Ze stemplem Igloopolu

Kilka ligowych gwiazd i paru solidnych ligowców sprzed dwudziestu lat ma w swoim CV występy w Igloopolu Dębica. Gdyby w latach 90-tych ubiegłego wieku, utworzyć z nich drużynę, porządnie namieszaliby w ligowej stawce…

Początki Towarzystwa Sportowego Igloopol to rok 1978, gdy Kombinat Rolno-Przemysłowy „Igloopol” przejął grające w tarnowskiej okręgówce Podkarpacie Pustynia…

SWScan0000400018

Piłkarze z Dębicy szybko pięli się w ligowej hierarchii, by w sezonie 1983/84 zadebiutować w drugiej lidze. W kolejnych sezonach postawa ekipy z Podkarpacia przypominała sinusoidę, by po latach rozczarowań w 1990 roku świętować awans do ekstraklasy.

Drużyna z Dębicy w najwyższej klasie rozgrywkowej spędziła dwa sezony. W 1992 roku Pegrotour (Igloopol) spadł do II ligi, rok później futboliści z Dębicy grali już w III lidze. W 1996 roku resztki zespołu z rozwiązanego Igloopolu przeniosły się do Pustyni. Seniorska piłka pod szyldem Igloopolu przestała istnieć. Obecnie klub pod starą nazwą gra w V lidze, w okręgu dębickim. Po rundzie jesiennej bieżącego sezonu zajmuje 5. pozycję. Szkoleniowcem drużyny jest jeden z piłkarzy pamiętających czasy świetności – Józef Stefanik.

W ciągu lat świetności przez Igloopol przewinęło się kilkudziesięciu zawodników. Tych najbardziej znanych podzieliłem na graczy z ekstraklasowego szczytu i tych, którzy wyrobili sobie markę solidnych ligowców.

igloopol 89

GWIAZDY

Aleksander Kłak – wicemistrz olimpijski z Barcelony zadebiutował w bramce Igloopolu jako nastolatek. Niestety, kontuzje przerwały świetnie zapowiadającą się karierę. Grał m.in. w Olimpii Poznań, Górniku Zabrze i Royal Antwerp FC. W kadrze rozegrał 11 spotkań. Obecnie pracuje jako kierowca autobusu miejskiego w Antwerpii i trener bramkarzy Royalu.
Bilans w ekstraklasie: 84 mecze (Dla Igloopolu: 32/0)

Marek Bajor – do Dębicy trafił z nieodległej Kolbuszowej. Zdolnego obrońcę szybko wypatrzyli działacze Widzewa Łódź, z którym dwa razy sięgnął po mistrzostwo Polski, grał też w Champions League. Bajor ma też na swoim koncie srebro olimpijskie z Barcelony, lecz jako jeden z nielicznych wicemistrzów olimpijskich nie zagrał w kadrze. Zapowiadał się na dobrego trenera, jego karierę przerwała nagła śmierć żony.
Bilans w ekstraklasie: 325 meczów/11 goli (Dla Igloopolu: 27/1)

Jacek Zieliński – w wieku 18 lat przyszedł do Igloopolu z Orła Wierzbica. W Dębicy spędził sześć i pół roku, skąd przeniósł się do Legii Warszawa, stając się współczesną legendą stołecznego klubu. Stoper ma na koncie mecze w Lidze Mistrzów, 60 spotkań w reprezentacji Polski oraz udział w Mistrzostwach Świata w 2002 roku.
Bilans w ekstraklasie: 363 mecze/8 goli (Dla Igloopolu: 34/1)

Leszek Pisz – w drugoligowym Igloopolu spędził nieco ponad dwa sezony. Niewielki wzrostem pomocnik z wielką łatwością mijał rywali na boisku. Nic dziwnego, że uwagę na mikrusa zwróciła warszawska Legia, z którą zdobył dwa tytuły mistrza Polski, grał w półfinale Pucharu Zdobywców Pucharów i ćwierćfinale Ligi Mistrzów. Zawodnik niespełniony w kadrze, zaliczył w niej tylko 14 spotkań.
Bilans w ekstraklasie: 267 meczów/54 gole (Dla Igloopolu: 0/0)

