TOP 250. Andrij Szewczenko (36.)

Subiektywny ranking najlepszych piłkarzy świata ostatnich trzech dekad. Na pozycji 36. Andrij Mykołajowycz Szewczenko.

Ukraiński napastnik ur. w 1976 r. we wsi Dwirkiwszczyna.
Szybki, silny, skoczny, z niezłą techniką i dokładnym, mocnym strzałem z obu nóg. Zdobywca Złotej Piłki w 2004 r.

Zaczynał w drugiej drużynie Dynama Kijów (55/21), później dwukrotnie pierwszy skład Dynama (łącznie 267/136), takoż dwukrotnie Milan (w sumie 322/175), w międzyczasie Chelsea (77/22).
W Kijowie pięć Mistrzostw i trzy Puchary Ukrainy oraz Superpuchar kraju. Z Milanem Scudetto, Coppa Italia, Superpuchar Włoch oraz Puchar i Superpuchar Europy.
W Chelsea Puchar Ligi.

W reprezentacji Ukrainy 111 meczów i 48 goli (rekord federacji).
Grał w MŚ 2006 i Euro 2012.
Trafiał z konkretnymi ekipami – Niemcy, Hiszpania, Włochy, Francja, Anglia. Nam też wcisnął.

Był Królem Strzelców ligi ukraińskiej, po dwa razy Pucharu Ukrainy, Ligi Mistrzów i Serie A. Trzy razy w Jedenastce Europy wg ESM, uznany Najlepszym Napastnikiem Europy wg UEFA, Najlepszym Stranieri w Serie A, widnieje w AC Milan Hall of Fame, FIFA 100, zdobywca Złotej Piłki itd…

Pozostaje najlepszym strzelcem w Superpucharze Włoch, derbach Mediolanu i el. MŚ w strefie UEFA.

Aktualnie jest selekcjonerem reprezentacji Ukrainy.

W młodości trenował boks, co zresztą widać…

W 2012 startował w wyborach parlamentarnych, ale jego partia nie uzyskała wystarczającej liczby głosów.

Jego żona, to Kristen Pazik – amerykańska modelka polskiego pochodzenia.

***

W Milanie:

Dariusz Kimla

  • Paweł Król

    Jedynie w Chelsea mu nie wyszło (aż żal było patrzeć, bo bardzo męczył się w tym klubie). Przy okazji tej wzmianki o lidze angielskiej warto wspomnieć, że kariery w Spurs nie zrobił w swoim czasie też kolega Szewczenki z Dynama Kijów – Rebrow.

    Pomijając etap kariery w Anglii, to klasa sama w sobie… Wzór do naśladowania i ścisła czołówka najlepszych piłkarzy świata.

    • Co prawda to prawda, choć statystyki nie najgorsze. Trochę podobnie do Torresa, który też przygasł w CFC, a wcześniej jeden z najlepszych napadziorów świata…

      • Paweł Król

        Również miałem wtrącić, w nawiasie, słówko o Torresie. Nie chciałem jednak takiego porównania, gdyż Hiszpan – co przemawia raczej na jego niekorzyść – znał specyfikę tej wymagającej ligi już wcześniej. Ale, prawdę mówiąc, formę Torresa dosłownie zjadły przebyte kontuzje (jedna chyba kolana). Takie jest moje zdanie. W każdym razie obaj się na Stamford Bridge nie sprawdzili, to fakty.

      • Marcin

        Osobiście, biorąc pod uwagę pewien półfinałowy mecz przeciwko Barcelonie, pobyt Rudego w Chelsea uważam za wyjątkowo udany. 😉

  • Piciarm

    witam
    pamiętam Szewę bardzo dobrze w Dynamie Kijów jak i AC Milan świetny napastnik, miło się go oglądało… szyki i dobry technicznie plus wyskok i głowa.

    Abramowicz się uparł na Szewczenkę i dopiął swego choć ten za szybko nie chciał opuścić Włoch… zresztą było widać że wyspy to nie jego teren he, he, tak w Chelsea FC – no to nie było już to !
    pozdrawiam

  • Grzegorz Ziarkowski

    Trochę brakowało mu sukcesów w reprezentacji, a przecież Ukraina w połowie ubiegłej dekady z Szewczenką i Rebrowem w sile wieku była bardzo mocna.
    Jakoś… niespecjalnie ceniłem Szewę, choć osiągnięcia mówią same za siebie 🙂