Trzi rogi elwer (17). Reprezentacja

Hasło „reprezentacja” większości kibiców piłkarskich kojarzy się z drużyną Adama Nawałki. Niektórzy znają jeszcze drużynę futsalową, ewentualnie plażówkę…

Mało kto jednak wie, a do niedawna ja również, że istnieje reprezentacja Polski piłkarzy bez kontraktów.
Od kilkunastu lat organizowane są dla nich turnieje, które mają pomóc zawodnikom w znalezieniu klubów, a co za tym idzie, pracy.
Rozgrywki te organizuje FIFPro, czyli Międzynarodowa Federacja Piłkarzy Zawodowych.

Pierwszym etapem są eliminacje rozgrywane w różnych krajach. Zwycięzcy tych meczów kwalifikują się do turnieju finałowego, który dwa lata temu miał miejsce w Holandii, a w minionym roku w Czechach.

Latem 2015 roku przez przypadek dowiedziałem się, że niedaleko mego miejsca zamieszkania, konkretnie w Wodzisławiu, odbędą się dwa mecze eliminacyjne polskiej kadry. Miał to być debiutancki występ naszej drużyny w tych rozgrywkach.
Początkowo nie bardzo wiedziałem, czy warto w ogóle się na coś takiego wybierać. Ale, że był to początek lipca i we wszelakich rozgrywkach była martwa cisza, pojechałem.

Kilka słów o miejscu, gdzie rozgrywane były mecze i gdzie reprezentacja miała zgrupowanie.
Gosław Sport Center w Wodzisławiu Śląskim.
Sama nazwa ośrodka pewnie większości osób niewiele mówi. Ale już nazwisko właściciela średnio zorientowany kibic powinien kojarzyć.
To Dariusz Kozielski. Człowiek, który swego czasu miał uratować dla Wodzisławia Ekstraklasę.
Piekarz-sponsor, przez krótki czas uważany za zbawcę Odry. Zapraszany do programów TV, typu Liga+ Extra itp.

Chociaż od kilku dni upał niemiłosierny, w Gosławiu zastaję kilka pięknie przygotowanych boisk piłkarskich. Nic dziwnego, że co roku na swe letnie zgrupowania przyjeżdżają tam ekstraklasowe drużyny.

Pierwszy mecz z Danią. Poszło gładko 3:0. W bramce polskiej drużyny Maciej Mielcarz. W polu były reprezentant Marcin Kikut. Trenerem były zawodnik Odry, mający za sobą występy w lidze japońskiej Piotr Sowisz.

Wodzisław Śląski – Jedłownik, Gosław Sport Center
Mecz piłkarzy bez kontraktów, Turniej FIFPro
Polska – Dania 3:0 (1:0)
04.07.2015, 17:00

W drugim meczu rywal z wysokiej półki. Triumfator dwóch poprzednich edycji, Serbia.
Jedną z pierwszych osób, jakie spotkałem przed meczem, był szef Szef Serbskiego Związku Piłkarzy.
Kto nim jest? Mistrz Polski (Legia), zdobywca Pucharu Czech (Sparta) Mirko Poledica.
W Polskiej drużynie kilka zmian. Dołączył znany z gry w Górniku Zabrze, Dawid Jarka oraz Petar Borovicanin (Sandecja, ROW, Garbarnia) i Matko Perdijić (Ruch, Cracovia).

Polacy wygrali 4:0 i awansowali do turnieju finałowego w Rijnsburgu, gdzie zagrali z Hiszpanią.

Wodzisław Śląski – Jedłownik, Gosław Sport Center
Mecz piłkarzy bez kontraktów, Turniej FIFPro
Polska – Serbia 4:0 (2:0)
11.07.2015, 17:00

Jak się później okazało, nie był to koniec moich kontaktów z rozgrywkami FIFPro.
Po roku udało mi się zobaczyć mecz sparingowy przygotowującej się do turnieju reprezentacji Czech z drużyną SFC Opava.
Mecz rozegrano w miejscowości Žimrovice, na pięknie położonym wśród lasów stadionie klubu TJ Papírny.
Choć w czeskiej drużynie zagrali tacy piłkarze jak były zawodnik Termaliki, Mario Lička, czy Senegalczyk Gaston Mendy, gwiazdą nieoczekiwanie stał się rezerwowy bramkarz.
Już samo jego wejście na kilka ostatnich minut, wywołało aplauz licznie przybyłych kibiców.
Zagrał tylko dwie minuty, raz złapał piłkę, raz ją wypiąstkował, a po meczu był najbardziej obleganym człowiekiem na stadionie. Wiele osób robiło sobie z nim pamiątkowe zdjęcia.

Tomáš Kuča. Bramkarz amatorskich niższych lig, z okolic Havířova i Karviny. Zawodnik o niskich umiejętnościach, ale dużej ambicji i chęci grania w zawodowym klubie.
Ale wystarczyło wpisać jego nazwisko do internetowej wyszukiwarki, by ukazała się „gwiazda” mediów społecznościowych, internetowy celebryta.
Sam mecz w miarę wyrównany, o czym świadczy wynik 2:2.
Tomáš zachował czyste konto do końca meczu.
Niestety, żaden klub nie upomniał się o niego.

Žimrovice – Stadion TJ Papírny, 29.06.2016, 16:00
Slezský FC Opava – Reprezentacja ČAFH 2:2 (1:0)
Sparing
Bilet – 20 Kč

Jacek Bula
trzi rogi elwer

  • Piknie tam w Žimrovicach.
    Jacek, jaki poziom piłkarski na tych meczach?

    • Jacek

      Trudno ocenić poziom gry, bo to zbieranina piłkarzy, bez dobrego zgrania, po krótkim zgrupowaniu. Jednak mogę zaryzykować stwierdzenie, że w I polskiej lidze (Nice) by się nie utrzymali.

      • Szczerze, to myślałem, że poziom jednak ciut wyższy… Dzięki za odp.

  • Paweł Król

    Słyszałem kilka lat temu o tej inicjatywie (najbardziej właśnie w kontekście poszukiwania w ten sposób klubu przez Mielcarza i Kikuta). Bardzo ciekawy temat.

    Odra Wodzisław próbowała się bronić rozpaczliwie przed spadkiem sięgając po coraz to bardziej znanych piłkarzy (Arek Onyszko i Mauro Cantoro). Być może, nie starczyło czasu na odpowiednie zgranie. Chyba jednak nie w takiej polityce tkwiła przez lata siła wodzisławskiego klubu.

  • Piciarm

    ciekawie jak zawsze….
    nie slyszalem o takich rozgrywkach , fajny pomysl
    Raciborskie – dobre piwko z beczki – mniam 🙂