Fragment meczu, w którym naprzeciw siebie stanęli Kłak, Zieliński i Pisz (Legia Warszawa – Olimpia Poznań, 22. kolejka sezonu 1992/93):

Sławomir Majak – na Podkarpacie trafił po nieudanym epizodzie w ŁKS Łódź. To właśnie w Dębicy nabierał piłkarskiej wartości. Później stanowił o sile ataku Zagłębia Lubin i Widzewa Łódź, by następnie przez cztery sezony regularnie grać w barwach Hansy Rostock. W reprezentacji wystąpił 22 razy.
Bilans w ekstraklasie: 181 meczów/49 goli (Dla Igloopolu: 44/4)

Tomasz Cebula – wychowanek Agrykoli Warszawa do Igloopolu został sprowadzony w 1987 roku. Koszulkę klubu z Dębicy nosił przez trzy lata, pomagając w awansie do ekstraklasy. Jednak w barwach Igloopolu nie zagrał w niej nawet minuty. Gros kariery spędził w ŁKS Łódź, z którym sięgnął po mistrzostwo Polski. Dwunastokrotny reprezentant kraju.
Bilans w ekstraklasie: 245 meczów/30 goli (Dla Igloopolu: 0/0)

Jerzy Podbrożny – zanim przyszedł do klubu z Dębicy, przywdziewał barwy Resovii. Jego gole pomogły w awansie do ekstraklasy, gdzie w pierwszym sezonie (ex aequo z Leszkiem Kucharskim) był najskuteczniejszym strzelcem. Snajperskie możliwości potwierdzał potem w Lechu i w Legii. Niezłe występy notował jeszcze w Zagłębiu Lubin i Pogoni Szczecin, potem nastąpił szybki zjazd w dół. Popularny „Guma” nie zrobił poważnej kariery za granicą jak i w reprezentacji, w której zagrał ledwie sześć razy.
Bilans w ekstraklasie: 277 meczów/122 gole (Dla Igloopolu: 26/7)

SOLIDNI LIGOWCY

Krzysztof Pyskaty – trochę „z braku laku”, bo nie ma porządnego zmiennika dla Kłaka. Pyskaty przez dwa sezony był podstawowym bramkarzem wrocławskiego Śląska, długo grał na zapleczu ekstraklasy, zanotował też jeden mecz w lidze greckiej.
Bilans w ekstraklasie: 42 mecze (Dla Igloopolu: 1/0)

Krzysztof Nalepka – przez kilka lat podpora Zagłębia Lubin. Obrońca lub pomocnik nie wyróżniający się z tłumu, ale i nie odstający od reszty ligowców.
Bilans w ekstraklasie: 151 meczów/4 gole (Dla Igloopolu: 61/4)

Tomasz Szuflita – w Dębicy tylko jedna runda, defensor na dłużej wiązał się z bydgoskim Zawiszą i Ruchem Chorzów.
Bilans w ekstraklasie: 119 meczów/1 gol (Dla Igloopolu: 13/0)

Janusz Kaczówka – niewysoki pomocnik bardzo dobrze egzekwował stałe fragmenty gry. Z Igloopolu przeszedł do ŁKS, a po dwóch sezonach w Łodzi trafił do mieleckiej Stali.
Bilans w ekstraklasie: 139 meczów/14 goli (Dla Igloopolu: 58/4)

Józef Stefanik – nie ruszał się poza Podkarpacie, oprócz Igloopolu w ekstraklasie grał w Siarce Tarnobrzeg, gdzie był liderem drugiej linii.
Bilans w ekstraklasie: 107 meczów/13 goli (Dla Igloopolu: 58/5)

Z kolei w meczu Siarka – Widzew (18. kolejka sezonu 1993/94) naprzeciw siebie grali Bajor i Stefanik:

