.

Alessandro Birindelli (1974, 6/0)
Takoż znakomity, bodaj najbardziej wszechstronny i obdarzony największym talentem z wszystkich tu wymienionych obrońców. Mimo tego tylko sześć występów w kadrze, w tym aż pięć towarzyskich…
Grał w Empoli (122/1), później przez 11 sezonów w Juventusie (295/7). W Juve dwa finały LM, oba starcia przegrane (1998, Amsterdam, Juventus FC – Real Madryt 0:1 oraz 2003, Manchester, Juventus FC – AC Milan 0:0, k. 2:3).
Po zawieszeniu butów na kołku był asystentem Bonettiego w reprezentacji Zambii i w Bukareszcie.

Sergio Battistini (1963, 4/1)
W jego karierze m.in. trzy wspaniałe firmy z Półwyspu Apenińskiego – Milan (162/29), Fiorentina (127/7) i Inter (155/13). Z tym ostatnim klubem dwa Puchary UEFA. W reprezentacji cztery mecze towarzyskie, w tym spotkania z Meksykiem, USA i Kanadą. Gola ustrzelił Kanadyjczykom.
Później pracował m.in. szkoląc juniorów w Fiorentinie.

Allessandro Pistone (1975, 0/0)
Zaczynał w klubach z niższych lig, by zostać dostrzeżonym przez włodarzy mediolańskiego Interu. Tam przez dwa sezony rozegrał 60 meczów i zdobył jednego gola. Później 10 lat spędził w Anglii, gdzie przez trzy sezony grał w Newcastle Utd (63/1), a pozostałe siedem spędził w Evertonie (120/2).
Mistrz Europy U-21 z 1996 roku, w dorosłej reprezentacji nie zadebiutował nigdy…

POMOCNICY
Marco Simone (1969, 4/0)
Grał jako skrzydłowy, grał także z powodzeniem w ataku. U nas pobiega na skrzydle. Bodaj najlepszy piłkarz z całej jedenastki, wielce utytułowany. Grał w klubach włoskich i francuskich, m.in. w Milanie (260/75), PSG (80/32) i Monaco (99/44).
W Milanie czterokrotnie Mistrz Włoch, dwa Puchary i Superpuchary Europy oraz Puchar Interkontynentalny, we Francji Mistrz kraju (z Monaco) i zdobywca Pucharu oraz Pucharu Ligi (z PSG).
Dwukrotnie wybierano go Najlepszym Zagranicznym Piłkarzem we Francji, był także Najlepszym Piłkarzem Ligi Francuskiej, widnieje w AC Milan Hall of Fame. Cztery mecze w kadrze to stanowczo za mało jak na gracza tego formatu…

Cristian Brocchi (1976, 1/0)
Ależ Milan miał utalentowanych wychowanków! Niemal jak swego czasu Ajax, czy Man Utd. Brocchi debiutował w seniorskiej piłce jednak nie w Mediolanie w Serie A, a w Pro Sesto, w Serie C. Ostatecznie jednak do ACM trafił na sześć lat (161/6), a później z powodzeniem kończył karierę w Lazio (128/3). W międzyczasie m.in. w Veronie, Interze i Fiorentinie.
Z Milanem m.in. dwa Puchary i Superpuchary Europy oraz Puchar Interkontynentalny.
Jedyne powołanie do kadry, to towarzyskie spotkanie z Turcją w 2006 r.
Brocchi aktualnie jest trenerem Brescii.

Gabriele Pin (1962, 0/0)
Świetny pomocnik, wychowanek Juventusu, gdzie grał dwukrotnie, lecz wielkiej kariery tam nie zrobił. Najlepsze dla siebie lata spędził w Parmie, gdzie rozegrał prawie 200 meczów i w Lazio, gdzie zagrał ponad 200 razy.
Z Parmą Puchar UEFA i Puchar Zdobywców Pucharów.
Pin po zakończeniu grania był m.in. asystentem selekcjonera reprezentacji Włoch Cesare Prandellego.

NAPASTNIK
Nicola Amoruso (1974, 0/0)
Na szpicy zagra u nas napadzior, który zwiedził aż 14 klubów we Włoszech! Był Mistrzem Europy juniorów oraz Królem Strzelców Coppa Italia 2001/02.
Najlepsze lata spędził w Juve (103/29) oraz w Regginie (98/40). Z tym pierwszym klubem trzy Scudetto, Puchar Interkontynentalny oraz Superpuchar Włoch i Europy.
Jego siostra jest żoną Alessandro Del Piero.

***

Łącznie ta jedenastka rozegrała 23 mecze w kadrze. Były to głównie epizody i spotkania towarzyskie. Niektórzy mają kłopoty bogactwa. Nic, tylko pozazdrościć…

Dariusz Kimla

  • Paweł Król

    Chciałoby się powiedzieć: więcej takich zestawień…
    O wielu piłkarzach, nierzadko niedocenianych, przypomniałeś…
    Też bym wskazał, jako najlepszego, Simone…

  • Marcin

    Najpierw pomyślałem, że brakuje Carboniego, ale on jednak trochę pograł w reprezentacji,

    • Pograł, pograł. A ostatni jego mecz w kadrze to Polska – Włochy, Chorzów, el.MŚ 1998, 0:0.

  • Piciarm

    witam
    tych bramkarzy mieli sporo ….bogactwo