TOP 250. David Trezeguet (158.)

Subiektywny ranking najlepszych piłkarzy świata ostatniego ćwierćwiecza. Na pozycji 158. David Sergio Trezeguet.

Francuski napastnik ur. w 1977 r. w Rouen.
Szybki, zwinny, skoczny, z bardzo silnym strzałem.

Zawodową karierę zaczynał w argentyńskim Platense (5/0). Jednak karierę zrobił dopiero w Europie – najpierw Monaco (124/62), potem Juventus (314/171) i hiszpański Hércules (31/12).
Aktualnie w Newell’s Old Boys (dotychczas 19/5).

Niezbyt dużo trofeów z klubami (żadnego międzynarodowego!) – z ekipą z Księstwa dwa Mistrzostwa (1997, 2000) i Superpuchar Francji (1997).
Z Juve dwa Scudetto i dwa Superpuchary (2002, 2003).

Znacznie bardziej utytułowany z kadrą Francji, w której zagrał 71 razy i zdobył 34 bramki.
Mistrz i wicemistrz Świata oraz Mistrz Europy. Był na trzech mundialach (1998, 2002, 2006) i dwóch Euro (2000, 2004).

W 1998 r. został uznany Najlepszym Młodym Piłkarzem Ligue 1.
W 2001 r. znalazł się w Drużynie Roku wg UEFA.
W 2002 r. dostąpił aż trzech zaszczytów – Najlepszy Zagraniczny piłkarz Serie A, Najlepszy Piłkarz Serie A i Król Strzelców włoskiej ligi.
Trezeguet znajduje się na prestiżowej liście FIFA 100.

Dotychczas w karierze 611 meczów i 301 bramek.

W finale Euro 2000 zdobył Złotą Bramkę, która dała Francuzom tytuł Mistrzów Europy.
Z kolei w finale MŚ 2006, w serii rzutów karnych, Trezeguet jako jedyny piłkarz nie trafił do siatki. Tytuł Mistrzów Świata powędrował wtedy do Włoch…

Nasz bohater dorastał w Argentynie. Jego ojciec, Argentyńczyk, Jorge Trezeguet także był piłkarzem; grał na pozycji obrońcy. Teraz jest menedżerem swojego syna oraz zajmuje się wyszukiwaniem talentów dla Juventusu.
Z kolei żona omawianego zawodnika jest Hiszpanką.

Wieść niesie, że nasz bohater to zdobywca gola rekordzisty w LM. Chodzi mianowicie o siłę strzału. Rzecz miała miejsce w 1998 r. podczas meczu ćwierćfinałowego rozegranego między Man Utd i Monaco. Piłka po jego strzale osiągnęła prędkość ponad 157 km/h i wpadła do bramki rywali.

Jest najlepszym zagranicznym strzelcem Juventusu w historii tego klubu.

Kiedy Juve spadło do Serie B po aferze Calciopoli, Trezeguet pozostał lojalny wobec klubu i mimo ofert, został w Turynie. Rok później wywalczył awans do elity.
Gdy odezwał się River Plate, Francuz był w siódmym niebie – to bowiem jego ukochany klub z dzieciństwa. River właśnie spadli z pierwszej ligi. Napastnik został piłkarzem tego klubu i… pomógł RP wrócić do argentyńskiej Primera División.

***

Polecam:

Dariusz Kimla

  • Grzegorz Ziarkowski

    Ciekawe czy gdyby Trezeguet zdecydował się na grę dla Argentyny, znaczyłby dla niej tyle i osiągnął w niej tyle co w „Tricolores”… Chyba jednak nie. Po pierwsze – miałby o wiele większą konkurencję: Batistuta, Lopez, Ortega, Crespo i inni. Po drugie – Albicelestes nie umieją grać na wielkich turniejach i nawet David by im nie pomógł, nawet jeśli zdołałby się przebić przez wyżej wymienioną konkurencję. Po trzecie – Veron nie był tak genialnym rozgrywającym i asystentem jak Zidane…

  • Piciarm

    czesc lubie goscia…jeszcze bardziej z Twojego opisu, pomaga swoim klubom…w ktorych gral
    ciekawilo mnie wlasnie ze poczatek w argentynie ? i koniec kariery takze w jego drugiej ojczyznie….jak sie okazalo
    mysle ze dobrze ze gral dla Francji, kluby niezle -pamietalem go z Juve i Monaco

  • Paweł Król

    Picia, tak, to dość znana historia, z wątkiem argentyńskim.
    Bardzo dobry napastnik…

    Pozdrawiam

  • Dariusz Kimla

    Merci beaucoup pour vos commentaires 🙂