Mariusz Krzywda – w barwach klubu z Dębicy debiutował jako 17-latek. Przez trzy i pół sezonu grywał w ekstraklasie w barwach Hutnika Kraków, młodzieżowy reprezentant Polski. Dobre uzupełnienie ligowej kadry.
Bilans w ekstraklasie: 60 meczów/9 goli

Rafał Niżnik – wychowanek Szarotki Uherce znajdował się w szerokiej kadrze dębickiego zespołu, jednak w ekstraklasie nie zagrał w nim nawet minuty. Później jednak wyrósł na lidera drugiej linii ŁKS Łódź, z niezłym skutkiem grał też w Brøndby IF.
Bilans w ekstraklasie: 148 meczów/19 goli (Dla Igloopolu: 0/0)

Zdzisław Strojek – dwa drugoligowe sezony w Igloopolu. Ponadto gracz Wisły Kraków i GKS Katowice, w którym spędził siedem i pół sezonu. Jego gol dał katowiczanom sensacyjne zwycięstwo nad Girondins Bordeaux w Pucharze UEFA.
Bilans w ekstraklasie: 206 meczów/21 goli (Dla Igloopolu: 0/0)

Janusz Świerad – góral z Nowego Sącza wypromował się w Dębicy na tyle, że zatrudniło go lubińskie Zagłębie. Później rosły napastnik przywdziewał barwy krakowskiej Wisły.
Bilans w ekstraklasie: 97 meczów/20 goli (Dla Igloopolu: 39 meczów/3 gole).

Grzegorz Ziarkowski

  • Paweł Król

    Przywołałeś parę ciekawych nazwisk. 🙂 Co nieco się przypomniało. 🙂

    Aż dziw bierze, patrząc z perspektywy czasu, że Marek Bajor nie otrzymał prawdziwej, a właściwie żadnej, szansy w reprezentacji… Gdyby grał w piłkę obecnie, komentatorzy nawoływaliby od rana do wieczora, żeby go selekcjoner sprawdził. 🙂 Inna sprawa, że Bajor „po cichu” robił swoje, moim zdaniem był więcej niż tylko solidnym piłkarzem…

    O Sławku Majaku chyba wspominaliśmy na łamach strony, w którymś z komentarzy… Facet przyczynił się do pozostania Hansy w Bundeslidze.

    O Tomaszu Cebuli „Weszło!” zrobiło w tamtym roku artykuł. Interesująca historia człowieka niespełnionego.

    Mam wrażenie, że Rafał Niżnik niezbyt był doceniany w Polsce, a przecież „papiery na grę” miał…

    Janusz Kaczówka zawsze kojarzył mi się Adamem Kuczem. 🙂

    Zdzisiu Strojek przebojowy był, może wielkich umiejętności nie miał, ale nie pękał przed nikim, takim go przynajmniej zapamiętałem. 🙂

    Nie ma jak Retro. 😉

    Pozdrawiam

  • Dariusz Kimla

    Znakomity pomysł, świetny tekst. Heh, Zdzisiu Strojek i jego piękna brama, co za czasy! Byłem na tym meczu w K-cach, radość była ogromna…

  • Piciarm

    naprawde niezly pomysl nie kazdy wie ze kilku wytrawnych tam kiedys gralo… jedynie zaskoczylo mnie nazwisko
    pana Cebuli ….reszte znalem 🙂 z tej czolowki

  • Grzegorz Ziarkowski

    Z Kaczówką w ŁKS-ie mieli taki problem, że każda para krótkich spodenek była na niego za długa 🙂
    W Igloopolu w drugiej lidze pewne miejsce na lewej obronie miał niejaki Marek Zub, ale w ekstraklasie sobie nie pograł.
    Co do Bajora jedna fajna rzecz chodzi mi po głowie, pewnie niebawem opublikujemy 🙂
    Pozdrawiam

  • Grzegorz Ziarkowski

    Co do Strojka – chyba bohater drugiego planu, jednak można powiedzieć, że we dwóch z Jojką załatwili Bordeaux. No i „Ecik” Janoszka, który opieprzył Zidane’a jak burą sukę 🙂

  • Piciarm

    ten sam trener Zub z Grunwaldu Wilno ? niezle che che