Pięć migawek z Mołdawią w roli głównej

Podopieczni Adama Nawałki w drugim tegorocznym meczu zmierzą się z reprezentacją małej postradzieckiej republiki. Z Mołdawianami do tej pory jeszcze nie przegraliśmy.

Z tym rywalem bilans mogliśmy mieć znacznie lepszy, ale w czerwcu ubiegłego roku w kiepskim stylu „klika Fornalika” ledwie zremisowała w Kiszyniowie. Z czego najbardziej znany jest mołdawski futbol? Przeciętny fan ligowej piłki będzie go kojarzył z Alexandru Curtianem (niespełna rok w Widzewie Łódź) czy Sergiu Secu (Śląsk Wrocław). Młodsi kibice z pewnością pamiętają niezłego technicznie Alexandru Suworowa (Cracovia) oraz Anatolija Dorosa i Gheorghe Owseannicowa, którzy okazali się transferowymi niewypałami. Bardziej wnikliwi miłośnicy futbolu skojarzą jeszcze, że w reprezentacji ZSRR, Wspólnoty Niepodległych Państw i Rosji grał niejaki Igor Dobrowolski, w którego żyłach płynie mołdawska krew. Nie tak dawno zresztą były piłkarz Olympique Marsylia czy Atletico Madryt piastował funkcję selekcjonera reprezentacji Mołdawii. Wielkich sukcesów nie osiągnął.

Obecnie szkoleniowcem mołdawskiej kadry jest Ion Caras, dla którego jest to trzecia misja selekcjonerska w Mołdawii. Poprzednio prowadził reprezentację w latach 1991-92 i 1992-97. W 2012 roku ponownie objął funkcję selekcjonera reprezentacji niewielkiej republiki.

mołdawia wrocław

Mołdawia to kraj ubogi, znany głównie z produkcji wina. Targane wewnętrznymi konfliktami (część naddniestrzańska z największym miastem Tyraspolem jest kontrolowana przez siły prorosyjskie) państwo nie odnosi praktycznie żadnych sukcesów na futbolowej niwie. W eliminacjach do wielkich imprez Mołdawia okupuje z reguły ostatnie lub przedostatnie miejsce w grupie. Największym sukcesem jest wygrana 1:0 z Austrią w eliminacjach do Euro 2004. Nam z Mołdawianami zawsze grało się ciężko. Zresztą popatrzcie na pięć migawek z dotychczasowych pojedynków:

Migawka nr 1
10.11.1996, Katowice, eliminacje Mistrzostw Świata 1998
Polska – Mołdawia 2:1
(1:0)
1:0 – Bałuszyński (4.), 2:0 – Warzycha (75., karny), 2:1 – Kleszczenko (83., karny)
Polska: Szamotulski – Wojtala, Zieliński, Jóźwiak – Hajto, Michalski, Czerwiec (46. Wałdoch), Nowak, Bałuszyński (71. Kucharski) – Citko,Warzycha (87. Staniek).
Mołdawia: Romanienko – Secu, Tołokonnikow, Testimitianu, Culibaba – Gajdamaszczuk, Szyszkin, Curtean, Epureanu (29. Cebotariu, 62. Miteriew) – Popovici (67. Spinu), Kleszczenko.
Żółte: Nowak, Wojtala/Spinu.

Migawka nr 2
07.10.1997, Kiszyniów, eliminacje Mistrzostw Świata 1998
Mołdawia – Polska 0:3
(0:1)
0:1 – Juskowiak (24.), 0:2 – Juskowiak (55.), 0:3 – Juskowiak (65.)
Mołdawia: Romanienko – Tiscican, Testimitianu, Culibaba, Spinu – Strojenko, Sziszkin, Miteriew, Epureanu – Popovici, Kleszczenko.
Polska: Kłak – Jóźwiak, Łapiński, Koźmiński – Iwan, Świerczewski, Michalski (70. Wałdoch), Brzęczek, Majak – Kowalczyk (67. Kucharski), Juskowiak (77. Bukalski).
Żółte kartki: Iwan, Kłak.

