Retro. Australia 2006

„Socceroos” wrócili na mundial po 32 latach. Ekipę mieli naprawdę przednią…

Pierwszy i jedyny awans na mundial Australijczycy wywalczyli w 1974 roku. W tak pamiętnych dla Polaków mistrzostwach świata w Niemczech drużyna z Antypodów nie przyniosła wstydu. Co prawda odpadła po fazie grupowej, ulegając 0:2 NRD, 0:3 przyszłym mistrzom świata – RFN i remisując 0:0 z Chile. Barwy drużyny australijskiej reprezentowali:
Bramkarze – Jack Reilly, Jim Milisavljevic, Allan Maher
Obrońcy – Doug Utjesenovic, Peter Wilson, Manfred Schäfer, Colin Curran, Harry Williams, Ivo Rudic, John Watkiss
Pomocnicy – Ray Richards, Jim Rooney, Jimmy Mackay, Max Tolson, David Harding
Napastnicy – Johny Warren, Gary Manuel, Atilla Abonyi, Adrian Alston, Peter Ollerton, Ernie Campbell, Branko Buljević.
Trenerem był Ralé Rašić.

Australijczycy całymi garściami czerpali z licznej jugosłowiańskiej emigracji. Szkoleniowiec Zvonimir „Ralé” Rašić urodził się w Mostarze, rezerwowy bramkarz Milisavljevic miał chorwackie korzenie – grał w drużynie SC Croatia, obrońca Dragan Utjesenovic przyszedł na świat w Belgradzie, ba, grał nawet w barwach OFK. Inny defensor, Ivo Rudic, urodził się i zmarł w Splicie, gdzie na świat przyszedł także napastnik Branko Buljević. Z kolei Attila Abonyi w wieku 10 lat przeniósł się z rodziną z Węgier do Australii.

Pomógł geniusz Guusa
Australijczycy trzykrotnie grali o awans do mundialu w barażach z piątą drużyną Ameryki Południowej. Za każdym razem odpadali. W 2005 roku szef australijskiej federacji postanowił głębiej sięgnąć do kieszeni i zatrudnił Holendra Guusa Hiddinka, który na ostatnim (2002) mundialu doprowadził Koreę Południową do strefy medalowej.

W eliminacjach w strefie Oceanii w grupie finałowej Australia zajęła pierwsze miejsce, wyprzedzając Wyspy Salomona, Nową Zelandię, Fidżi, Tahiti i Vanuatu. Podopieczni Hiddinka rozgromili m.in. 9:0 Tahiti czy 6:1 Fidżi. W ostatniej kolejce zanotowali wpadkę, remisując 2:2 z Wyspami Salomona. I to właśnie z tą ekipą zagrali w finale strefy Oceanii. Hiddink wyciągnął wnioski z eliminacji – w pierwszym meczu u siebie „Socceroos” wygrali aż 7:0 (gole: Jason Čulina, Mark Viduka 2, Tim Cahill, Scott Chipperfield, Archie Thompson i Brett Emerton), a na wyjeździe przypieczętowali awans „skromnym” 2:1 (bramki Thompsona i Emertona).

W listopadzie 2005 roku Australijczycy grali w barażach o mundial z Urugwajem. W Montevideo ulegli 0:1, by u siebie w obecności niemal 83 tysięcy widzów wygrać 1:0 po golu Marka Bresciano. Ponieważ dogrywka nie przyniosła efektu, finalistę mundialu wyłoniły rzuty karne. Z ekipy Australii nie trafił Viduka, zaś wśród „Urusów” pomylili się David Rodríguez i Marcelo Zalayeta. Decydującą o powrocie na mundial bramkę zdobył obrońca Lucas Neill.

Przeciwko „swoim”
Los bywa przewrotny i przydzielił Australię do grupy F z – Brazylią, Chorwacją i Japonią. Zwłaszcza starcie z Chorwatami zapowiadało się smakowicie, wszak podobnie jak w 1974 roku, wielu graczy „Socceroos” miało bałkańskie korzenie.

W połowie minionej dekady duża liczba Australijczyków grała na Starym Kontynencie, w najmocniejszych ligach, toteż pracujący równolegle w PSV Eindhoven Hiddink miał doskonałe rozeznanie w ich dyspozycji. Ryzykowne byłoby określenie, że byli gwiazdami w swoich drużynach, choć wielu z nich miało miejsce w podstawowych jedenastkach silnych teamów. Mark Schwarzer był podstawowym bramkarzem Middlesbrough, tam nieźle prezentował się też Mark Viduka. Neill i Emerton grali w Blackburn, Craig Moore w Newcastle, Tim Cahill w Evertonie, Bresciano w Parmie, Harry Kewell w Liverpoolu, a John Aloisi w Deportivo Alavés. Jason Čulina był podopiecznym Hiddinka w PSV.

Wszyscy ci ludzie nie byli anonimowi i znaleźli się w kadrze na mundial. Holender umiejętnie uzupełnił kadrę m.in. Željko Kalacem z AC Milan czy Chipperfieldem i Mile Sterjovskim (obaj FC Basel). Sam miał doświadczenie z dwóch mundiali – prowadził w nich reprezentacje Holandii i wspomnianej Korei Południowej.

