TOP 250. Marc Overmars (177.)

Subiektywny ranking najlepszych piłkarzy świata ostatniego ćwierćwiecza. Na pozycji 177. Marc Overmars.

Holenderski pomocnik ur. w 1973 r. w niewielkiej miejscowości Emst.
Świetny skrzydłowy, obunożny i bardzo szybki. Miał wiele przydomków nawiązujących do owej szybkości – „Roadrunner”, „Speedy Gonzales” czy „TGV”…

Profesjonalną karierę zaczynał i kończył w Go Ahead Eagles, gdzie jest uwielbiany przez kibiców do dziś (łącznie 35/1). Później kolejno: Willem II (31/1), AFC Ajax (193/47), Arsenal FC (142/41) i FC Barcelona (141/19).

Z Ajaxem trzykrotny Mistrz Holandii (1994, 1995, 1996), Puchar Holandii (1993), dwa Superpuchary (zwane w tym pięknym kraju Johan Cruijff Schaal – 1993, 1994), Puchar i Superpuchar Europy oraz Puchar Interkontynentalny (1995).
Z Arsenalem potrójna korona w sezonie 1997/98 – Mistrzostwo, FA Cup i Tarcza Dobroczynności.
Co ciekawe, w Barcelonie grał przez cztery lata (2000-2004) i nie zdobył w tym czasie żadnego trofeum!

W reprezentacji Holandii 86 meczów i 17 goli.
Grał na Euro 2000 (półfinał) i 2004 (takoż półfinał) oraz w MŚ 1994 i 1998 (IV miejsce).

Łącznie w karierze 628 meczów i 126 bramek.

W 1992 r. Wybrano go Talentem Roku w Holandii, rok później zdobył nagrodę Golden Shoe – prestiżowy laur indywidualny przyznawany przez dziennikarzy De Telegraaf i Voetbal International. Na MŚ w USA został Najlepszym Młodym Piłkarzem turnieju.

Overmars przeszedł do Barcelony z Arsenalu za ponad 40 mln €, co czyni go najdroższym holenderskim piłkarzem wszech czasów.

Obecnie pracuje w Ajaxie – jest Dyrektorem Sportowym w tym wielkim klubie.

***

Co tu pisać… Patrzcie i podziwiajcie:

Dariusz Kimla

  • Paweł Król

    Od Niderlandów bije taki przyjemny spokój, mam na myśli szczególnie miejsca… 🙂

    Piłkarz tego pokolenia, które nazwałbym jeszcze Totalnym; wyszkolonym i preferującym Futbol totalny. Późniejsi piłkarze już tacy nie byli, nie są. Brakuje im polotu, bo teraz liczy się przede wszystkim efektywność, czego najlepszym dowodem było srebro przywiezione za kadencji Berta van Marwijka z RPA.

    Mnie cieszą przebojowe akcje, nieszablonowe rozwiązania, ale wiem, że dzisiaj one nie są decydujące. Darzę sympatią więc zarówno nielicznych wirtuozów, jak również, będących w przewadze, solidnych, ciężko pracujących piłkarzy, do których zaliczam, doświadczonego już zresztą, Dirka Kuyta. Dlatego tak mam od lat, bo wiem, że nawet jak nie uda mu się proste zagranie, to się nie załamie – będzie się dalej starał, pracował dla drużyny.

    Wdał się jakby minimalny kryzys w szeregi holenderskiej piłki (daj Boże każdemu taki poziom…), ale myślę, że oni szybko wymyślą plan, który przywróci reprezentacji i klubom blask. Na razie mogą pewne wzorce czerpać m.in. od Belgów, co wcale nie byłoby złym pomysłem. Pytanie tylko, do bardziej zorientowanych, czy czasami Holandia nie jest przypadkiem przed Belgami w kwestii szkolenia…? Czytałem jedynie o reformie wprowadzonej w Belgii po ME w 2000 roku, znam pewne rozwiązania, które wprowadzili, lecz czy wyprzedziły one holenderską myśl, planowanie… Tego nie wiem.