Migawka nr 3
06.02.2011, Vila Real de Santo Antonio (Portugalia), mecz towarzyski
Polska – Mołdawia 1:0
(1:0)
1:0 – Plizga (15.)
Polska: Sandomierski – Kikut, Celeban, Wojtkowiak, Wołąkiewicz – Pawłowski, Gol, Borysiuk (78. Wilk), Plizga, Kucharczyk (46. Rzeźniczak) – Nowak.
Mołdawia: Namasco – Bordian, Gołowatienko (77. Armas), Epureanu, Bolohan – Suworow (63. Calincow), Racu (63. Bulgaru), Tigrilas (46. Artur Patras), Cebotaru (53. Androniuc) – Picusciac (59. Bugajow), Doros.
Żółte kartki: Plizga – Tigrilas, Epureanu, Gołowatienko.

Migawka nr 4
11.09.2013, Wrocław, eliminacje Mistrzostw Świata 2014
Polska – Mołdawia 2:0
(1:0)
1:0 – Błaszczykowski (33.,k.), 2:0 – Wawrzyniak (81.)
Polska: Tytoń – Piszczek, Wasilewski, Glik, Wawrzyniak – Błaszczykowski, Polanski, Borysiuk (76. Krychowiak), Mierzejewski (71. Sobiech) – Lewandowski, Saganowski (46. Sobota).
Mołdawia: Namasco – Gołowatienko, Armas, Epureanu, Racu – Patras (46. Owseannicow), Gatcan, Iwanow (73. Onica), Suworow (82. Aleksiejew), Covalciuc – Picusciac.
Żółte kartki: Wasilewski – Gatcan

Migawka nr 5
07.06.2013, Kiszyniów, eliminacje Mistrzostw Świata 2014
Mołdawia – Polska 1:1
(1:1)
0:1 – Błaszczykowski (7.), 1:1 – Sidorenko (37.)
Mołdawia: Namasco – Armas, Gołowatienko, Epureanu, Bordian (71. Cebotaru) – Ionita, Gatcan, Antoniuc (82. Owseannicow), Dedow, Suworow (74. Paszczenko) – Sidorenko.
Polska: Boruc – Jędrzejczyk, Salamon, Komorowski, Wawrzyniak – Błaszczykowski, Polanski (79. Sobiech), Krychowiak, Mierzejewski (62. Zieliński), Rybus (64. Kosecki) – Lewandowski.
Żółte kartki: Antoniuc, Gatcan (Mołdawia)

Grzegorz Ziarkowski

  • Paweł Król

    Niewygodni są dla Nas, bo technicznie są nieźli – piłka im raczej nie przeszkadza… Druga sprawa to Nasza ogólnie słaba „kondycja”… Oczywiste rzeczy. W końcu może jednak nastąpi przełom, ale na to trzeba co najmniej kilku lat…
    Pozdrawiam

  • Paweł Król

    Mołdawianie to tacy „gorsi Rumuni”…

  • Grzegorz Ziarkowski

    My niestety z takimi grać nie lubimy. Masz rację, Paweł, że Mołdawii chyba bliżej do Rumunii niż do Rosji, choć Rosjanie trzymają łapę na tzw. republice naddniestrzańskiej, z Tiraspolem jako nieformalną stolicą.
    Kiedyś ciekawiły mnie sukcesy Sheriffa Tiraspol, który złamał monopol Zimbru Kiszyniów na mistrzostwo Mołdawii. Okazało się, że w podstawowym składzie nie wychodzi ani jeden Mołdawianin. Jest co najmniej siedmiu Brazylijczyków, Serbowie, Rumuni, jacyś Afrykanie, nawet Polak – Krzysztof Król się przewinął…
    Niemniej kraj dość fascynujący – ze względu na pewną aurę tajemniczości, która go otacza. Podobno trzeba uważać, żeby nie obudzić się w wannie z lodem bez jednej lub obu nerek 🙂
    Pozdrawiam