Wyszli z grupy!
Na inaugurację w Kaiserslautern „Socceroos” pokonali 3:1 Japończyków, choć długo zanosiło się, że strzelec gola – kolega Artura Boruca i Macieja Żurawskiego z Celticu – Shunsuke Nakamura i spółka zgarną komplet punktów. W 84. do akcji wkroczył Cahill, wykazując najwięcej przytomności w zamieszaniu podbramkowym. Pięć minut później pomocnik Evertonu popisał się uderzeniem w stylu „stadiony świata” i było 2:1. W doliczonym czasie gry Azjatów dobił Aloisi.

W drugim meczu ekipa Hiddinka musiała stanąć naprzeciw mistrzów świata sprzed czterech lat – Brazylii. Do przerwy był bezbramkowy remis, w 49. minucie do siatki trafił Adriano. Potem dwoili się i troili Bresciano z Kewellem, ale ostatnie słowo należało do „Canarinhos” – w przedostatniej minucie wynik na 2:0 ustalił Fred.

W trzecim spotkaniu Australia grała z Chorwacją. W ekipie „Socceroos” aż siedmiu graczy miało pochodzenie chorwackie, zaś w drużynie Chorwacji trzech miało korzenie australijskie. Stawką było wyjście z grupy. Hrvatska dwukrotnie wychodziła na prowadzenie (Darijo Srna i Niko Kovač), ale drużyna Hiddinka za każdym razem doprowadzała do wyrównania (Moore i Kewell). Remis oznaczał, że Chorwaci jadą do domu, a Australijczycy zagrają w 1/8 finału!

W 1/8 finału Australijczycy wrócili na dobrze znany sobie stadion w Kaiserslautern. Jednak rywal był z dużo wyższej półki niż Japonia. To Włosi, żądni rewanżu za poprzedni, nieudany mundial. Grający od 51. minuty w osłabieniu „Azzurri” wygrali 1:0 po golu z karnego Francesco Tottiego w piątej minucie doliczonego czasu gry.

Podczas mundialu Guus Hiddink miał do dyspozycji 23 zawodników.
Bramkarze – Mark Schwarzer (1972, 3/0), Željko Kalac (1972, 1/0), Ante Čović (1975)
Obrońcy – Lucas Neill (1978, 4/0), Craig Moore (1975, 4/1), Brett Emerton (1979, 3/0), Tony Popović (1973, 1/0), Michael Beauchamp (1981), Mark Milligan (1985)
Pomocnicy – Tim Cahill (1979, 4/2), Jason Čulina (1980, 4/0), Vincenzo Grella (1979, 4/0), Mark Bresciano (1980, 4/0), Scott Chipperfield (1975, 4/0), Mile Sterjovski (1979, 3/0), Luke Wilkshire (1981, 2/0), Josip Skoko (1975), Stan Lazaridis (1972)
Napastnicy – John Aloisi (1976, 4/1), Mark Viduka (1975, 4/0), Harry Kewell (1978, 3/1), Joshua Kennedy (1982, 2/0), Archie Thompson (1978).

Od 2006 roku Australia bezpośrednio kwalifikowała się na każde mistrzostwa świata, ponieważ jest członkiem federacji azjatyckiej AFC. Ekipę „Socceroos” także zobaczymy na rosyjskim mundialu.

Grzegorz Ziarkowski

  • Marcin Wandzel

    Australii nie mógłbym nie lubić, bo grał niej mój chyba ulubiony piłkarz w historii Premier League, Tim Cahill. Obok Tottenhamu Redknappa Everton Moyesa to zresztą moja ulubiona ekipa w tej obecnie nudnej jak ględzenie Szpakowskiego lidze.

  • Paweł Król

    Ciekawostką samą w sobie z kadry drużyny z 1974 r. jest także Manfred Schäfer.
    A więc piąty razy Australia weźmie udział w MŚ. Aktualnie selekcjonerem tej reprezentacji jest również Holender, Bert van Marwijk.
    Co do ekipy z 2006, grała naprawdę nieźle i ciężko było pokonać Australijczyków – o czym, jak zresztą napisałeś, przekonali się Włosi.

  • Piciarm

    cześć
    Fajne retro. Australia na mundialu w Niemczech 2006r. grała naprawdę dobrze, pamiętam jej mecze, zresztą przypomniałeś nam wszystkim skład tej drużyny i jej dowódcę . 🙂
    Dobrze że zostały wrzucone ciekawe filmiki, szkoda było mi ich w 1/8 dzielnie się trzymaly kangury.
    pozdrawiam

  • Grzegorz Ziarkowski

    To chyba najlepsza reprezentacja Australii w historii. Szkoda, że trafili na przyszłych mistrzów świata już w 1/8. Gdyby poszczęściło im się tak jak choćby Ukraińcom (trafili na Szwajcarię) mogli zajść wyżej, a kto wie czy Hiddink znów nie sprawiłby sensacji i jego zespół drugi mundial z rzędu nie grałby o medale. Takiej skuteczności nie miał nawet Bora Milutinovic 😛

    • Piciarm

      tak ekipa była zacna, nazwiska dość znane tak na razie najlepsza też tak uważam.