  • Grzegorz Ziarkowski

    I pomyśleć, że za czasów młodzieżówki prowadzonej przez Wiktora Stasiuka, w meczu Polska – Holandia wielkie kłopoty Overmars miał z niejakim Arkadiuszem Kubikiem… Ale tamta młodzieżówka była mocna. W eliminacjach do młodzieżowych MŚ wyszła z grupy z Anglią i Holandią, a zastopowali ich Portugalczycy z Rui Costą i Luisem Figo na czele.
    Pozdrawiam

  • Paweł Król

    Grzesiu, jak zwykle, przypomniał mi o (nie…) istnieniu polskiej piłki… 🙂 Kubik akurat był nieźle wyszkolony, jak na nasze możliwości…

  • BlaugranaFAN

    Dodam, że na Euro 2004 także jego drużyna osiągnęła półfinał (porażka z Portugalią, w 1/4 pokonali Szwedów w karnych).

  • Dariusz Kimla

    Rzecz oczywista, która mi umknęła. Dzięki wielkie, już dopisuję…

  • Piciarm

    Overmars swietny zawodnik zwinny i szybki jak gepard…
    lubilem jego gre…zlote lata Ajaxu…

  • Pilar

    1973 – świetny rocznik 😉

  • Maciek

    Dodam, że pan Marek O. dzieli zainteresowania z naszym Tomkiem Iwanem if ju noł łot aj min…pzdr

  • Dariusz Kimla

    Pilar, dobry rocznik, to prawda (Ryan Giggs)…
    Vlepy doszły?

    Groeten

  • indyk

    Jak dla mnie nr 1. Liczyłem że będzie wyżej, patrze a tutaj np. Kaładze przed nim… cóż – subiektywny ranking 🙂
    Od niego i MŚ98 (niesamowita Holandia) zaczęła się moja fascynacja piłką kopaną tak na poważnie.

    Warto przypomnieć jak grając w Barcelonie zachował się gdy dopadła go kolejna kontuzja – napisał list do socios gdzie wyjaśnił że nie mogąc grać na dotychczasowym wysokim poziomie, postanawia zakończyć przygodę z piłką. Wszystko to mimo jeszcze (chyba przez rok) obowiązującego – nie małego zresztą – kontraktu. Zrezygnował z pieniędzy. Podkreślał to wtedy jeden z prezesów. Mimo możliwości dorobienia niezłej kasy tylko się lecząc, albo grając od czasu do czasu, wolał zrezygnować. Albo gram na sto procent albo wcale – zrezygnował też z późniejszych ofert z włoch i anglii. Dla mnie klasa sama w sobie – ciekawe ilu dzisiejszych grajków było by na coś takiego stać.
    Zresztą tamta Barca była dziwna, aż szkoda że trafił na taki jej okres. Niby z przodu ok (Rivaldo, Kluivert, Cocu, Enriqu, Xavi pomału wprowadzany), ale tyły były dramatyczne (zresztą co się dziwić jak grały tam wynalazki typu Christanval albo Coco, do tego parodie bramkarzy). Messi z takimi tyłami też pewno niewiele by ugrał. Marc liznął jeszcze początkowych czasów Ronaldinhio, szkoda że tak niewiele. Gdy zaczynała się rodzić wielka Barca, jemu znów przeszkodziło to co prześladowało go całą karierę – kontuzja.

  • Dariusz Kimla

    Znakomity, to prawda, gdyby nie te kontuzje, byłby o wiele wyżej.
    Niedawno rozmawiałem o nim z człowiekiem z naszego domku na drzewie. Zapytałem – na którym umieściłbyś Overmarsa? Odpowiedział – nie dałbym go w ogóle. Jak widzisz, wielce subiektywne to wszystko…

    A Kaladze jednak miał troszkę trudniej. O wiele ciężej wybić się z takiej Gruzji, niż z Holandii. No i KK dwa Puchary Europy z Milanem, taki chłopek z dalekiej Gruzji…

    Podobnie kiedyś zachował się Redondo. W rzeczonym Milanie zrezygnował z pieniędzy po kontuzji.

    Wielkie dzięki za rzeczowy komentarz.
    Pozdrawiam

  • Dariusz Kimla

    test