  • Paweł Król

    Tak… Widziałem takie fotki z podróży do Mołdawii, że głowa mała… 😉 Kraj praktycznie z najniższym PKB w Europie, ale raz byłem świadkiem hojności biednych ludzi z tego kraju…

  • Paweł Król

    Aha, nie dokończyłem… Hojności w pełnym tego słowa znaczeniu… Żadnej ironii (ani też poniżenia) z mojej strony poniżej nie było.

    Ale wyszła zbitka… 🙂 W ostatnim zdaniu… Nikt mnie niedługo nie zrozumie… 😉

  • Grzegorz Ziarkowski

    Tak na dobrą sprawę to my z nikim grać nie lubimy…
    Skandynawowie i Wyspiarze nie, bo preferują futbol oparty na grze siłowej, dużo walki w powietrzu,
    Południowcy nie, bo dobrze wyszkoleni technicznie, szybcy, długo utrzymują się przy piłce,
    Niemcy nie, bo nie
    Kraje z zachodniej Europy nie – wyszkolenie + doskonała taktyka
    słabeusze nie, bo się bronią i nie możemy grać z kontry
    i tak długo, długo można
    Najlepiej wziąć się do roboty, wypracować swój styl i grać swoje. Ale to się nie udaje od dawien dawna. O jakimś stylu można było mówić za Engela i chyba za Leo. Janas jechał na farcie, a o reszcie szkoda gadać…

  • Paweł Król

    Właściwie zgadzam się ze wszystkim…

  • Piciarm

    patrzac na ich flage to na pewno Moldawia ma blizej do Rumunii, niz do Rosji…

  • Grzegorz Ziarkowski

    Dzisiejszy mecz i wymęczona wygrana 1:0 przekonały mnie, że takie wyjazdy nie mają sensu. Jeszcze większego sensu pozbawione jest promowanie grajków pokroju Łukasza Madeja i Szymona Pawłowskiego. Kiedyś występy w kadrze były zaszczytem, a nie przykrym obowiązkiem. A niestety gra obu panów wyglądała żenująco. Podobnie jak Dawida Plizgi… Jeżeli tacy ludzie spalają się na meczu przy ośmiu widzach z Mołdawią to jaki będzie z nich pożytek, gdy przyjdzie walczyć z poważniejszym rywalem przy pełnych trybunach? Skutek będzie opłakany…
    Szkoda czasu na takie wyjazdy. Za Bońka miało ich nie być. Jednak nowy prezes uwikłał się w stare kontrakty i zamiast meczu z Litwą w Białymstoku lub Słowacją w Krakowie, mamy Mołdawię w Abu Zabi…

    • Paweł Król

      Niestety… Już od kilku dobrych lat panują takie „zwyczaje”. Wypady pod koniec roku do Turcji itd. Kiedyś tam z młodzieżowcami Bośni chyba graliśmy… Nie mam zupełnie pamięci do takich meczów… Nonsens. Nie mądrzę się, wystarczy. 🙂 Jest jak jest… Pozdrawiam.

  • Piciarm

    no Zibi nie dotrzymal slowa….w tej kwestii

  • Dariusz Kimla

    Grzesiu, masz dar przywoływania wspomnień z młodych lat 🙂
    Byłem na migawce nr 1, ależ były czasy, nie piłkarskie bynajmniej… Mieszanka kibicowska na trybunach i bluzgi przez ostatni kwadrans meczu.
    Dzień wcześniej byłem na młodzieżówce Pol-Moł w Chorzowie. Było chyba 0:0, ale głowy nie dam.

  • Piciarm

    pamietam dokladnie ten mecz 1997r Jusko 3 bramki ,ale pierwszej to mu obronca pomogl troszke… che che